Zapytanie nr 3556

do ministra sprawiedliwości

w sprawie systemowych naruszeń praw przedsiębiorców na rynku farmaceutycznym oraz instrumentalizacji organów administracji przez organy ścigania

Zgłaszający: Krzysztof Bojarski

Data wpływu: 12-06-2026

Szanowny Panie Ministrze,

powodem skierowania niniejszego zapytania do resortu sprawiedliwości jest fakt, iż obecna sytuacja jest bezpośrednim skutkiem systemowych działań podjętych przez poprzednie kierownictwo Ministerstwa Sprawiedliwości i Prokuratury Krajowej.

Obecna ekipa rządząca odziedziczyła „w spadku“ aparat represji, który został uruchomiony wobec farmaceutów mimo braku merytorycznych podstaw, co potwierdzają dokumenty rządowe z lat 2017–2019. Ponieważ Ministerstwo Zdrowia konsekwentnie unika wzięcia odpowiedzialności za skutki tych działań, jedyną drogą do przywrócenia praworządności jest interwencja resortu sprawiedliwości, który ma pełną wiedzę o wadliwości tamtych mechanizmów i który w owym czasie brał udział w tworzeniu ustaw dotyczących aptek, jak również był inicjatorem różnego rodzaju działań regulujących rynek farmaceutyczny.

Uprzejmie proszę o merytoryczne odniesienie się do następujących faktów:

I. Przyznanie państwa do błędów legislacyjnych (OSR UD 374)

W dokumencie rządowym OSR do projektu UD 374 (2018 r.) Ministerstwa: Sprawiedliwości i Zdrowia wprost przyznały, że ówczesne przepisy były „nieprecyzyjne i niedostosowane do realiów“, a w systemie prawnym brakowało wyraźnych zakazów dotyczących ograniczeń w ilości i asortymencie leków nabywanych przez NZOZ-y jak również zakazu przesunięć towarów w ramach połączonych działalności NZOZ–hurtownia.

1. Jak resort uzasadnia fakt, że wobec przedsiębiorców stosuje się dziś najbardziej drastyczną sankcję administracyjną (cofnięcie zezwolenia) za działania podjęte w okresie, w którym samo państwo uznało przepisy za wadliwe i niejasne?

II. Instrumentalizacja Inspekcji Farmaceutycznej (Instrukcja Święczkowskiego)

Z pisma Prokuratora Krajowego z dnia 5 czerwca 2017 r. (PK I BP 024.9.2017) wynika, że prokuratorzy otrzymali polecenie inicjowania postępowań o cofnięcie zezwolenia szczególnie w sytuacjach, gdy „materiał dowodowy nie dał podstaw do skierowania aktu oskarżenia“. Zalecenia odnoszą się co prawda do przypadków zakazanej prawem sprzedaży z apteki bezpośrednio do hurtu lub innej apteki, ale były i są również stosowane w przypadku sprzedaży leków z apteki do przychodni.

2. Czy ministerstwo planuje audyt tej praktyki, w której sankcja administracyjna (likwidacja firmy) była i nadal jest wykorzystywana jako „represja zastępcza“ w sytuacjach, gdy braki legislacyjne uniemożliwiały skazanie w procesie karnym, a likwidacja aptek służy jedynie jako dowód „nieprawidłowości“ w kulejących procesach karnych?

III. Fikcja „zagrożenia bezpieczeństwa lekowego“

Głównym argumentem prokuratury i inspekcji jest rzekome narażenie pacjentów na brak leków. Tymczasem minister zdrowia w oficjalnym piśmie do RPO z 29.09.2019 r. (PLD.46435.329.2019.JŻ) stwierdził, że „nie istnieje systemowy problem braku leków", a informacje o brakach są „fakenewsem" oraz że „leków tych nigdy nie brakowało na polskim rynku“.

3. Na jakiej podstawie merytorycznej prokuratura buduje dziś akty oskarżenia i wnioski o zamknięcie aptek, skoro właściwy resort zdrowia oficjalnie zaprzeczył istnieniu braków leków w kluczowym okresie?

IV. Fiasko ścieżki karnej – dane statystyczne (Pismo MS z 13.06.2025 r.)

Z oficjalnych danych resortu (sygn. BK-VII.0520.206.2025) wynika, że mimo wieloletniej koordynacji setek spraw przez Prokuraturę Krajową, zakończyły się one zaledwie 22 aktami oskarżenia i tylko 5 wyrokami. Jednocześnie masowo umarza się postępowania z powodu braku znamion czynu zabronionego (art. 17 K.p.k.).

4. Dlaczego państwo nadal utrzymuje w mocy decyzje o cofnięciu zezwoleń, skoro w warstwie karnej prokuratorzy i sądy przyznają, że do przestępstwa nie doszło?

V. Skutek „natychmiastowej wykonalności“ i zasada ne bis in idem

Zgodnie z orzecznictwem TSUE i ETPC (test Engela), odebranie zezwolenia z rygorem natychmiastowej wykonalności jest sankcją o charakterze karnym ze względu na swoją dotkliwość (zniszczenie dorobku życia). Tak więc naciski ówczesnego prokuratora krajowego przyniosą dokładnie odwrotny od założonego skutek.

5. Czy resort ma świadomość, że wykonanie takiej kary administracyjnej przed wyrokiem sądu karnego zamyka drogę do skazania w procesie karnym (zakaz dwukrotnego karania – zasada ne bis in idem )?

6. Czy ministerstwo oszacowało ryzyko gigantycznych odszkodowań, jakie Skarb Państwa będzie musiał wypłacić za niszczenie przedsiębiorstw w oparciu o subiektywną ocenę „rękojmi“, zamiast o twarde przepisy ustawy?

7. Jak resort odnosi się do faktu, że instrumentalne wykorzystywanie inspekcji przez prokuraturę do „zdobywania dowodów“ może w efekcie doprowadzić do fali odszkodowań od Skarbu Państwa przed ETPC za naruszenie prawa do rzetelnego procesu i ochrony własności?

Panie Ministrze, zdaję sobie sprawę, że obecny resort sprawiedliwości stoi przed trudnym zadaniem naprawienia błędów poprzedników. Niemniej jednak kontynuowanie postępowań administracyjnych i procesów karnych w oparciu o wadliwe założenia poprzedniej ekipy naraża Skarb Państwa na wielomiliardowe roszczenia, a obywateli na rażącą niesprawiedliwość.

Wierzę, że w duchu przywracania praworządności, resort dokona rzetelnej rewizji tych spraw. Należy podkreślić, że nawet jeśli działania przedsiębiorców w tamtym okresie nie były w pełni zgodne z duchem ustawodawcy, to pozostawały one zgodne z obowiązującymi w tym czasie przepisami. Jednocześnie, co znajduje potwierdzenie w wielu dokumentach z tamtego okresu, absolutnie nie powodowały żadnego realnego zagrożenia zdrowia lub życia. Tym samym przedsiębiorcy stali się ofiarami nieprecyzyjnych przepisów oraz politycznego nacisku wywieranego na organa inspekcji, co w państwie prawa nie powinno mieć miejsca.

Z poważaniem

Krzysztof Bojarski
Poseł na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej