8. kadencja, 13. posiedzenie, 3. dzień (11-03-2016)

19. punkt porządku dziennego:

Przedstawione przez Radę Języka Polskiego ˝Sprawozdanie o stanie ochrony języka polskiego za lata 2012-2013˝ (druk nr 89) wraz ze stanowiskiem Komisji Kultury i Środków Przekazu (druk nr 256).

Wiceprezes Rady Ministrów Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego Piotr Gliński:

    Pani Marszałek! Pani Minister! Pani Sekretarz! Wysoka Izbo! Będę mówił krótko. Chciałem przede wszystkim bardzo podziękować za sprawozdanie, za głosy w dyskusji, za zaangażowanie państwa w tę problematykę, za prace i deklaracje komisji kultury. Przyjmuję w zasadzie te wszystkie sugestie, które tutaj były, także postulaty niesformułowane, ale mniej więcej wiemy chyba, o co chodzi, zresztą rozumiem, że pani sekretarz jeszcze będzie odpowiadała. Przyjmuję jako zadanie do wykonania, bo to rząd wraz z parlamentem musi poprawić sytuację, którą w tej chwili mamy. I nie chodzi mi tylko o ochronę języka polskiego, bo oczywiście to jest zadanie bardzo ważne, podstawowe, państwo o tym mówili, ono wynika z obowiązków ministra kultury i dziedzictwa narodowego. Musimy funkcje tożsamościowe, wspólnototwórcze języka podkreślać, realizować, ułatwiać ich realizację. Ale występuję tu również jako wicepremier rządu, który jest odpowiedzialny nie tylko za kwestie języka, ale także za inne sprawy, które zresztą w państwa wystąpieniach były poruszane. One nie wprost wynikają, ale są szalenie istotne i z tym związane. Mam na myśli oczywiście ten problem, że język polski jest wykorzystywany coraz szerzej, w ostatnich latach już w sposób, powiedziałbym, totalny, do różnego typu praktyk manipulacyjnych w bardzo wielu obszarach życia. My jako państwo nie potrafimy i nie potrafiliśmy dotychczas temu przeciwdziałać. Skutkiem tego polscy obywatele są bezbronni wobec działań znacznie silniejszych podmiotów z różnych obszarów, przede wszystkim podmiotów biznesowych, ale także administracja tutaj nie jest bez winy. Mogę tylko w tej chwili zadeklarować, że będziemy starali się przyspieszyć prace w kierunku porządkowania tej sfery spraw. Będziemy się starali bronić polskich obywateli przed tymi manipulacjami, w których język odgrywa olbrzymią rolę. Pani sekretarz wyraźnie o tym też mówiła, ale wszyscy to czujemy i państwo też w tej kwestii zabierali głos. Innymi słowy, państwo polskie nie może być i nie będzie bezsilne wobec tego. To jednak będzie wymagało czasu. My tych regulacji, bo to w dużej mierze będą regulacje legislacyjne niestety... Niestety, mówię, bo jak wiemy, to są delikatne kwestie i bardzo trudno je regulować. Ale będziemy musieli podjąć się tego zadania, bo nie możemy być bezsilni, bo to skutkuje naprawdę tragiczną sytuacją obywateli, którzy, no właśnie, nie są w stanie nawet przeczytać tych komunikatów, które do nich są kierowane ze strony administracji czy biznesu. Niestety jest taki szczególny okres, ale trzeba powiedzieć, że nie widzimy także za wiele dobrej woli w kierowaniu tych komunikatów do obywateli - żeby ich za pomocą języka osaczyć, skolonizować, jakkolwiek byśmy to nazwali, niezręcznie, ale w każdym razie postawić w bardzo niewygodnej sytuacji wobec interesów znacznie silniejszych podmiotów. Państwo polskie nie pozostawi polskich obywateli bezbronnych wobec tej sytuacji, choć trochę czasu zabierze nam uporządkowanie tej kwestii. W związku z tym mam także apel do wszystkich klubów parlamentarnych o wspólne prace w tym kierunku tu, w parlamencie. My jako rząd jesteśmy gotowi współpracować.

    Na końcu odniosę się tylko, bardzo delikatnie, do zaczepek pana posła Mieszkowskiego. Panie pośle, jest okres Wielkiego Postu, ja bym zalecił panu taką wewnętrzną refleksję czy rachunek sumienia. Może by pan wtedy zrozumiał, dlaczego pan prezydent nie był zbyt gotowy, żeby objąć patronatem jakieś pana działania. Mówiąc nieco biblijnym językiem: kto sieje... Jak mówię, chcę oszczędzać określeń. Proszę się nie dziwić, że konsekwencje pewnych działań mogą być właśnie takie. Pan także wielokrotnie, jestem w stanie to w każdej chwili udowodnić, używa języka w sposób niegodny polskiego posła, bo używa go pan np. do mówienia nieprawdy. Proponowałbym, żeby tego rodzaju praktyk zaniechać. To tyle, nie chcę wchodzić w szczegóły. Jeżeli pan się poczuł urażony, że tak powiedziałem, to pana już z góry przepraszam, natomiast fakty są oczywiste. Język jest często używany w walce politycznej w sposób niewłaściwy, i na tym zakończę. Dziękuję bardzo. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia