8. kadencja, 12. posiedzenie, 3. dzień (26-02-2016)
Oświadczenia.
Poseł Teresa Hałas:
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Narodowy Dzień Pamięci ˝Żołnierzy Wyklętych˝ jest okazją do przypomnienia sylwetek często wybitnych postaci z okresu okupacji hitlerowskiej i lat stalinizmu w Polsce. Jedną z nich był Stanisław Sokołowski, członek kadry polskich olimpijczyków na olimpiadę w 1940 r., oficer w kampanii wrześniowej 1939 r., dowódca oddziałów partyzanckich ZWZ, AK i Batalionów Chłopskich, zamordowany przez funkcjonariuszy Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa w Krasnymstawie i enkawudzistów w 1945 r.
Stanisław Sokołowski, legendarny ˝Rolnik˝, przyjaciel Janusza Kusocińskiego, człowiek wielkiego serca i wielkiej odwagi, ofiara politycznego terroru, trwa w naszej świadomości jako wzór sportowca, żołnierza i partyzanta, jako ucieleśnienie idei wolności. Wzorował się na Kusocińskim i dobiegł do swojej ostatniej mety podobnie jak Kusy, mając 32 lata.
Stanisław Sokołowski urodził się w 1913 r. w Rejowcu w niezamożnej rodzinie. Jego ojciec był ślusarzem. Trudna sytuacja materialna, niekiedy wręcz ubóstwo, z którym dzielnie się zmagał, zwłaszcza w okresie dzieciństwa, gimnazjum czy studiów na warszawskim AWF. Między innymi udzielał korepetycji, wykonywał drobne prace w domach zamożnych kolegów gimnazjalistów, a w wakacje pracował u kowala, niekiedy macocha wypędzała go z domu.
We wrześniu 1939 r. ppor. Stanisław Sokołowski walczy z agresorem niemieckim w obronie przyczółka mostowego pod Puławami. 15 września walczy z hitlerowcami w obronie Lublina. 18-19 września bierze udział w ostatniej bitwie 9. Pułku Piechoty Legionów pod Krasnymstawem. Nie poszedł do niewoli. Przedostał się do Niemienic z bronią i sztabowymi mapami. Właściwie od razu przystąpił do konspiracji niepodległościowej. Już w 1940 r. organizował podziemne struktury Związku Walki Zbrojnej, następnie Armii Krajowej na ziemi krasnostawskiej. Jego zaangażowanie docenili przełożeni. Otrzymał awans na porucznika. 1 maja 1943 r. zostaje już kapitanem, potem majorem w AK. Działalność konspiracyjną przerywa jego aresztowanie. ˝Rolnik˝ trafia do obozu zagłady na Majdanku w 1942 r., tam zostaje przydzielony do grupy budowlanej, skąd udaje mu się zbiec. Wraca do podziemia.
Sokołowski to nie tylko żołnierz, ale także nauczyciel, wychowawca społeczności wiejskiej. To, co wówczas robił w swoim środowisku w okresie terroru hitlerowskiego, jest czynem nie mniej heroicznym od walki zbrojnej. W podkrasnostawskich Niemienicach organizuje zawody sportowe dla wiejskich dzieci: mecze piłki siatkowej i nożnej. We wsi Olesin prowadzi kursy samochodowe dla partyzantów na sprzęcie zdobytym na hitlerowcach, bo oddział mjra ˝Rolnika˝ posiadał na stanie ok. 30 zdobytych samochodów: ciężarówki, półciężarówki i osobowe. Sport był dla Sokołowskiego chyba swoistą odskocznią od koszmaru okupacji. Prawie codziennie biegał po 5 km, a w przydomowym sadzie postawił dwie skocznie: do skoku wzwyż i do skoku o tyczce.
O walce zbrojnej podkomendnych mjra ˝Rolnika˝ zarówno w AK, jak i w BCh powszechnie wiadomo, zwłaszcza mieszkańcom ziemi krasnostawskiej. Trzeba jednak powiedzieć o bezkrwawej akcji uwolnienia 249 więźniów z więzienia w Krasnymstawie w nocy z 19 na 20 września 1943 r.
Właściwie zaraz po wkroczeniu wojsk sowieckich latem 1944 r. i instalacji ich służb bezpieczeństwa powiat krasnostawski został brutalnie spacyfikowany: ok. 160 osób zostało wywiezionych do sowieckich łagrów, a wiele osób skrytobójczo zamordowano lub osadzono w obozach i więzieniach, np. w pohitlerowskim obozie zagłady na Majdanku czy na zamku w Lublinie.
W wyniku zdrady 10 listopada dom ˝Rolnika˝ w Kolonii Wielobycz został okrążony przez enkawudzistów. Podczas próby aresztowania w obronie własnego życia i kolegów Sokołowski odebrał broń enkawudziście i zastrzelił wówczas czterech funkcjonariuszy. (Dzwonek)
Panie Marszałku! Szanowni Państwo! Tymi oto słowami chciałam uczcić pamięć mjra Sokołowskiego, który w nocy z 23 na 24 listopada 1945 r. został zamordowany przez 30 funkcjonariuszy NKWD. Pojmany z własnego domu i postrzelony czołgał się jeszcze, próbował dobiec do lasu, czołgał się przez kartoflisko, niemniej jednak enkawudziści dopadli go i strzałem w tył głowy zamordowali. Cześć jego pamięci! (Oklaski)
Przebieg posiedzenia