do ministra klimatu i środowiska
w sprawie barier w rozwoju energetyki wiatrowej
Zgłaszający: Iwona Małgorzata Krawczyk, Łukasz Horbatowski, Marek Jan Chmielewski
Data wpływu: 21-11-2025
Szanowna Pani Minister,
Najwyższa Izba Kontroli w informacji z 22 września 2025 roku wskazała trzy główne bariery, które wciąż blokują rozwój lądowej energetyki wiatrowej w Polsce: zbyt restrykcyjne przepisy lokalizacyjne, przewlekłe procedury środowiskowe oraz brak spójnych standardów po stronie administracji i operatorów sieci. W efekcie mamy setki wstrzymanych inwestycji, które mogłyby przynosić dochody gminom i obniżać rachunki za prąd mieszkańcom. To nie są bariery technologiczne – to bariery proceduralne i decyzyjne. Równocześnie rząd finalizuje aktualizację Krajowego Planu w dziedzinie Energii i Klimatu do 2030 r., dokumentu, który ma wyznaczyć kierunki rozwoju odnawialnych źródeł energii. Jednak po wecie Prezydenta RP z 21 sierpnia 2025 r. wobec ustawy skracającej minimalną odległość wiatraków od zabudowy z 700 m do 500 m – te inwestycje znów utknęły. Bo dziś w Polsce nie brakuje wiatru ani inwestorów. Brakuje decyzji, koordynacji i odwagi, by ten wiatr wreszcie napędzał naszą gospodarkę.
Pani Minister, proszę o odpowiedzi na poniższe pytania:
1. Jakie konkretne decyzje zostały już podjęte – między Ministerstwem Energii, Ministerstwem Klimatu i Środowiska a operatorami sieci – by po wecie ustawy odblokować inwestycje w energetykę wiatrową i skrócić czas przyłączeń?
2. Czy rząd planuje wprowadzić jeden, przejrzysty i skrócony tryb postępowania dla inwestycji wiatrowych – tak, by gmina, inwestor i operator wiedzieli, że decyzja nie będzie trwać siedem lat, tylko kilka miesięcy?
3. Jakie uzgodnienia zapadły w sprawie modernizacji sieci i czy powstanie krajowy system monitorowania czasu przyłączeń oraz odmów – tak, by obywatele i samorządy miały pełną przejrzystość działań państwa?
4. W odpowiedziach często słyszymy o strategiach, planach i analizach. Tymczasem – jak wynika z danych NIK i URE – przeciętny proces przyłączenia farmy wiatrowej w Polsce trwa pięć do siedmiu lat, a ponad 6 tysięcy wniosków o warunki przyłączenia zostało odrzuconych w 2024 roku. Czy rząd ma plan, by te procesy skrócić systemowo – nie przez kolejne ustawy, lecz przez wspólne standardy pracy operatorów i urzędujących organów środowiskowych? I kiedy zobaczymy pierwszy publiczny raport o czasie przyłączeń – nie deklaracje, ale dane, które pokażą, że procedury naprawdę przyspieszyły?
Z poważaniem
Iwona Krawczyk
Posłanka na Sejm RP