8. kadencja, 13. posiedzenie, 1. dzień (09-03-2016)
1. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi o poselskim projekcie ustawy o zmianie ustawy o płatnościach w ramach systemów wsparcia bezpośredniego oraz niektórych innych ustaw (druki nr 274 i 279).
Sekretarz Stanu w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi Zbigniew Babalski:
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Minister właściwy do spraw rolnictwa nie jest właścicielem projektu tejże ustawy, ale pytania były skierowane do mnie, więc postaram się na te pytania odpowiedzieć. Tylko właściwym adresatem, szanowni państwo posłowie, powinni być projektodawcy.
(Poseł Artur Dunin: Ale pan też jest posłem.)
Tak, tylko że ja nie jestem projektodawcą tej ustawy. Nie spierajmy się.
Na każde z tych pytań, które zostało tu zadane, dostaniecie państwo szczegółową odpowiedź na piśmie. Ja odniosę się do sprawy w obszarze ogólnym. Posłowie, którzy przez ostatnie co najmniej dwie kadencje pracowali w komisji rolnictwa, doskonale ten temat znają i doskonale wiedzą, że nie jest to coś nowego i nadzwyczajnego.
Padały tu takie pytania - nie będę wymieniać koleżanek i kolegów posłów - czy były podejmowane jakieś działania ze strony rządu PO-PSL, przede wszystkim jeśli chodzi o Polskie Stronnictwo Ludowe, bo odpowiadało za obszar rolnictwa. Odpowiem zatem - można sięgnąć do stenogramów z posiedzeń komisji rolnictwa - że były podejmowane inicjatywy, ale poselskie, chcę to wyraźnie podkreślić. Sam osobiście występowałem z taką inicjatywą, przedstawiałem rozwiązania, można to znaleźć w protokołach z posiedzeń komisji rolnictwa. Wydawało mi się wtedy, że to były rozwiązania proste i można było to po prostu wprowadzić. Odbijaliśmy się jak od ściany - że nie można, że prawo unijne, że takich rzeczy dotykać nam nie wolno, bo nie mamy prawa. Kiedy podałem przykład, że oddział terenowy Agencji Nieruchomości Rolnych w Olsztynie wynajął ochronę, której płacił na dobę 1 tys. zł, żeby ochroniarze pilnowali gruntów - państwowych gruntów, które są przygotowywane do dzierżawy bądź też do sprzedaży, to powiedzieli, że to jest niemożliwe. Ja mówię: tak, bo nie mogą sobie poradzić z tym procederem, zgłaszają to od 2 lat, że pojawiają się tzw. agropiraci, którzy mówią, że robią agrobiznes. Przyjeżdżali, przywozili na paletach całe zestawy.
(Poseł Dorota Niedziela: Palety czego?)
Od momentu, kiedy wchodziły wnioski o płatności, od 15 marca, wybierano - i są na to dowody w oddziale terenowym w Olsztynie - w niedzielę, raz był nawet przypadek, że w pierwszy dzień świąt Wielkiej Nocy to zrobiono, bo ochroniarze akurat po prostu świętowali w swoich domach. To jest może śmieszne, co mówię, ale to są fakty.
I co się dalej działo? Przedstawiali jednego czy dwóch świadków, szli do Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa i pobierali opłaty.
(Poseł Dorota Niedziela: Dopłaty.)
Dopłaty. To jest proceder, który się odbywał. Obecny tu pan minister, poprzedni pan minister wiedział o tym, bo zgłaszaliśmy to w komisji rolnictwa, podawałem konkretne przykłady. Miałem nadzieję, że rzeczywiście będzie to już ukrócone, niestety, poszło tak, jak poszło. Wymyślono bodajże w 2011 r., przy procedowaniu nad ustawą o gospodarowaniu nieruchomościami rolnymi, że będziemy karać ich wysokością 20-krotności czynszu. No kto to zapłaci? Nikt. Po prostu nie ma takich pieniędzy. Zapisane jest: ˝5-krotny˝. Też jest bardzo trudno to wyegzekwować, bardzo trudno. Poszliśmy po prostu... To też nie jest coś nowego, o czym mówię, ponieważ, powtarzam, szczególnie posłowie, którzy byli w poprzedniej kadencji w komisji rolnictwa, mówiliśmy, że jeśli będziemy mieli taką możliwość, to podejmiemy ten temat i przystąpimy do ochrony ziemi, która jest w zasobie własności państwa. Państwo jest właścicielem tej ziemi. Nadrzędnym celem, który określiliśmy, jest: ochronić ziemię państwową, i ta ustawa idzie w tym kierunku. Nie odpowiem państwu, czy ta poprawka będzie przyjęta, czy nie, ponieważ właścicielem tejże ustawy są przedstawiciele parlamentu, posłowie. Poprawka jest zgłoszona, idzie to do komisji.
(Poseł Dorota Niedziela: Opinie.)
(Poseł Leszek Korzeniowski: Opinia rządu.)
Dostaniecie państwo opinię rządu na posiedzeniu komisji. Sytuacja jest taka: z jednej strony ministerstwo dostaje zarzuty np. przy pracy nad ustawą, o której jutro będziemy rozmawiać, też będzie prawdopodobnie ciekawa dyskusja, o wstrzymaniu sprzedaży ziemi będącej w zasobie, że w tejże ustawie za mocno ingerujemy w prywatny obrót ziemią.
(Poseł Dorota Niedziela: I na wzorze prywatnym.)
A tutaj, mając tę świadomość, chcecie wejść...
(Poseł Antoni Mężydło: Nie, my nie, oni.)
...o czym kolega minister powiedział, w sytuację - mówię o Platformie Obywatelskiej - z tą poprawką - taką oto, gdzie macie państwo świadomość, iż od wielu, wielu lat, my jesteśmy dopiero 3 miesiące, nie są uregulowane do końca stosunki własnościowe, jeśli chodzi o ziemię.
(Poseł Dorota Niedziela: Ale dlaczego karzecie rolników?)
Dopóki tego nie uregulujemy... Nie będę kończył tego zdania. Możemy spowodować więcej szkody niż pożytku, wchodząc w tę ustawę.
Powtarzam jeszcze raz: tu chodzi o procedery. Może przyjdzie taki czas, szanowni państwo, może przyjdzie taki czas w tej kadencji, że powiemy, kto przez prawie 10 lat nie oddaje ziemi, chociaż umowa się skończyła. Może będzie taki czas. Jak będzie trzeba, to pokażemy. Są to również osoby, które kiedyś piastowały dość wysokie funkcje, również państwowe.
(Poseł Artur Dunin: Mówmy od razu.)
(Poseł Dorota Niedziela: Ale czemu nie oświadczenia?)
Musimy to... Chcemy pierw to uregulować ustawą.
(Poseł Dorota Niedziela: Zgadzamy się, ale oświadczenia...)
To powinno być... (Gwar na sali) Ale podyskutujemy w komisji, szanowni państwo. Bardzo was proszę.
(Poseł Joanna Borowiak: Bardzo słusznie.)
Chcemy pierw, w pierwszej kolejności, zadbać o to, o czym powiedziałem na początku - o ziemię, która jest w zasobie. Taki jest kierunek i tego się będziemy trzymać.
Co do niezgodności, ktoś tu zarzucił, bo rzeczywiście tak w konkluzji, w opinii jest napisane, że to jest niezgodne z prawem unijnym. Zależy, kto jak interpretuje. Przeczytam państwu z tej opinii również taki oto akapit.
(Poseł Dorota Niedziela: Czytaliśmy.)
Przeczytam, bo podejrzewam, że nie wszyscy czytali: Warunek posiadania tytułu prawnego do gruntów deklarowanych do przyznania płatności nie wynika wprost z przepisów prawa Unii Europejskiej. To jest zgodne.
W następnym zdaniu czytamy: Prawo Unii Europejskiej przewiduje, że płatności przyznawane są podmiotowi, który faktycznie... Który faktycznie. Co to znaczy ˝faktycznie˝? Dla mnie to jest ciągła praca na tej ziemi...
(Poseł Dorota Niedziela: Ale to nie o to chodzi.)
...a nie w jedną noc, żeby zrobić jedną uprawę agrotechniczną i pójść po dopłaty. To jest faktyczne? Gdzie tutaj jest logika?
...który faktycznie prowadzi działalność rolniczą na gruntach deklarowanych do płatności.
I ostatnie zdanie: Grunty te muszą pozostawać - powtarzam - faktycznie w posiadaniu rolnika w dniu ustalonym przez państwa członkowskie.
Myślę, że to kwestia interpretacji również tej opinii, każdy z nas może ją inaczej interpretować. Jeśli tu się mówi o faktycznych zdarzeniach, to te faktyczne zdarzenia chyba są dość jasno, jeśli chodzi o definicje, pokazane.
Powtarzam: dyskusja w komisji. Jestem gotowy z państwem podyskutować. Na każde pytanie dostaniecie państwo odpowiedź na piśmie. Dziękuję bardzo. (Oklaski)
(Poseł Artur Dunin: Dziękujemy.)
Przebieg posiedzenia