do ministra sprawiedliwości
w sprawie nieskuteczności doręczeń komorniczych i umorzeń postępowań przed sądem
Zgłaszający: Sylwia Bielawska
Data wpływu: 21-07-2024
Szanowny Panie Ministrze,
do mojego biura poselskiego zwracają się z prośbą o interwencję wierzyciele (osoby prywatne, a także dyrektorzy instytucji, a także prezesi spółek miejskich i spółdzielni mieszkaniowych), którzy borykają się z problemem nieskutecznych doręczeń, w wyniku których dochodzi do umorzenia postępowania przed sądem. Po wysłuchaniu wielu opinii i historii poszczególnych osób i instytucji zauważam istnienie pewnej rozbieżności w zakresie decyzji procesowych wydawanych przez sądy oraz procedur podejmowanych przez komorników, które z kolei rodzą pytania o koszty ponoszone przez Skarb Państwa w wyniku bezskutecznego wytaczania postępowań, które nie mogą zostać skutecznie zakończone.
Obecnie zgodnie z art. 1391 § 1 ustawy z dnia 17 listopada 1964 r. Kodeks postępowania cywilnego (Dz. U. z 2023 r. poz.1550), jeżeli pozwany będący osobą fizyczną, pomimo powtórnego zawiadomienia, nie odebrał wysłanego pod wskazany adres pozwu, innego pisma procesowego lub orzeczenia wywołującego potrzebę podjęcia obrony jego praw, a w sprawie nie doręczono mu wcześniej żadnego pisma, ani nie ma zastosowania żaden inny przepis szczególny przewidujący skutek doręczenia, przewodniczący zawiadamia o tym powoda, przesyłając mu odpis pisma sądowego dla pozwanego i zobowiązując do doręczenia tego odpisu pisma pozwanemu za pośrednictwem komornika. Powód w terminie dwóch miesięcy od dnia doręczenia mu ww. zobowiązania składa do akt potwierdzenie doręczenia korespondencji pozwanemu za pośrednictwem komornika albo zwraca korespondencję wraz z dowodem na piśmie, że pozwany zamieszkuje pod adresem wskazanym w pozwie. Po bezskutecznym upływie tego terminu stosuje się przepis art. 177 § 1 pkt 6, tj. przepis traktujący o zawieszeniu postępowania.
1 lipca 2023 r. weszła w życie nowelizacja, w wyniku której dodano § 11, który stanowi, że przepisu § 1 (tj. o doręczeniu komorniczym) nie stosuje się, jeżeli pomimo nieodebrania przez adresata korespondencji aktualność wskazanego w pozwie adresu pozwanego nie budzi wątpliwości. Zgodnie natomiast z § 3 w przypadku wykazania przez powoda dowodem na piśmie, że pozwany zamieszkuje pod adresem wskazanym w pozwie, korespondencję przesłaną w sposób przewidziany w art. 139 § 1 uważa się za doręczoną. Komornik sądowy zatem na wniosek powoda najpierw podejmuje próbę doręczenia na wskazany adres, a następnie, jeżeli powód złoży stosowny wniosek, podejmuje czynności zmierzające do ustalenia aktualnego adresu.
Warto przypomnieć w tym miejscu, że podstawowe koszty w sprawie doręczeń komorniczych wyznacza ustawa z dnia 28 lutego 2018 r. o kosztach komorniczych (Dz. U. z 2024 r. poz. 377). Zgodnie z art. 41 ww. ustawy opłata stała od zlecenia sądu albo wniosku powoda o bezpośrednie i osobiste doręczenie pism wynosi 60 złotych. Opłatę pobiera się za doręczenie na jeden adres oznaczonego pisma w sprawie, niezależnie od liczby adresatów tego pisma tam zamieszkałych i liczby podjętych prób doręczenia (sic!). Z kolei opłata stała od wniosku za podjęcie czynności zmierzających do ustalenia aktualnego adresu zamieszkania adresata wynosi 40 złotych. Do tego dochodzą koszty poniesione przez komornika w ramach podejmowanych czynności, tj. w związku z uzyskiwaniem dokumentacji czy opłat pocztowych. Często są to niestety koszty ponoszone nie jednorazowo, a kilkukrotnie.
Jeżeli w terminie 3 miesięcy nie dojdzie do doręczenia komorniczego czy doręczenia dowodu, że pozwany zamieszkuje pod wskazanym adresem, sąd umarza postępowanie (art. 182 K.p.c. - umorzenie postępowania cywilnego). To powoduje z kolei nie tylko niemożność zaspokojenia roszczenia, ale także konieczność wszczynania nowego postępowania, które również może zakończyć się umorzeniem. Dodatkowo prowadzi to do ryzyka przedawnienia roszczeń i całkowitego zamknięcia drogi sądowej, pogłębiając de facto w konsekwencji ograniczenie prawa do sądu. Nasuwa to tym samym pytanie, czy w świetle przysługujących pozwanemu innych środków, jak m.in. prawo do wznowienia postępowania, pozostaje to rozwiązaniem proporcjonalnym i celowym.
Czas prowadzenia postępowań komorniczych, tzw. doręczeń komorniczych – z uwagi na liczbę spraw – często trwa wiele miesięcy. Przy uwzględnieniu terminu, po którym następuje umorzenie postępowania (2+3 miesiące), często jest to czas niewystarczający. Mając na uwadze, że okres ten liczony jest od daty wydania postanowienia o zawieszeniu, a nie od jego doręczenia, oraz zwlekanie z doręczeniem stosownego postanowienia przez sąd przy braku reprezentacji strony przez profesjonalnego pełnomocnika z dostępem do portalu informacyjnego, okres ten ulega niestety dodatkowemu skróceniu.
Niestety praktyka sądów w tym wypadku pozostaje bardzo rozbieżna. Część sądów przyjmuje, że ustalenie nowego adresu przez komornika można traktować jako wypełnienie zobowiązania z art. 1391 § 1 i cała procedura doręczenia podejmowana jest na nowo, część traktuje ww. przepis bardzo wąsko i za wypełnienie owego obowiązku traktuje jedynie, zgodnie z treścią przepisu, dowód skutecznego doręczenia lub przebywania pod adresem wskazanym w pozwie, co przy konieczności ponownego doręczenia komorniczego w ramach terminu 5 miesięcy sprawia, że okres ten jest nieproporcjonalnie skrócony. Dodatkowo sprawę komplikuje fakt, iż informacje uzyskane od komornika, z urzędu skarbowego czy ZUS dotyczące adresu zameldowania i zamieszkania nie są przy tym co do zasady traktowane jako dowód potwierdzający prawidłowość adresu wskazanego w pozwie. Przepis art. 1391 § 11 stosowany jest wyjątkowo i sądy nadal wymagają w zasadzie dowodu wskazującego aktualność adresu przy stosowaniu tego przepisu.
Mamy zatem do czynienia ze znacząca liczbą przypadków nieskuteczności doręczeń, która wynika z braku odbierania korespondencji i nieprzyjmowania komorników przez pozwanych. Działania komornika w wielu przypadkach powielają działania operatora pocztowego, często sprowadzają się do zostawienia awizo w skrzynce pocztowej. W wielu wypadkach ustalenie, czy pozwany mieszka pod wskazanym adresem, kończy się na rozmowie z sąsiadem, co prowadzi do błędnych ustaleń. Informacja uzyskana od sąsiada decyduje o tym, czy pismo zostało doręczone, czy nie (pytanie dotyczy informacji, czy dłużnik mieszka, czy nie mieszka pod adresem). Dodatkowo doręczenia odbywają się w godzinach, kiedy lokatorzy przebywają poza domem, co również prowadzi do nieskuteczności doręczeń. Należy też dodać, iż po kilku latach funkcjonowania tych przepisów dłużnicy doskonale wiedzą, jak się bronić przed skutecznym doręczeniem i konsekwencjami z tym związanymi.
Obecnie obowiązująca procedura zdecydowanie przedłuża postępowanie, chroni w nieadekwatny i nieproporcjonalny sposób dłużnika i jednocześnie naraża wierzyciela na dodatkowe (często nieegzekwowalne) koszty procesu. Najbardziej jednak dotkliwą konsekwencją dla wierzyciela jest umorzenie postępowania wobec upływu czasu na doręczenie lub niemożliwości skutecznego doręczenia i związane z tym koszty. Pomimo istnienia instytucji kuratora dla doręczeń dla osoby nieznanej z miejsca pobytu, jego ustanowienie pozwoli na uzyskanie tytułu, ale nie odzyskanie należności. Kurator to oczywiście dodatkowe koszty dla wierzyciela.
W związku z powyższym zwracam się z następującymi pytaniami:
Z wyrazami szacunku
Sylwia Bielawska