do ministra spraw wewnętrznych i administracji, ministra - członka Rady Ministrów, koordynatora służb specjalnych, ministra infrastruktury
w sprawie wyschnięcia cieku wodnego o nazwie Miła lub Witeradówka na odcinku Witeradów-Olkusz i działań podejmowanych w tej sprawie przez Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie oraz inne służby państwowe
Zgłaszający: Łukasz Kmita
Data wpływu: 19-10-2025
Miła, znana także jako Witeradówka – to niewielka rzeka, lewostronny dopływ Baby o długości 3,33 km. Wypływa ze źródła w Witeradowie (gm. Olkusz) do Baby, uchodzi na terenie po byłej Olkuskiej Fabryce Naczyń Emaliowanych. Niemal w całości rzeka znajduje się w wybetonowanym korycie. Dokładna długość cieku wynosi 3332,81 metra. Z materiałów źródłowych wynika, że Miła/Witeradówka jest rzeką VI rzędu – wpływa do Baby, która jest dopływem Sztoły, wpływającym do Białej Przemszy, która jest dopływem Przemszy, wpływającym do Wisły.
Jak czytamy w materiałach źródłowych, aluwia Witeradówki cechują się podwyższoną zawartością cynku i ołowiu, wynikającą najprawdopodobniej ze spływu powierzchniowego z gleb wzbogaconych w te pierwiastki przez atmosferyczny transport pyłów z terenów przemysłowych. Wody cieku są słabo zmineralizowane (około 0,4 mS/cm). W ostatnich miesiącach doszło do całkowitego „wyschnięcia“ cieku na odcinku granicznym między miejscowościami Witeradów/Olkusz (Małopolska). Woda w korycie rzeki w ogóle nie płynie.
Z dostępnych materiałów prasowych wynika, że PGW Wody Polskie mają świadomość występującego problemu: „Ustalenia pracowników Wód Polskich w Gliwicach mogą wskazywać, że tak niski stan wody wynika z poboru i piętrzenia wody przez jednego z mieszkańców – poinformowała nas Linda Hofman. Jak dodała, obecnie weryfikowana jest sytuacja formalno-prawna takiego działania: jeżeli osoba ta posiada ważne pozwolenie wodnoprawne, to zostanie ono poddane rewizji. Jeśli natomiast okaże się, że pobór oraz piętrzenie wody odbywa się nielegalnie, Wody Polskie podejmą odpowiednie kroki, włącznie z ukaraniem winnego oraz przywróceniem stanu zgodnego z prawem“ – czytamy w materiale prasowym.
Jednak należy wskazać, że działania Wód Polskich są nieskuteczne i nie rozwiązały sygnalizowanego przez mieszkańców problemu. Oczekuję jednoznacznej interwencji ministerstwa klimatu, a także pilnego zlecenia przez PGW Wody Polskie analizy składu chemicznego wody i jego możliwego wpływu na zdrowie i życie mieszkańców rejonu olkuskiego.
Jest to związane z faktem zaprzestania pompowania wód podziemnych przez Zakłady Górniczo-Hutnicze „Bolesław“ SA i narastającego problemu dynamicznego podnoszenia się poziomu wód (które według analiz części naukowców z uczelni krakowskich mogą być skażone). Ewentualne skażenie wód może mieć znaczące skutki społeczne i gospodarcze. Osobną kwestią jest analiza przez stosowne służby państwa polskiego, czy ZGH „Bolesław“ wykonywał zgodnie z zatwierdzonymi projektami proces nie tylko likwidacji kopalni, ale także właściwie zabezpieczał wyeksploatowane chodniki górnicze (w tym podsadzał byłe wyrobiska zgodnie z zatwierdzoną dokumentacją).
Proszę więc o udzielenie szczegółowej odpowiedzi na wszystkie pytania: