do ministra obrony narodowej
w sprawie rosyjskiej rakiety w polskiej przestrzeni powietrznej
Zgłaszający: Paweł Jabłoński
Data wpływu: 26-03-2024
Szanowny Panie Premierze,
jak podało Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych, 24 marca br. o godz. 4:23 doszło do naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej przez jedną z rakiet manewrujących wystrzelonych przez lotnictwo dalekiego zasięgu Federacji Rosyjskiej.
Jak wskazał Pański doradca gen. Mieczysław Bieniek "dwie pary dyżurne, para polska i druga amerykańska, startując z odpowiednich lotnisk były na czas w rejonie, w którym mogły strącić nadlatujący obiekt, który został wykryty przez stacje radarowe (...) rakiety, które na pokładzie mają piloci, mogły strącić ten obiekt, jeśli on by wtargnął głębiej i groziłby naszemu bezpieczeństwu”.
Wypowiedź ta budzi sporo wątpliwości: jakiekolwiek wtargnięcie rosyjskiej rakiety w polską przestrzeń powietrzną zagraża naszemu bezpieczeństwu – a zatem powinno skutkować decyzją o jej strąceniu. Z jakiegoś powodu decyzja taka podjęta nie została?
Mając to na uwadze, szanowny Panie Premierze, uprzejmie proszę o wskazanie:
1. Dlaczego rosyjska rakieta nie została zestrzelona, pomimo istnienia technicznych możliwości?
2. Jeśli prawdziwa jest teza przedstawiona przez gen. Bieńka – jak głęboko na polskie terytorium musiałaby wtargnąć obca rakieta, aby została podjęta decyzja o jej zestrzeleniu?
Z wyrazami szacunku
Paweł Jabłoński