8. kadencja, 12. posiedzenie, 2. dzień (25-02-2016)

8. punkt porządku dziennego:

Pytania w sprawach bieżących.

Poseł Janusz Sanocki:

    Dziękuję.

    Pani Marszałek! Szanowni Państwo! Panie Ministrze! Otóż chodzi o nękanie przedsiębiorców przez urzędy celne i skarbowe w różnych miastach Polski, w tym przypadku na przykładzie przedsiębiorcy, który importował samochody. Urząd Celny w Bydgoszczy wydał 50 decyzji dotyczących domiarów podatkowych. Te decyzje zostały uchylone przez wojewódzki sąd administracyjny. Pomimo że te decyzje zostały uchylone, to naczelnik urzędu celnego wydaje następne decyzje, ignorując to, że sąd już orzekł w tej sprawie.

    21 grudnia ub. r. została złożona interpelacja w tej sprawie, nr 214, przez panów posłów Ardanowskiego i Żyżyńskiego. Panowie posłowie prosili o zajęcie stanowiska ministra finansów. Odpowiedź z ministerstwa była oczywiście beztreściwa, taka na okrągło, niemerytoryczna, najprawdopodobniej takie odpowiedzi przychodzą. To ze względu na to, że w Polsce nie ma praktycznie systemu skargowego i odpowiedzi w istocie udziela ten, kto jest zainteresowany, ten, kto wytworzył kwestionowane przepisy czy decyzje. W tej chwili, po tej interpelacji, urząd celny wydał kolejnych 100 decyzji w analogicznej sprawie wobec tego samego przedsiębiorcy, ignorując 50 wyroków sądu administracyjnego.

    W związku z tym, szanowni państwo, wszystkie wyroki sądu administracyjnego są prawomocne, a urząd celny wydaje kolejne decyzje. Jak to można pogodzić z zasadą państwa prawa?

    Ta sprawa była przedmiotem programu telewizyjnego ˝Państwo w państwie˝. 21 lutego naczelnik tego urzędu stwierdził, że wydaje te decyzje po to, żeby wojewódzki sąd administracyjny miał co robić. (Dzwonek) Moim zdaniem, szanowni państwo, taki urzędnik nie powinien pracować ani dnia dłużej po takiej wypowiedzi. Proszę pana ministra, żeby się wypowiedział co do tej sytuacji.


Przebieg posiedzenia