w sprawie budowy domów na zgłoszenie
Odpowiadający: podsekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury i Budownictwa Tomasz Żuchowski
Warszawa, 06-07-2016
Szanowny Panie Marszałku,
w odpowiedzi na interpelację nr 3722 Pani Poseł Krystyny Sibińskiej z dnia 8 czerwca 2016 r., przedstawiam odpowiedź na zawarte w niej pytania.
Odpowiadając na Pani pytanie „dlaczego inwestorzy nie korzystają z uproszczonej procedury?” na wstępie pragnę zauważyć, że celem ustawy z dnia 20 lutego 2015 r. o zmianie ustawy - Prawo budowlane oraz niektórych innych ustaw[1] (dalej: nowelizacja), miało być uproszczenie i przyspieszenie procesu budowlanego w odniesieniu do większości inwestycji budowlanych, a w szczególności w odniesieniu do domów jednorodzinnych. Cel ten miał zostać osiągnięty poprzez wprowadzenie możliwości budowy budynków mieszkalnych jednorodzinnych, których obszar oddziaływania mieści się w całości na działce lub działkach, na których zostały zaprojektowane, na podstawie zgłoszenia z projektem budowlanym.
Przyczyną niskiej popularności zgłoszenia z projektem budowlanym, są założenia które zostały przyjęte na początku prac nad tym projektem. Po pierwsze omawiana regulacja odwołuje się do pojęcia „obszaru oddziaływania”, które jest mocno nieprecyzyjne, z uwagi na fakt, że w chwili obecnej brak jest zamkniętego katalogu, który by określał w jakich sytuacjach obszar oddziaływania występuje a w jakich nie występuje. Ponadto zgodnie z art. 20 ust. 1 pkt 1c ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. - Prawo budowlane (Dz. U. z 2016 r. poz. 290), do podstawowych obowiązków projektanta należy określenie obszaru oddziaływania, natomiast właściwy organ ma obowiązek weryfikacji czy został on określony w sposób właściwy. Niemniej jednak brak jest jasno sprecyzowanych zasad funkcjonowania ww. zależności, co powoduje dodatkowe komplikacje w procesie uzyskiwania „milczącej zgody” na budowę. Ponadto podkreślenia wymaga fakt, że zgodnie z art. 30 ust. 5 ustawy - Prawo budowlane do wykonywania robót budowlanych na podstawie zgłoszenia można przystąpić, jeżeli organ nie wniósł sprzeciwu w terminie 30 dni od dnia doręczenia zgłoszenia. Z kolei wg danych uzyskanych z Głównego Urzędu Nadzoru Budowlanego średni czas na wydanie decyzji o pozwoleniu na budowę w 2015 r. wyniósł 33,92 dni. Powyższe zestawienie prowadzi do konkluzji, że instytucja zgłoszenia przyniosła niewielki zysk czasowy dla inwestora – 30 dni zamiast ok. 34 dni przy procedurze pozwolenia na budowę.
Kolejną przyczyną niepowadzenia nowelizacji jest fakt, że w przypadku istotnego odstąpienia od zatwierdzonego w zgłoszeniu projektu budowlanego, (co jest zjawiskiem dość często spotykanym), inwestor jest obowiązany uzyskać decyzję o pozwoleniu na budowę dotyczącą całego zamierzenia budowlanego. Niemożliwe jest również zastosowanie w procedurze zgłoszenia odstępstwa od warunków techniczno-budowlanych. Do instytucji „zgłoszenia budowy domu jednorodzinnego” nie ma również zastosowania zasada trwałości decyzji administracyjnej sformułowana w art. 16 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. – Kodeks postępowania administracyjnego [2] zwanej dalej k.p.a., ponieważ w przeciwieństwie do decyzji administracyjnej zgłoszenie nie jest w k.p.a. uregulowane.
Odpowiadając na Pani pytanie „jakie działania podejmuje resort ws. przybliżenia uproszczonej procedury potencjalnym inwestorom” informuję, że w momencie uchwalenia ustawy z dnia 20 lutego 2015 r. o zmianie ustawy – Prawo budowlane oraz niektórych innych ustaw, ówczesny Rząd optymistycznie zakładał, że z wprowadzonych udogodnień będzie korzystało ok. 30 tys. inwestorów rocznie. Ustawa pozostawia jednak inwestorowi decyzję, co do wyboru tryby postępowania. Może on wybrać albo zgłoszenie z projektem budowlanym albo pozwolenie na budowę. Naturalnym jest, że inwestorzy podejmują w tym zakresie decyzje, które w ich odczuciu są dla nich najbardziej korzystne, zarówno pod względem finansowym, jak i czasowym.
Pozostawienie decyzji inwestorowi oraz fakt, iż w praktyce działanie przedmiotowych przepisów nie przyniosło oczekiwanych efektów, sprawiły, że zgłoszenie z projektem budowlanym cieszyło się i nadal cieszy zdecydowanie mniejszym zainteresowaniem ze strony inwestorów niż pierwotnie zakładano. Sytuacji tej nie zmienił fakt, iż wejście w życie przedmiotowej nowelizacji był szeroko komentowany w prasie oraz w Internecie (m.in. za pośrednictwem Centrum Informacyjnego Rządu i ówczesnego Ministerstwa Infrastruktury i Rozwoju).
Biorąc powyższe pod uwagę, Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa odstąpiło od promowania rozwiązania, które okazało się wadliwe i nie przyniosło zakładanego przez ustawodawcę efektu. W związku z tym uznano, że w ramach obecnie prowadzonych w Ministerstwie prac nad kompleksową regulacją procesu inwestycyjno-budowlanego (ustawa – Kodeks urbanistyczno-budowlany) kwestie uzyskiwania zgody budowlanej zostaną istotnie przebudowane i usprawnione.
Z wyrazami szacunku,
Tomasz Żuchowski
Podsekretarz Stanu
[1] (Dz. U. z 2016 r. poz. 290)
[2] (Dz. U. z 2016 r. poz. 23);