Zapytanie nr 2029

do ministra spraw zagranicznych

w sprawie pozycji Polski w Europie i świecie

Zgłaszający: Krzysztof Tchórzewski

Data wpływu: 03-12-2024

W 44. numerze „Echa Katolickiego”, tygodnika regionalnego w Siedlcach, prof. Ryszard Legutko w rozmowie „Lepiej nie będzie” stwierdza: Niemcy postrzegają Rosję jako stały element polityki europejskiej. Natomiast nie postrzegają w ten sposób Polski i Ukrainy. Takie myślenie polityczne jest bardzo głęboko zakorzenione i w historii, i w świecie. Świadomość tego powinna od dłuższego czasu jednoczyć wszystkie siły polityczne w Polsce, bo tylko wtedy będzie można w jakiś sposób temu przeciwdziałać.

Profesor Legutko komentuje także nieobecność Polski podczas ostatnich rozmów dotyczących agresji Rosji na Ukrainę: Ta nieobecność tylko potwierdza to, że Polska, pod obecnym rządem, nie jest żadnym mocnym graczem w polityce europejskiej ani żadnej innej. To rząd posłuszny, nie jest samodzielnym graczem, który od początku zgłaszałby swoje interesy i domagał się, by były one uwzględniane. Polski rząd jest uzależniony od Berlina i Brukseli, do czego zresztą sam doprowadził, ponieważ podczas walki z Prawem i Sprawiedliwością korzystał właśnie ze wsparcia instytucji europejskich i Berlina. Teraz oni nie mają powodu, by się z nami liczyć, bo przecież i tak Donald Tusk zaakceptuje wszystko, nawet jak nie będzie mu się to podobało.

Taka ocena Ryszarda Legutki, znanego polityka europejskiego, jest bardzo poważnym ostrzeżeniem.

Proszę o informację:

Dlaczego i z jakiej przyczyny takie poważne zaniedbania polskiego obecnego rządu mają miejsce?