8. kadencja, 12. posiedzenie, 1. dzień (24-02-2016)

4. i 5. punkt porządku dziennego:


  4. Pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy o partiach politycznych oraz ustawy Kodeks wyborczy (druk nr 222).
  5. Pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy o partiach politycznych i niektórych innych ustaw (druki nr 249 i 249-A).

Poseł Grzegorz Schreiber:

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Mam zaszczyt w imieniu Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość odnieść się do dwóch projektów ustaw: z druku nr 222 i z druku nr 249.

    Wysoka Izbo! W stosunku do obu tych projektów można wygłosić jeden sąd. Otóż oba te projekty odnoszą się do pozbawienia tak naprawdę partii politycznych subwencji z budżetu państwa, w różny sposób to czyniąc.

    (Głos z sali: Nieprawda.)

    Teoretycznie jeden z projektów tylko ogranicza taką subwencję, ale tak naprawdę powoduje, może powodować całkowite pozbawienie partii politycznych tej subwencji.

    Zatem Prawo i Sprawiedliwość stoi i zawsze stało na stanowisku, że demokracja kosztuje, finansowanie partii politycznych z budżetu państwa jest inwestycją w demokrację, inwestycją w budowanie normalnego, spokojnego, ustabilizowanego systemu wyborczego.

    Jak na tym tle wyglądają oba te projekty? Wystarczy przywołać to, co zamierzają one uczynić. Ale jeżeli mielibyśmy się do nich odnieść na tle tego, co generalnie obowiązuje w Europie i na świecie, to musielibyśmy powiedzieć jedno: że idą one w całkowicie odmiennym kierunku niż ten kierunek, który dzisiaj coraz bardziej zyskuje aprobatę, bo tak naprawdę w większości krajów europejskich obowiązuje system, w którym w takim czy w innym wydaniu są subwencje z budżetu państwa, finansowanie partii z budżetu państwa obowiązuje. Zdaje się, tylko Malta z krajów Unii Europejskiej takiego systemu nie ma i kilka krajów spoza Unii, takich jak Białoruś, Ukraina, choćby takie dwa przykłady, chyba cztery państwa w ogóle, wymieniam tylko te dwa przykłady państw, które takiej formy wsparcia dla partii politycznych nie przewidują. Również na świecie ok. 60%, ponad 60% krajów preferuje system finansowania partii z budżetu państwa. Oczywiście są enklawy państw na mapie świata, gdzie takich czynności się nie wykonuje. Wystarczy tutaj przywołać grupy krajów w Afryce, takich jak, nie wiem, Sudan, Egipt... okoliczne kraje, czy choćby kraje w Azji. Tam rzeczywiście finansowania partii politycznych z budżetu państwa nie ma. Afganistan, Syria - to są przykłady państw, gdzie tych rzeczy nie ma. Tylko czy to jest przykład nowoczesności, którą państwo chcecie wprowadzać do systemu politycznego w Polsce, co do tego mam już pewne obawy.

    Tak to wygląda na świecie. Ale są także jednoznaczne opinie wielu specjalistów w Polsce, polskich profesorów, nawet takich, którzy mówią, że ten system jest prawdopodobnie nie najlepszy, mówią nawet, że to jest zły system, ale mówią: to jest jedyna rzecz, którą można i należy utrzymać, tak żeby w ogóle normalne życie polityczne w Polsce mogło przebiegać, nie wolno tego systemu niszczyć. To mówią osoby, które wcale nie są przychylne partiom politycznym, tak bym to określił, a jednak uważają, że należy utrzymać ten system finansowania partii z budżetu państwa. Oczywiście można dyskutować o tym, jak go zmieniać, i można dyskutować o tym, jakie korekty do niego wprowadzić, jak uszczelnić pewne rzeczy, bo on rzeczywiście uszczelniony za dobrze nie jest, to trzeba zmieniać, ale rozwalanie tego całkowite, niszczenie tego całkowicie nie wchodzi w naszym wypadku w ogóle w rachubę.

    Szanowni państwo, teraz odniosę się do tych konkretnych przedłożeń, nad którymi dzisiaj dyskutujemy.

    I tak w projekcie Nowoczesnej, tak jak powiedziałem, następuje ograniczenie, ale ograniczenie subwencji o 50%, a pamiętajmy o tym, że kilka lat temu podobne ograniczenie już przeprowadziliśmy. Czyli w stosunku do tego, co miało miejsce 5 lat temu, to będzie sytuacja, w której finansowanie partii politycznych zmaleje o 75%, gdybyśmy przyjęli projekt Nowoczesnej. I druga cecha tego projektu - uzależnienie uzyskania subwencji w pełnej wysokości od zebrania w roku poprzedzającym wypłatę subwencji kwoty z wpłat od osób fizycznych równej kwocie subwencji. To oznacza, że, tak jak powiedziałem, to może doprowadzić do likwidacji subwencji albo do znaczącego, już bardzo znaczącego jej ograniczenia, ale uzależnia subwencję od tego, ile środków uzyskają partie od osób fizycznych. W tym zakresie Nowoczesna proponuje kolejną zmianę - proponuje, żeby nie, tak jak jest dzisiaj, ok. 28 tys. zł można było wpłacać na partie polityczne, ale 50 tys. zł i 50 tys. na fundusz wyborczy. Czyli ewidentna promocja tych środowisk, które chcą i będą chciały kupować ustawy. Zresztą taki zarzut w momencie zmiany naszego systemu wyborczego oczywiście natychmiast się pojawia, i to nie tylko z moich, z naszych ust, ale również z ust wielu specjalistów, którzy się tym problemem zajmują. Obniżenie o 50% dodatkowo, bo o tym też pamiętajmy, nie wiem, chyba to nie wybrzmiało w państwa wypowiedziach... Również proponujecie obniżenie o 50% dotacji podmiotowej dla partii politycznych. To jest kolejny segment oszczędności, jak to próbujecie państwo nazywać.

    Jeżeli chodzi natomiast o projekt Kukiz’15, to tu mamy już wprost likwidację subwencji dla partii politycznych. W zamian za to projektodawcy proponują, by podatnik podatku dochodowego od osób fizycznych będący obywatelem polskim raz w roku w trybie określonym w ustawie o podatku dochodowym mógł przekazać owe 5 zł podatku obliczonego zgodnie z ustawą o PIT na rzecz wybranej przez siebie partii politycznej.

    Co dają tak naprawdę oba te projekty? Dają zdecydowanie... Wprowadzają brak stabilizacji w życiu publicznym. Jakiekolwiek zmiany destabilizujące życie publiczne powinny być przez nas ocenione negatywnie. Tymczasem te projekty dokładnie tego typu propozycje zawierają. Co za tym idzie, wprowadzają rzecz zupełnie niesłychaną, bo wprowadzają permanentną kampanię wyborczą, trwającą praktycznie przez cały rok kalendarzowy. Różnica jest tylko taka, że nasilenie tej kampanii wyborczej będzie trwało zgodnie z projektem Nowoczesnej od września do grudnia, a zgodnie z projektem Kukiz’15 - od stycznia do kwietnia. Dlaczego? Dlatego że Nowoczesna chce, żeby tę subwencję, którą partia otrzyma od państwa, uzależnić od kwoty wpłaconej przez obywateli do końca roku poprzedzającego wypłatę tej subwencji. To oznacza, że trzeba będzie budować kampanię wyborczą, nasilić ją zaraz po wakacjach i tak od września mniej więcej przystąpić do jej prowadzenia, i prowadzić ją do grudnia. Natomiast w projekcie Kukiz’15 mówimy o odpisie z podatku dochodowego. To oczywiście tak jak to prowadzą kampanie... Zresztą porównanie do tego systemu, 1% dla stowarzyszeń, jest zupełnie nieuprawnione, ale tak państwo to zapisaliście. I kampania wówczas się zaczyna w styczniu, żeby przed (Dzwonek) końcem, czyli przed kwietniem, móc zdążyć.

    Panie marszałku, pozwolę sobie o minutę przedłużyć, jeżeli pan pozwoli. Obiecuję, że z mojego drugiego wystąpienia te 2 minuty czy nawet 3 oddam, bo tam mam tylko parę słów do powiedzenia.

    Wysoka Izbo! Zatem efekt prowadzenia tak permanentnej kampanii wyborczej w ciągu... Przecież to będzie walka o życie dla partii politycznych. Partie polityczne będą musiały walczyć. Państwo mówicie: prowadzić dialog ze społeczeństwem. (Oklaski) Ten dialog ze społeczeństwem...

    (Głos z sali: O to chodzi! O to chodzi!)

    ...Prawo i Sprawiedliwość prowadzi ustawicznie i nie potrzebuje takich zachęt, które państwo w tej chwili tworzycie. Ale jeżeli tak, to państwo powinniście konsekwentnie w takim razie występować o to, żeby co roku były wybory. No bo to jest jakby bardziej uczciwe i sensowne, co roku wybory, przez cały rok kampania wyborcza, praktycznie rzecz biorąc to rewolucja, nieustająca rewolucja trwająca w kraju. Gratuluję takich pomysłów.

    Ale mamy też konsekwencje dodatkowe. Oczywiście konsekwencją dodatkową w projekcie Nowoczesnej jest kolejne wsparcie dla sektora bankowego - nie mam czasu, żeby dopowiedzieć, na czym to polega - ale także, żartobliwie mówiąc, usankcjonowanie...

    (Głos z sali: Panie marszałku, czas!)

    ...zakupu alkoholi, prezentów, które państwo chcecie przekazywać...

    (Głos z sali: Czas!)

    ...wyborcom, którzy będą wpłacali. Kompletnie absurdalny pomysł.

    Natomiast niestety w wypadku...

    (Głos z sali: Czas!)

    ...Kukiz’15 te konsekwencje są jeszcze poważniejsze, bo ten, jak państwo powiedzieliście, proobywatelski projekt pozbawia praw obywatelskich kilka grup. Pozbawia praw obywatelskich rolników, pozbawia praw obywatelskich nierezydentów w rozumieniu ustawy o PIT i osoby, których dochody w całości mieszczą się w kwocie wolnej. No tak państwo rozumiecie obywatelskość, żeby pozbawić część obywateli praw obywatelskich? Doprawdy nie ośmieliłbym się tak tego projektu w żadnym wypadku nazwać.

    Wicemarszałek Joachim Brudziński:

    Bardzo dziękuję, panie pośle.

    Prosił pan o 2 minuty. Uwzględniłem te 2 minuty, ale proszę kończyć.

    Poseł Grzegorz Schreiber:

    Bardzo serdecznie dziękuję. Zatem tylko w ostatnim zdaniu pozwolę sobie powiedzieć, że w tym wszystkim są pewne plusy. Ta transparentność, o której tu mówiliście... Zgoda, to trzeba zrobić, to trzeba zrobić. Trzeba zrobić również fundusz...

    Wicemarszałek Joachim Brudziński:

    Bardzo dziękuję, panie pośle.

    Poseł Grzegorz Schreiber:

    ...zmienić zasady wpłat na fundusz ekspercki.

    Wicemarszałek Joachim Brudziński:

    Panie pośle, bardzo dziękuję.

    Poseł Grzegorz Schreiber:

    Zgoda, co do tego pełna zgoda, to trzeba zrobić, o tym trzeba rozmawiać.

    Wicemarszałek Joachim Brudziński:

    Dziękuję panu posłowi.

    Poseł Grzegorz Schreiber:

    Ale te plusy nie mogą niestety przeważyć szali. I w związku z tym składam wniosek o odrzucenie tych projektów w pierwszym czytaniu.

    (Głos z sali: W komisji można popracować.)


Przebieg posiedzenia