do ministra kultury i dziedzictwa narodowego
w sprawie niewpisywania do rejestru zabytków kamienicy w Kłodzku, ul. Łużycka 8-12
Zgłaszający: Monika Wielichowska
Data wpływu: 14-02-2024
Szanowny Panie Ministrze,
dolnośląski wojewódzki konserwator zabytków we Wrocławiu prowadzi wszczęte z urzędu postępowanie administracyjne w sprawie wpisu Zespołu Szkół Alternatywnych oraz lokali przy ul. Łużyckiej 8, 10 i 12 w Kłodzku do rejestru zabytków.
Postępowanie trwa już cztery lata, skutecznie wstrzymując wszelkie inwestycje w budowli, w dodatku decyzją 158/2020 z 27 lutego 2020 roku zostało zawieszone do odwołania. Niestety praktyka w tej materii pozwala przypuszczać, że taki stan rzeczy może trwać wiele lat, blokując inwestycje i doprowadzając nieruchomość do ruiny.
Najemcy i mieszkańcy uważają, że wpisanie budynku do rejestru zabytków nie przysłuży się jego ochronie, a jedynie pogłębi jego degradację. Nadzór konserwatorski nad prowadzoną rewitalizacją budowli wiąże się z wieloma zaleceniami, nakazami dotyczącymi materiałów, techniki prac i oznacza konieczność uzyskania wielu pozwoleń, zatrudnienia architekta, kierownika budowy itp. Koszty tych zaleceń i obowiązków podwyższą koszt remontu kilkakrotnie. To skutecznie zniechęca potencjalnych inwestorów do jakichkolwiek prac i prowadzi w konsekwencji do degradacji budynków.
Zespół Szkół Alternatywnych dzierżawi część budynku przy ul. Łużyckiej 8 od PKP. Od lat szkoła remontuje na swój koszt budynek Skarbu Państwa, po powodzi w 1997 r. wykonano kapitalny remont parteru – zniszczenia popowodziowe sięgały 100%. Na swój koszt szkoła wymieniła większość stolarki okiennej (na PCV), doceniając walory estetyczne budynku, odtworzono starannie wszelkie szprosy, zdobienia historyczne, wykonano profesjonalną rewitalizację witraża. Na I piętrze odnowiono (a miejscami odtworzono) stolarkę drzwiową – wszystko jest zapisane w dokumentacji wykonanej przez urząd konserwatorski podczas oględzin budynku.
Szkoła pieczołowicie dba o stopniowe odnawianie budynku i przywracanie jego świetności. Ale gdy wraz z wpisaniem go do rejestru zabytków kilkakrotnie wzrosną koszty choćby podstawowych prac remontowych, szkoły nie będzie na to stać i budynek z roku na rok będzie stopniowo niszczał.
Szkoła jest alternatywą dla szkół publicznych, ma misję, którą od lat wciela w życie – bardzo dobrych uczniów zwalnia z opłat czesnego. W dobie reformy (kumulacja dwóch roczników w liceach) szkoła jest buforem tej reformy, bo przepełnione szkoły wielokrotnie nie były już w stanie przyjąć więcej kandydatów. Zapewnienie bezpiecznych i odpowiednich warunków dla dzieci i młodzieży jest dla władz szkoły priorytetem. Niestety urząd konserwatorski to uniemożliwia.
Panie Ministrze, to ponowne zapytanie w tej sprawie. Pierwsze zostało złożone w połowie 2021 roku, kiedy postępowanie konserwatora zabytków trwało 1,5 roku. Dziś mijają kolejne lata, sprawa nadal się toczy, a budynek o którym mowa, popada w ruinę.
W pierwszym zapytaniu zadałam szczegółowe pytania:
Czy zasadnym było wszczynanie postępowania o wpis do rejestru zabytków budynku, który po wielu przebudowach w niewielkim stopniu zachował swój pierwotny charakter i stanowi wątpliwą wartość historyczną (budynek jest dwudziestowieczny)?
Kiedy dolnośląski wojewódzki konserwator zabytków we Wrocławiu zakończy postępowanie administracyjne?
Czy wobec przedstawionych faktów zostanie wydana decyzja o niewpisywaniu budynku do rejestru zabytków?
Czy Pan Minister przyjrzy się tej sprawie, którą bez wątpienia można rozwiązać w sposób, który nie przysporzy szkód nieruchomości, a wręcz przeciwnie, społecznie przysłuży się całej społeczności uczniowskiej Zespołu Szkół Alternatywnych w Kłodzku?
W odpowiedzi otrzymałam informację, że MKiDN nie może zająć stanowiska w sprawie do czasu wydania przez dolnośląskiego wojewódzkiego konserwatora zabytków decyzji w przedmiotowej sprawie.
Panie Ministrze,
proszę zatem o odpowiedź, co w tej sytuacji mają zrobić mieszkańcy i najemcy tego budynku?
Z wyrazami szacunku
MONIKA WIELICHOWSKA
Poseł na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej