8. kadencja, 10. posiedzenie, 2. dzień (29-01-2016)

4. punkt porządku dziennego:

Informacja ministra spraw zagranicznych o zadaniach polskiej polityki zagranicznej w 2016 roku.

Poseł Konrad Głębocki:

    Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! W swojej części stanowiska klubu Prawa i Sprawiedliwości odniosę się do kilku zagadnień, ale w pierwszym rzędzie odniosę się do spraw rozwoju współpracy gospodarczej z partnerami zagranicznymi.

    Byłem bardzo zdziwiony komentarzem pana przewodniczącego Petru, jakoby w wystąpieniu pana ministra Witolda Waszczykowskiego nie było nic na temat gospodarki. Widocznie słuchaliśmy dwóch różnych wystąpień. Raczej poczyniłbym na początku taką uwagę, że z dużym zadowoleniem i aprobatą przyjmujemy deklarację pana ministra Witolda Waszczykowskiego dotyczącą zwiększenia determinacji we wspieraniu polskich firm za granicą w ramach dyplomacji ekonomicznej.

    Akceleracja bogacenia się narodu może mieć swoje bardzo istotne źródło w rozwoju eksportu. Dostrzegamy, że nadal istnieje pewien potencjał do dalszego wzrostu eksportu na naszych dotychczasowych, tradycyjnych rynkach europejskich, takich jak Niemcy czy Wielka Brytania, ale także Holandia, Hiszpania, Czechy, Włochy, Węgry, Francja, Szwecja. W tych wszystkich krajach, które wymieniłem, doszło w zeszłym roku do wzrostu polskiego eksportu. Istnieje jednak, jak mówił pan minister Waszczykowski, duży potencjał na rynkach poza Unią Europejską.

    Chodzi nie tylko o takie kraje jak Chiny, Indie, Wietnam czy Indonezja, ale także o kraje rozwinięte, jak Japonia czy Korea. Ale także jak spojrzymy w kierunku Ameryki, to widzimy ugrupowania Mercosur, organizacji, która stworzyła wspólny rynek na początku z państw takich jak Brazylia, Argentyna, Urugwaj, Paragwaj, a później dołączały kolejne państwa, i tam jest rzeczywiście bardzo duży potencjał.

    Pan minister Waszczykowski odnosił się także do umowy TTIP, czyli umowy handlowej pomiędzy Unią Europejską i Stanami Zjednoczonymi. To jest bardzo ważna umowa i także negocjacje mają swoją dużą wagę. Sądzę, że byłoby bardzo ważne to, o czym mówi też minister Piotr Naimski, że powinniśmy dążyć do zniesienia ograniczeń w sprzedaży gazu ze Stanów Zjednoczonych. To zapewniłoby nam możliwości importu taniego surowca energetycznego. Oczywiście bardzo ważna jest też Afryka.

    Pozytywnie oceniamy praktykę, która szczególnie intensywnie w ostatnich miesiącach ma miejsce, czyli informowanie o potencjale polskich firm, które powinno być stałym elementem międzypaństwowych rozmów politycznych. Wizyta prezydenta Andrzeja Dudy w Chinach była bardzo dobrym przykładem pożądanych działań w tej sferze. Głównym celem tej wizyty było właśnie wzmacnianie więzi gospodarczych. Prezydent wziął udział m.in. w Polsko-Chińskim Forum Gospodarczym w Szanghaju, a także w forum państw Europy Środkowo-Wschodniej i Chin.

    W przeszłości były podejmowane próby wzmocnienia naszej obecności gospodarczej poza Europą. Były takie programy jak Go Africa czy Go China, możemy teraz mówić o Go Iran, ale skala tych programów była niewystarczająca w porównaniu z potrzebami. Jednocześnie trzeba pamiętać, żeby informacja o takich programach docierała do wszystkich zainteresowanych przedsiębiorców. W tym zakresie, myślę, trzeba prowadzić duże kampanie informacyjne w kraju.

    Ponadto trzeba rozwijać instrumenty finansowe wspierające eksport towarów przez polskie firmy, takie jak atrakcyjne kredyty czy system ubezpieczeń eksportu polskiego. Odrębny problem to jest stworzenie spójnego systemu polskiej marki, bo ten system nadal nie jest spójny, powinien być rozwinięty przy współpracy także z Polonią. Tutaj bardzo ważnym akcentem wystąpienia pana ministra Witolda Waszczykowskiego była właśnie kwestia współpracy z Polonią i ewentualnych korzyści, które mogłyby z takiej współpracy wynikać dla Polski, a w zakresie gospodarczym to bardzo mocno samo się narzuca.

    Pan minister mówił także o rozwoju sieci polskich placówek dyplomatycznych. Na pewno będzie to się działo również w powiązaniu z naszymi interesami gospodarczymi.

    Bezpieczeństwo energetyczne Polski ma olbrzymie znaczenie dla przyszłości naszego kraju. Pan minister Waszczykowski mówił o unii energetycznej. Powinniśmy dążyć do urzeczywistnienia tej unii, która zakłada, że jeden podmiot nie może być jednocześnie właścicielem infrastruktury przesyłowej i właścicielem surowca przesyłanego. W przypadku Nord Stream II niestety ta zasada jest złamana. Projekt ten stoi również w sprzeczności z podstawami unii energetycznej z innego powodu, nie skutkuje bowiem dywersyfikacją źródeł dostaw surowców energetycznych.

    Proszę państwa, przychodząc na tę salę na tę dzisiejszą debatę, sądziłem, że możemy rozmawiać o polityce zagranicznej w sposób spokojny i merytoryczny.

    (Poseł Marek Krząkała: Przecież rozmawiamy.)

    Niestety, taką moją nadzieję zburzyła wypowiedź pana przewodniczącego Grzegorza Schetyny, który powiedział, że w czasach poprzednich rządów Prawa i Sprawiedliwości polska polityka zagraniczna była w ruinie. A ja powiedziałbym, że w ruinie polska polityka zagraniczna znalazła się wtedy, kiedy minister Radosław Sikorski...

    (Poseł Marek Krząkała: Macie kompleks.)

    ...w listopadzie 2011 r. w Berlinie składał swoisty hołd lenny, jednoznacznie uznając przywództwo Niemiec. (Oklaski) Czy posłowie Platformy Obywatelskiej nie mieli wtedy też takiego poczucia, że coś jest nie tak, że jedno państwo europejskie uznaje przywództwo drugiego państwa europejskiego?

    Kierunek polityki został wyznaczony przez pana ministra Waszczykowskiego podczas rządów Prawa i Sprawiedliwości. Dążymy do tego, żeby Unię Europejską stanowiły państwa partnerskie, które traktują siebie nawzajem po partnersku, a nie znają przywództwa jakiegoś jednego konkretnego, choćby największego państwa. Kiedy to w końcu przyznacie i spojrzycie prawdzie w oczy? Czy zresztą ta podległość coś dobrego Polsce przyniosła? Poklepywanie bowiem po plecach, parę orderów, stanowisko dla Donalda Tuska...

    (Poseł Marek Krząkała: Bez przesady.)

    ...to chyba nie są realne, rzeczywiste korzyści dla Polski.

    (Poseł Andrzej Halicki: Znowu kondominium.)

    Jeszcze parę słów na temat kryzysu imigracyjnego. Jest faktem, że Unia Europejska do tej pory wobec tej bezprecedensowej fali imigrantów wykazuje dużą pasywność. W podejściu Unii do tego problemu brakuje zdecydowanej woli w pierwszym rzędzie w zakresie uszczelnienia granic, zahamowania fali imigrantów, a jedynie jest jakaś wola sterowania, zarządzania tym procesem, tak jak brzmiał priorytet w poprzedniej prezydencji. Może to się zmienić, mamy taką nadzieję.

    W prezydencji holenderskiej już mówi się w priorytetach, w tym materiale, który wczoraj dostaliśmy od ambasadora Holandii, o całościowym zintegrowanym podejściu do kwestii migracji. Miejmy więc nadzieję, że z pewnością również przy wkładzie Polski ten kryzys zostanie rozwiązany. Ale tu trzeba mieć przede wszystkim na uwadze strategię i rzeczywistą, głębszą analizę sytuacji. Zresztą była tutaj na tej sali taka debata 16 września 2015 r., kiedy prezes Jarosław Kaczyński mówił m.in. o zasadzie znanej w chrześcijaństwie jako ordo caritatis. Ta zasada przywraca właściwy porządek rzeczom, ponieważ mówi o tym, że najpierw trzeba zapewnić bezpieczeństwo własnemu narodowi, a dopiero potem całemu światu. Zresztą również w tym przemówieni premier Kaczyński nie odżegnywał się od pomocy. Pomóc musimy, ale przede wszystkim poza Unią Europejską i w sposób proporcjonalny do naszych możliwości.

    Pan premier Kosiniak-Kamysz w swoim wystąpieniu mówił o tym, tak to zrozumiałem, że ubolewa, że nie udaje się tworzyć sojuszu z Czechami, Węgrami czy Słowacją. Akurat podał dosyć zły przykład, dlatego że to z winy Polski nie doszło do tego sojuszu w sprawie olbrzymiej fali imigrantów. To Węgry, Czechy, Słowacja i Rumunia zdecydowany opór stawiały jakimkolwiek mechanizmom relokacji, a także nawet takim mechanizmom, gdzie byłoby dobrowolne deklarowanie kwot. To była stracona okazja. Mogliśmy nasze więzi wzmocnić. Jak wiele nas łączy w tej grupie, a nawet w szerszej grupie państw Europy Środkowo-Wschodniej, pokazał niedawny sukces szczytu państw Europy Środkowo-Wschodniej w związku z bezpieczeństwem w naszym regionie, który był współorganizowany przez prezydenta Polski, prezydenta Andrzeja Dudę, i prezydenta Rumunii Klausa Iohannisa. Dziękuję bardzo. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia