do ministra sprawiedliwości
w sprawie zastosowania trzymiesięcznego tymczasowego aresztowania wobec rolnika z Gliwic oraz odebrania jego psa
Zgłaszający: Dariusz Matecki, Anna Kwiecień
Data wpływu: 17-08-2026
Bulwersujące okoliczności sprawy Józefa M., 60-letniego rolnika z Gliwic, wymagają szczegółowych wyjaśnień. Mężczyzna, podejrzany o zniszczenie świeżo wykonanej nawierzchni ul. Rybackiej, został zatrzymany, a następnie – na wniosek prokuratury – sąd zastosował wobec niego tymczasowe aresztowanie na okres trzech miesięcy.
Trudno nie postawić pytania o proporcjonalność tak daleko idącego środka zapobiegawczego. Szczególnie rażący jest kontrast z innymi głośnymi postępowaniami. W sprawie dotyczącej nieprawidłowości w Szpitalu Południowym i poważnych zarzutów formułowanych publicznie wobec Dawida Kacprzyka przez wiele tygodni wskazywano, że nie został on nawet przesłuchany przez prokuraturę. Tymczasem wobec rolnika z Gliwic aparat państwa zadziałał błyskawicznie i zastosowano najsurowszy środek zapobiegawczy.
Dodatkowe oburzenie budzi sposób potraktowania należącej do zatrzymanego suczki Diany. Jak wynika z informacji medialnych przedstawionych przez powiatowego lekarza weterynarii, zwierzę było zadbane, dobrze odżywione i prawidłowo zsocjalizowane, a jego stan nie uzasadniał interwencyjnego odebrania. Pies znajdował się pod regularną opieką sąsiadów, a rodzina deklarowała gotowość natychmiastowego przejęcia opieki. Mimo to, na wniosek prokuratury, zwierzę zostało zabrane do schroniska. Sam powiatowy lekarz weterynarii miał przyznać, że decyzja ta była dla niego zaskoczeniem.
W związku z powyższym zwracam się z następującymi pytaniami: