Zapytanie nr 2385

do ministra zdrowia

w sprawie wsparcia dla Fundacji Rodzić po Ludzku

Zgłaszający: Elżbieta Anna Polak

Data wpływu: 02-04-2025

Czy Ministerstwo Zdrowia wspiera Fundację Rodzić po Ludzku? Niestety dalsze prowadzenie jej potrzebnej i wciąż oczekiwanej działalności jest poważnie zagrożone.

To mogą być ostatnie miesiące jej działalności!

Fundacja Rodzić po Ludzku, która od 29 lat stoi na straży praw kobiet, może zakończyć działalność. Z bardzo prozaicznego powodu. Braku pieniędzy. Współtworzący Fundację zespół stoi na krawędzi. Bez społecznego wsparcia Rodzić po Ludzku nie będzie mogła kontynuować swojej działalności.

W załączeniu oświadczenie Fundacji.

Oświadczenie Fundacji

Nikt nie kwestionuje, że Rodzić po Ludzku to jedna z najważniejszych inicjatyw obywatelskich III RP. Wszyscy zgadzają się, że dzięki niej porodówki w Polsce przechodzą rewolucję - wieloosobowe sale porodowe to niechlubne pojedyncze wyjątki, kobieta nie rodzi sama, noworodki nie są oddzielane od matek, a kobiety odzyskują głos i podmiotowość. To wszystko prawda. Ale jest też druga prawda - dziś stoimy na krawędzi tej historii.

Fundacja Rodzić po Ludzku działa od 1996 roku. Przez ten czas realnie zmieniliśmy opiekę okołoporodową w Polsce. Naszym największym osiągnięciem jest to, że „rodzenie po ludzku” stało się nie tylko ideą, ale prawem. Konkretnym, obowiązującym rozporządzeniem Ministra Zdrowia.

Każdego dnia monitorujemy sytuację na porodówkach, publikujemy ranking szpitali, udzielamy porad prawnych, reagujemy na łamanie praw pacjentek, tworzymy raporty i rekomendacje, które trafiają na biurka decydentów. W ciągu ostatnich dwóch lat przeprowadziłyśmy ponad 100 interwencji w szpitalach. Dostarczamy dane, na których można oprzeć polityki zdrowotne.

Jesteśmy merytoryczne, rzetelne i niezależne.

I tu właśnie zaczyna się problem.

Nasza praca jest doceniana na świecie, nagrodziły nas WHO i ONZ. Za granicą jesteśmy uznanym, eksperckim głosem. A w Polsce?

Organizacja taka jak nasza, ma kilka źródeł finansowania: 1,5% z podatku, granty i darowizny. Obecna władza nie wspiera nas w ogóle. Pomimo uznania, którym się cieszymy, pomimo naszej efektywności, pomimo zmian, jakie udało nam się wprowadzić - ta administracja nie pomaga nam finansowo w realizacji naszej misji.

Zmiany systemowe, o które walczymy, nie dzieją się z dnia na dzień. To proces wymagający lat pracy, stałego monitoringu, analizy i interwencji. W Fundacji nie zajmujemy się spektakularnymi akcjami ratunkowymi, które trafiają na pierwsze strony gazet. Ratujemy system, by działał dobrze dla wszystkich – konsekwentnie, każdego dnia. Może dlatego umykamy uwadze tych, którzy mogliby nas wesprzeć.

Demokracja to nie tylko wybory. To także wspieranie instytucji, które stoją na straży praw obywatelskich, w naszym przypadku: praw kobiet w opiece zdrowotnej. Wszyscy są „za rodzić po ludzku”, ale to się samo nie robi.