Zapytanie nr 678

do ministra kultury i dziedzictwa narodowego

w sprawie zmian wprowadzonych na wystawie stałej w Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku

Zgłaszający: Wojciech Szarama

Data wpływu: 08-07-2024

Olbrzymie oburzenie społeczne wywołała decyzja o usunięciu z wystawy głównej Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku ekspozycji dotyczących rodziny Ulmów, rotmistrza Witolda Pileckiego oraz o. Maksymiliana Kolbego. W kuriozalnym komunikacie placówki napisano, iż jej nowe władze zamierzają „przywrócić spójność całej wystawie”, czyli przywrócić ją do stanu sprzed zmian z 2017 roku. Jak uznano: „Wprowadzenie gabloty poświęconej wyłącznie duchownym rzymskokatolickim oraz zawieszenie w centralnych punktach tej przestrzeni portretów o. Kolbego i rtm. Pileckiego zaburzyło antropologiczny charakter narracji”.

Komentując tę skandaliczną decyzję, Karol Nawrocki, prezes Instytutu Pamięci Narodowej, powiedział między innymi:

„Tego typu zachowania nie zostaną zapomniane przez Polskę. Wycinanie i kastrowanie ojca Kolbe, rtm. Pileckiego i rodziny Ulmów będą głęboko w naszej pamięci. Nowa dyrekcja mówi o tym, że to jest szantaż patriotyczny, mający doprowadzić do tego, że te wielkie postacie pozostaną na wystawie, a oni temu szantażowi nie ulegną. Tak, patriotyzm jest ważną cechą dla każdego urzędnika państwowego. To, co zrobiła nowa dyrekcja, jest także wbrew badaniom historycznym i świadomości Polaków o historii XX wieku. To jest po prostu nieprzyzwoite. Panie dyrektorze, Polacy nie zapomną panu tego, że w nocy z 24 na 25 czerwca podniósł pan rękę na św. ojca Maksymiliana Kolbe, rodzinę Ulmów i rtm. Pileckiego” – zwrócił się do dyrektora muzeum Rafała Wnuka szef IPN.

Swoje stanowisko przedstawiło także Stowarzyszenie „Godność” zrzeszające byłych więźniów politycznych okresu stanu wojennego oraz działaczy podziemnej „Solidarności” lat osiemdziesiątych. Stowarzyszenie wyraziło swój stanowczy protest wobec haniebnego usunięcia z wystawy stałej Muzeum II Wojny Światowej ekspozycji dotyczących rotmistrza Witolda Pileckiego, błogosławionej rodziny Ulmów i świętego Maksymiliana Kolbego – wielkich postaci naszej najnowszej historii. Bohaterów, którzy w czasie II wojny światowej, kiedy Polska i Polacy ponieśli największe ofiary, poświęcili swoje życie dla Ojczyzny i współbraci.

W dalszej części oświadczenia napisano:

„Tak niezrozumiała i nieuzasadniona decyzja nowego kierownictwa muzeum – panów profesorów Rafała Wnuka, Pawła Machcewicza i Janusza Marszalca – świadczy nie tylko o odmiennym rozumieniu patriotyzmu i historycznej wrażliwości obecnej w duszach i sercach Polaków. I nie tylko o opatrznym rozumieniu prywatnych praw autorskich do wystawy urządzonej przecież w ważnej placówce publicznej. Świadczy bowiem także o motywacji politycznej, wpisującej czynione w muzeum zmiany fragmentem groźnego dla Polski przewrotu, jakiego dokonuje dziś w wielu instytucjach państwa obecna koalicja rządząca. A dodajmy tu jeszcze - »tradycyjną«, od lat stosowaną przez wpływowe kręgi medialne czy naukowe, pedagogikę wstydu, mającą oduczyć nas dumy z polskości…To wszystko jest oburzające”.

Komentując między innymi powyższe stanowiska, p.o. dyrektor Muzeum II Wojny Światowej prof. Rafał Wnuk nazwał wyrazy społecznego oburzenia „patriotycznym szantażem”, a także pozwolił sobie na skandaliczną wypowiedź, jaka padła w rozmowie z Radiem Gdańsk:

„Wyobraźmy sobie bitwę pod Grunwaldem, gdzie miłośnik jakichś kreskówek wrzuca Supermana albo Hołd Pruski, gdzie ktoś namalowuje Myszkę Miki, bo uważa, że Myszka Miki powinna pasować – mówił Wnuk. – Tego typu działania mamy na tejże wystawie i tak, potwierdzam, tego rodzaju Myszki Miki, tego rodzaju Supermeny będziemy starali się z całej opowieści wyczyścić”.

Przypominam także, iż wbrew narracji dyrekcji placówki ani Sąd Okręgowy w Gdańsku w roku 2020, ani też Sąd Apelacyjny w Warszawie w roku 2023 nie nakazał usunięcia z wystawy głównej MIIWŚ portretu o. Maksymiliana Marii Kolbego wraz ze stanowiskiem multimedialnym poświęconym jego postaci; portretu Witolda Pileckiego wraz ze stanowiskiem multimedialnym dotyczącym jego postaci; zdjęcia powstańców warszawskich składających przysięgę wojskową przed wstąpieniem do oddziału podczas mszy św.; zdjęcia rodziny Ulmów wraz ze stanowiskiem multimedialnym „Polacy ratujący Żydów”; maski pośmiertnej bł. ks. Stefana Wincentego Frelichowskiego (ofiary KL Dachau) wraz z ekspozytorem poświęconym kaźni duchowieństwa w obozach koncentracyjnych; eksponatu w postaci „Spisu pomordowanych Polaków w KL Dachau” sporządzonego w 1946 r. przez zespół ks. Edmunda Charta (więźnia Dachau) – o co wnosili Paweł Machcewicz, Janusz Marszalec (obecny z-ca dyrektora MIIWŚ), Piotr M. Majewski i Rafał Wnuk (obecny dyrektor MIIWŚ).

Sąd oddalił 16 z 17 żądań w sprawie wprowadzonych zmian i uzupełnień na wystawie głównej. „Z siedemnastu żądań uwzględnione zostało tylko jedno – usunięcia z wystawy głównej MIIWŚ filmu produkcji IPN pt. »Niezwyciężeni«” – podało MKiDN w komunikacie przesłanym po ogłoszeniu wyroku w październiku 2020 roku.

Podzielając w pełni uwagi członków stowarzyszenia „Godność” oraz prezesa Instytutu Pamięci Narodowej i biorąc powyższe informacje pod uwagę, proszę o odpowiedź na pytanie:

Czy wobec decyzji dyrekcji Muzeum II Wojny Światowej, która wywołała olbrzymie oburzenie społeczne i jest de facto próbą odgórnego narzucenia niekorzystnej dla Polski wizji polityki historycznej, rozważa Pani dymisję kierownictwa tej placówki?

Z poważaniem

Wojciech Szarama
Poseł na Sejm RP