do ministra spraw zagranicznych
w sprawie wezwania do zapłaty odszkodowania za bezumowne korzystanie z nieruchomości przy ul. Senatorskiej 11 w Warszawie skierowanego do Towarzystwa Polsko-Szwedzkiego przez dzielnicę Śródmieście m.st. Warszawy
Zgłaszający: Klaudia Jachira
Data wpływu: 24-03-2025
Szanowny Panie Ministrze,
w związku ze skierowanym do mnie pismem prezesa Towarzystwa Polsko-Szwedzkiego w sprawie rozpoznawanej przez dzielnicę Śródmieście m.st. Warszawy o odszkodowanie za bezumowne korzystanie z nieruchomości położonej przy ul. Senatorskiej 11 w Warszawie (Pałacu Małachowskich) przez Towarzystwo Polsko-Szwedzkie chciałabym przedstawić problem natury dyplomatycznej, z którym zwróciło się do mnie ww. towarzystwo.
Towarzystwo Polsko-Szwedzkie powstało w 1926 r. i zaraz po wznowieniu działalności po II wojnie światowej potrzebowało siedziby. Powstał Komitet Budowy Domu Towarzystwa Polsko-Szwedzkiego. Na wniosek komitetu towarzystwo podjęło decyzję, że jego siedziba powinna stanowić wkład w odbudowę zabytków stolicy, a odbudowany budynek powinien być siedzibą TP-S, innych organizacji i firm szwedzkich funkcjonujących pod szyldem Domu Szwedzkiego (Sverige Hus). Towarzystwo zwróciło się do Towarzystwa Szwedzko-Polskiego w Sztokholmie, a pośrednio do Szwedzko-Polskiej Izby Handlowej o współudział strony szwedzkiej w budowie Domu Szwedzkiego.
Ówczesne władze przydzieliły organizacji do odbudowy ruiny Pałacu Małachowskich. Do prac projektowych i odbudowy budynku przy ul. Senatorskiej 11 przystąpiono na podstawie umowy z Zarządem Miasta Stołecznego Warszawy potwierdzonej promesą podpisaną przez wiceprezydenta Miasta Stołecznego Warszawy Bolesława Jaszczuka z dn. 27 lipca 1948 r., w której przyrzeczono prawo własności czasowej gruntu. Warunkiem było postawienie budynku do 1 lipca 1949 r. Dopiero w marcu 1949 r. Warszawska Dyrekcja Odbudowy podpisała umowę na roboty z firmą Beton Stal na kwotę niemal 30 mln zł i z szaleńczym terminem realizacji 31 maja 1949 r.
Mieszkańcy Sztokholmu dołożyli się do odbudowy. Pieniądze pochodziły ze zbiórek. TP-S o pomoc poprosiło bliźniacze Towarzystwo Szwedzko-Polskie w Sztokholmie. Pieniądze wpłacały szwedzkie firmy i instytucje, ale też zwykli mieszkańcy Sztokholmu. W TP-S słyszę, że walka o Pałac Małachowskich to też zobowiązanie wobec darczyńców. O zaangażowaniu Szwedów świadczy m.in. podziękowanie dla prezydenta Sztokholmu podpisane przez ówczesnego prezydenta Warszawy Stanisława Tołwińskiego.
Państwowa firma doprowadziła budowę do stanu surowego i podwoiła stawkę, ultymatywnie żądając 2,5-krotnie wyższej od umówionej kwoty za realizację inwestycji, co w 1949 r. doprowadziło do utraty przez TP-S znacznej części odbudowanego przez siebie budynku.
W 1951 r. premier Józef Cyrankiewicz przekazał Senatorską 11 innej organizacji – potężnemu PTTK. Zarządził, że ma ją odbudować ze środków jednego z ministerstw, i prace zostały dokończone. TP-S z kolei premier przydzielił przy Senatorskiej na stałe w użytkowanie „4 izby wraz z prawem użytkowania sali oraz innych pomieszczeń wspólnych”.
Przez ponad 70 lat dwie organizacje dzieliły budynek. Towarzystwo ma jedno piętro, resztę - PTTK. TP-S ponosi część kosztów eksploatacji.
W 1990 r. budynek został decyzją wojewody (tak jak wiele innych w Warszawie) skomunalizowany. PTTK próbowało wywalczyć przed sądem użytkowanie wieczyste gruntu, ale mu się to nie udało. Towarzystwo nie próbowało, nie ma na to pieniędzy, ale jego władze uważają się za właściciela gruntu i współużytkownika budynku.
Gdy prawie 20 lat temu urząd miasta zaproponował organizacjom dzierżawę, obydwie odmówiły. Sprawa wróciła jesienią 2022 r. Burmistrz Śródmieścia wezwał towarzystwo (a także PTTK) do zapłaty za bezumowne korzystanie z nieruchomości za trzy lata wstecz. PTTK dostało rachunek na ponad 850 tys. zł, a towarzystwo - na 145 tys. zł. Burmistrz nakazał też płacić miesięcznie niemal 24 tys. zł (PTTK) i 4 tys. zł (TP-S).
O powyższej sytuacji zostało powiadomione Towarzystwo Szwedzko-Polskie w Sztokholmie, Zrzeszenie Organizacji Polonijnych w Malmö oraz Ambasada Szwecji w Polsce.
Biorąc pod uwagę powyższe, zwracam się z prośbą o udzielenie odpowiedzi na następujące pytanie:
Czy Ministerstwo Spraw Zagranicznych widzi możliwość podjęcia się arbitrażu dyplomatycznego w rozwikłaniu sporu pomiędzy Towarzystwem Polsko-Szwedzkim a burmistrzem dzielnicy Śródmieście w celu uregulowania trudnej sytuacji prawnej Pałacu Małachowskich wobec skomplikowanej historii Polski i Warszawy?
Z poważaniem