8. kadencja, 1. posiedzenie, 4. dzień (18-11-2015)
10. punkt porządku dziennego:
Przedstawienie przez prezesa Rady Ministrów programu działania Rady Ministrów z wnioskiem o udzielenie jej wotum zaufania.
Poseł Wojciech Jasiński:
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Jeszcze półtora miesiąca temu w czasie kampanii wyborczej wszyscy ubiegający się o mandaty, wszyscy chcący się poddać ocenie wyborców mówili o tym, że Polska potrzebuje naprawy, o konieczności tej naprawy. To było ze wszystkich stron sceny politycznej, ze wszystkich stron dzisiejszego Sejmu. Nawet ci, którzy przez ostatnie 8 lat rządzili, którym w olbrzymiej mierze, jeśli można w cudzysłowie powiedzieć, zawdzięczamy ten stan naszego kraju, który trzeba naprawiać. Polska wprawdzie nie jest dzisiaj w ruinie, nigdy tak nie mówiliśmy, ale... (Poruszenie na sali)
Nie mówiliśmy. Mówiliśmy, że kraj nasz jest w złym stanie, że pod wieloma względami trzeba go naprawić...
(Poseł Czesław Sobierajski: Kelnerzy ustalili...)
...aby państwo jako polityczna organizacja społeczeństwa mogło wypełniać swoje obowiązki względem tego społeczeństwa, aby mogło mu służyć, aby państwo mogło sprzyjać realizacji marzeń i aspiracji Polaków. Marzenia i aspiracje może spełniać tylko państwo silne - silne politycznie, ale i gospodarczo. Do takich państw Polacy, głównie młodzi Polacy, emigrują, poszukując swych szans, bo wiedzą, że w istocie te szanse można w takich państwach realizować, tylko takie państwa dają szanse swoim obywatelom, dają także szanse gościom, dają szanse rezydentom.
Nie może być silne gospodarczo państwo, które nie prowadzi własnej polityki gospodarczej, w którym jako cnota przedstawiana jest teza, że najlepsza polityka gospodarcza to jej brak. A teza ta była wbijana Polakom do głowy przez ostatnie 25 lat. Wszyscyśmy wiedzieli, że polityka gospodarcza nie musi być prowadzona, że wolny rynek urządzi wszystko sam, i to w otoczeniu, gdzie rynek europejski był najbardziej regulowanym w świecie. Można powiedzieć, że rządy ostatnich 8 lat także ochoczo taką tezę wspierały, prowadziły tę zgubną politykę. W sytuacji gdy wszystkie państwa bardzo intensywnie prowadziły politykę gospodarczą nastawioną na realizację własnych interesów, zaniechanie tego przez większość polskich rządów doprowadziło do tego, że staliśmy się nie podmiotem, ale przedmiotem polityki gospodarczej, że z Polski wyciekają pieniądze, że musimy dzisiaj mówić o reindustrializacji Polski.
Panie ministrze, panie przewodniczący Kamysz, zawodówki zostały już przedtem zlikwidowane. Oczywiście rząd AWS doprowadził to wszystko do końca, ale zostało to zaczęte razem z zamykaniem polskiego przemysłu, który oczywiście nie był w najlepszym stanie, ale trzeba było pracować, żeby go rozwijać.
Jak powiedziałem, z Polski na skutek tego wycieka wiele pieniędzy, obniża się popyt wewnętrzny w Polsce, ale za to zwiększa się on w innych krajach. Popyt wewnętrzny jest jednym z istotnych czynników wzrostu gospodarczego. Bardzo dobrze, że rząd Prawa i Sprawiedliwości, rząd pani Beaty Szydło, zapowiada prowadzenie polityki gospodarczej, własnej polityki gospodarczej. Musi ona z jednej strony uwzględniać realia zewnętrzne, musi uwzględniać to, że otoczeni jesteśmy, przynajmniej z jednej strony, państwami silniejszymi gospodarczo, a przy tej różnicy potencjałów mogą one wpływać na naszą gospodarkę. Tak samo jest w przypadku sytuacji własnościowej polskiego przemysłu. Ale jednak można to robić, trzeba to robić, to jest trudne, ale są państwa, także w Europie, które prowadzą własną politykę gospodarczą, pokazują, że to można robić. My jesteśmy zafascynowani Chinami, ale także choćby Turcja zaczęła prowadzić, prowadzi od dłuższego czasu, własną politykę gospodarczą. Ostatnio nawet samochody chcą robić tureckie i jak ich znam, doprowadzą do tego.
Polska przez długie lata była ustawiana gospodarczo jako państwo, które ma świadczyć usługi na rzecz przemysłu w innych krajach, a nasz przemysł, którego centra kierowania znajdują się bardzo często poza granicami Polski, jest przede wszystkim dostawcą półproduktów lub części do montażu produktów finalnych w innych krajach. To oczywiście także doprowadza do tego, że przy różnych możliwościach rozliczeń z Polski wyciekają pieniądze, produkt narodowy w większym stopniu jest tworzony poza Polską, chociaż formalnie polscy robotnicy, ludzie w Polsce na to pracują. Także zakłady produkujące wyroby finalne przede wszystkim są usytuowane w Polsce ze względu na tanią, wysoko kwalifikowaną siłę roboczą. Ale Polacy nie chcą być siłą roboczą, chcą być obywatelami i pracownikami, chcą pracować, ciężko pracować, i chcą, aby ich praca służyła interesom Polski, ich interesom, interesom ich rodzin.
Trzeba tu przypomnieć, jeśli mowa o tym, że Polska miała być krajem świadczącym usługi, że jedno miejsce pracy w przemyśle kreuje kilka, niektórzy ekonomiści mówią, że do dziesięciu, miejsc pracy w usługach. A poza tym trzeba powiedzieć, że firmy usługowe także często zakładają właściciele firm produkcyjnych i te najlepsze kąski, najtłustsze, zbierają dla siebie.
Trzeba odbudować polskie firmy budowlane, wielkie firmy budowlane, które byłyby w stanie podjąć w generalnym wykonawstwie duże inwestycje w Polsce, a z czasem także wyjść z ofertą poza granice. Trzeba stworzyć im do tego warunki, tak jak były one stwarzane przedtem. W Polsce duże inwestycje są w generalnym wykonawstwie prowadzone przez firmy zagraniczne i pieniądze w ten sposób także z Polski wychodzą. A prawdziwe pieniądze, największe pieniądze, zarabia się w generalnym wykonawstwie. Polskie firmy są w najlepszym przypadku podwykonawcami, często im się tych pieniędzy nie płaci, zalega, one mają zaległości, często nie są w stanie ze względów finansowych tych pieniędzy dojść przed sądem.
Polityka gospodarcza rządu powinna doprowadzić do zwiększenia polskiego kapitału w polskich bankach. Dziś ok. 60% aktywów polskich banków jest w rękach obcego kapitału. Według danych Komisji Nadzoru Finansowego średnia dla krajów Europy, Unii Europejskiej, to ok. 30%.
Jeśli chcemy zapewnić dobre finansowanie, dobre kredytowanie polskiego przemysłu, ten stan także powinien być zmieniony. Liczymy na to, że rząd będzie w tym kierunku pracował. Wiele się mówi ostatnio o udomowieniu polskiego systemu bankowego, ale to musi być prowadzone w ścisłej współpracy z rządem. To nie może być inicjatywa dużych polskich korporacji finansowych, bo wówczas nic z tego nie wyjdzie. Nie można udomawiać w istocie banków, nie powinno się, które zostały założone tylko po to, aby zostać w przyszłości sprzedane.
Od wielu lat wielką bolączką w Polsce są wydatki na badania i rozwój, mówi się o tym od co najmniej 25 lat. Mówi się, że z tym w Polsce jest źle, że firmy nie chcą, że nie potrafimy spożytkować, ale trzeba sobie zadać pytanie, czy polskie spółki, duże spółki, które w istocie są filiami spółek zagranicznych, są zainteresowane tym, aby polskie uniwersytety finansować, aby zlecać badania polskim uniwersytetom. Nie są, nie będą. Polskim uniwersytetom, polskim uczelniom będą dawane co najwyżej jakieś resztki. Przyczyny są różne, choćby sprawa zapewnienia bezpieczeństwa tajemnicy handlowej, tajemnicy badań itd. Państwa czy władze państw, które są siedzibami tych spółek, są w stanie im służyć pod każdym względem. Nikt tego nie będzie robił w Polsce na dużą skalę, jeśli tego nie będzie robił polski przemysł. Jeśli chodzi o spółki z udziałem Skarbu Państwa czy te, w których Skarb Państwa ma decydującą przewagę, do tego się nie kwapią. Z tych spółek według naszych danych wyciekają bardzo duże pieniądze, ale jeśli chodzi o wydawanie pieniędzy na rozwój, jest z tym bardzo źle. Trzeba w tym względzie aktywizować działalność polskich spółek, ale nie można tego robić na tej zasadzie, że ponieważ one tego nie robią, to je sprzedamy, bo wówczas przejdą w ręce tych, którym także nie będzie zależało na tym, żeby pod tym względem było lepiej.
Szanowni Państwo! Jesteśmy przekonani, że podniesienie, aktywizacja i odbudowa polskiej gospodarki wpłynie korzystnie także na finanse Polski. Te pieniądze, które często z polskiego systemu gospodarczego w dosyć skomplikowany czasem sposób wychodzą, wypływają za granicę, powinny zostać w Polsce i móc wpływać na dostarczanie środków państwu na te różne programy, na programy socjalne, ale i na programy rozwoju gospodarczego. Bez aktywnej polityki gospodarczej, bez polityki gospodarczej nastawionej na interes Polski nie będzie wzrostu, nie będziemy się rozwijać tak, jak powinniśmy. Dziękuję bardzo. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia