Zapytanie nr 2212

do ministra ds. równości

w sprawie dehumanizacji w debacie publicznej ze strony członków rządu

Zgłaszający: Jarosław Sachajko

Data wpływu: 11-02-2025

Szanowna Pani Minister,

zwracam się do Pani w sprawie głęboko niepokojącego zjawiska dehumanizacji w polskiej debacie publicznej, którego drastycznym przykładem była wypowiedź członka rządu Pana Przemysława Koperskiego z dnia 3 stycznia 2025 r. na antenie telewizji Polsat. Podczas programu publicznego minister Koperski skierował do mnie następujące słowa: "Jest taka powieść »Harry Potter« i tam był taki szczur Parszywek, który udawał normalnego szczurka, a tak naprawdę był sługą Mrocznego Pana, i podobnie jest z panem posłem".

Takie porównania są nie tylko niedopuszczalne w demokratycznym państwie prawa, ale również niebezpieczne dla jakości debaty publicznej i relacji społecznych. Historia wielokrotnie pokazała, że dehumanizacja przeciwników politycznych jest wstępem do ich wykluczenia, nienawiści, a w skrajnych przypadkach do aktów przemocy. Przykłady XX wieku są tego najlepszym dowodem – nazistowskie Niemcy odczłowieczały Żydów, komunistyczne reżimy określały przeciwników mianem „szkodników” i „robactwa”, co prowadziło do ich eksterminacji lub brutalnych prześladowań. Takie mechanizmy stosowano także w czasie ludobójstwa w Rwandzie w 1994 roku, gdzie określenie Tutsi jako „karaluchów” miało na celu usprawiedliwienie mordów dokonanych przez Hutu.

Zjawisko dehumanizacji jest dobrze udokumentowane w literaturze naukowej. Jak wskazuje Helena Sojka-Mastalerz w pracy "O inwektywach zwierzęcych w języku polskim", porównywanie ludzi do zwierząt służy ich deprecjacji i upokorzeniu. Gabriela Jarzębowska w "Retoryce deratyzacji w PRL" podkreśla, że utożsamianie ludzi ze szczurami było narzędziem propagandy totalitarnej, mającej na celu symboliczne wykluczenie przeciwników politycznych. Amadeusz Citlak w analizie "Psychologiczne uwarunkowania aktów dehumanizacji" zwraca uwagę, że takie praktyki zawsze prowadzą do eskalacji agresji społecznej.

To nie tylko kwestia etyki poselskiej, ale fundamentalnej zasady szacunku dla drugiego człowieka, na której powinno opierać się każde demokratyczne społeczeństwo. Jest absolutnie niedopuszczalne, aby członek rządu czy parlamentarzysta stosował retorykę, która godzi w godność drugiego człowieka i nawiązuje do języka nienawiści znanego z totalitarnych reżimów.

Tym bardziej oburzające jest to, że rząd, który deklaruje walkę o równość, szacunek i poprawę debaty publicznej, w praktyce toleruje takie zachowania swoich przedstawicieli. To hipokryzja i kompromitacja polityki równościowej, na której rzekomo opiera się jego program. Jeśli rząd naprawdę wierzy w wartości demokratyczne, powinien wyciągnąć konsekwencje wobec ministra Koperskiego i zapobiegać podobnym aktom w przyszłości.

W związku z powyższym zwracam się do Pani Minister z następującymi pytaniami:

  1. Jakie jest oficjalne stanowisko ministra ds. równości w sprawie dehumanizacyjnych wypowiedzi w debacie publicznej?

  2. Czy minister ds. równości zamierza podjąć działania w celu przeciwdziałania mowie nienawiści i dehumanizacji w życiu publicznym, szczególnie ze strony członków rządu?

  3. Jakie kroki zostaną podjęte wobec osób publicznych, które używają języka upokarzającego i dehumanizującego wobec innych?

  4. Czy minister ds. równości planuje wdrożenie programów edukacyjnych lub kampanii społecznych mających na celu podniesienie standardów debaty publicznej, w szczególności czy zacznie od edukacji członków rządu?

  5. Czy wobec posła Przemysława Koperskiego zostaną wyciągnięte konsekwencje, skoro jego wypowiedź pozostaje w jawnej sprzeczności z wartościami równościowymi deklarowanymi przez rząd?

Oczekuję nie tylko deklaracji, ale konkretnych działań w tej sprawie. Jeśli rząd rzeczywiście dąży do poprawy języka debaty publicznej, to nie może pozostawać bierny wobec tak skandalicznych wypowiedzi.