do ministra infrastruktury
w sprawie oznaczeń ułatwiających poruszanie się po dworcu Poznań Główny
Zgłaszający: Franciszek Sterczewski
Data wpływu: 02-05-2025
Szanowny Panie Ministrze,
poznański węzeł kolejowy i stacja Poznań Główny od wielu lat czekają na zmiany. Wprawdzie już ponad 10 lat temu oddany został do użytku nowy budynek dworca, jednak o jego wygodzie i funkcjonalności świadczy najlepiej określenie go prześmiewczo mianem chlebaka. Poruszanie się po nim jest trudne (choć nadal mniej niż było przed zmianą numeracji peronów z 2022 r.) i stanowi dla podróżnych wyzwanie.
Dworzec Poznań Główny ma dość nietypowy układ. Jego centrum stanowi dawny pruski budynek dworca, dziś nieużywany. Po jego obu stronach znajdują się perony: według numeracji po lewej stronie dworca jest ich 6, a po prawej 5. Nad peronami 1-6 rozciąga się właśnie tzw. chlebak, w którym znajdują się kasy dworcowe, toalety, a także wyjście do galerii handlowej złączonej z dworcem. Z chlebaka ruchomymi schodami można wyjść na znajdujące się pod nim perony i na parking dworcowy, jednak nie ma możliwość przejścia na perony 7-11. Po drugiej stronie terenu dworca przy peronie 11 umiejscowione są Dworzec Zachodni oraz przystanek tramwajowy PST. Wszystkie perony (oraz chlebak z Dworcem Zachodnim) łączy podziemny tunel i to on jest najprostszym sposobem poruszania się po poznańskim labiryncie.
Oryginalnie liczba peronów na dworcu była mniejsza, jednak wraz z rozwojem aglomeracji poznańskiej i węzła kolejowego dobudowywano kolejne, wydłużano istniejące. W ten sposób stworzono układ, w którym większość peronów ma swoje przedłużenia. Przed 2022 r. były one oznaczane literami. Pasażerowie i pasażerki (których przez poznański dworzec przewija się prawie 70 tysięcy dziennie) mieli się zatem domyślić, że peron 1a jest przedłużeniem peronu 1, który zresztą wcale nie znajdował się na początku ciągu peronów, ale tuż przy budynku starego dworca. W 2022 r. ówczesne władze PKP SA, motywowane zapewne rychłym oddaniem do użytku peronu roboczo nazywanego wtedy 3b, podjęły decyzję o zmianie tej zupełnie nieintuicyjnej numeracji. Teraz każde przedłużenie peronu jest osobnym peronem, z osobnym numerem.
Zatem teraz pasażerowie i pasażerki mają się domyślić, że peron 4 jest przedłużeniem peronu 3. Jest to oczywiście pewien progres, a na całym dworcu znajdują się oznakowania orientacyjnie wskazujące, którędy należy podążać. Jednak nadal dla wielu osób, szczególnie tych trafiających na poznański dworzec z rzadka lub pierwszy raz, odnalezienie peronu jest trudnością. Wiem, że trwają prace PKP PLK oraz Ministerstwa Infrastruktury nad koncepcją całkowitej przebudowy dworca, która zupełnie zmieni jego aktualny kształt. Ale do czasu jej realizacji konieczne jest doprowadzenie obecnego dworca do maksymalnej funkcjonalności. Potencjalnym rozwiązaniem jest poprowadzenie przez tunel i chlebak oznaczeń na podłodze, które będą wskazywały drogę na poszczególne perony. Każdy z peronów może być wówczas oznaczony osobnym kolorem, co znacznie ułatwi zrozumienie także systemu „przedłużeń“ peronów. To rozwiązanie nie wydaje się kosztowne, a jest stosowane przez wiele lotnisk czy dworców (w szczególności adekwatnym przykładem wydaje się Berlin Haupbahnhof, który podobnie jak poznański dworzec, jest położony na kilku różnych poziomach).
W związku z powyższym zwracam się do Ministerstwa Infrastruktury z następującymi pytaniami:
1. Czy jest planowane wprowadzenie opisanych wyżej kolorowych taśm, które ułatwią poruszanie się po poznańskim dworcu? Jeśli tak – kiedy? Jeśli nie – dlaczego?
2. Jakie inne działania ministerstwo podejmuje, by poruszanie się po poznańskim dworcu było wygodniejsze i bardziej intuicyjne?
Z poważaniem
Franciszek Sterczewski