8. kadencja, 14. posiedzenie, 2. dzień (17-03-2016)

11. punkt porządku dziennego:

Informacja bieżąca.

Poseł Rafał Trzaskowski:

    Pani Marszałek! Wysoki Sejmie! Pytanie brzmi tak: Czy rząd zamierza się zastosować do zaleceń Komisji Weneckiej? Bo to rząd tak naprawdę jest partnerem zarówno Rady Europy, jak i Unii Europejskiej i Komisji Europejskiej, która będzie formułować przeróżnego rodzaju pytania w tej procedurze, której podstawą czy punktem odniesienia jest m.in. opinia wenecka. Jej nie sposób ignorować - ona co prawda nie jest wiążąca prawnie, natomiast państwa takie jak Białoruś czy Rosja pozwalają sobie na ignorowanie zaleceń Komisji Weneckiej. Poza tym to rząd Rzeczypospolitej Polskiej sam zwrócił się do Komisji Weneckiej o taką opinię. Ignorowanie takiej opinii doprowadziłoby do tego, że rząd nie będzie traktowany poważnie na arenie międzynarodowej w bardzo trudnych dla Polski czasach.

    Chciałem się odnieść, bo często pada słowo o suwerenności czy zdanie o suwerenności. Owszem, jesteśmy państwem suwerennym, ale ta suwerenność dotyczy określania naszej tożsamości konstytucyjnej, która zawsze podlega dialogowi, choćby z Europejskim Trybunałem Sprawiedliwości, natomiast ta suwerenność nie oznacza łamania zasad, najważniejszych zasad, na których zasadza się porządek europejski. My jesteśmy częścią wspólnoty, my jesteśmy sygnatariuszem wielu traktatów i wielu umów i podstawowych zasad dotyczących praworządności po prostu nie można łamać. Nasze członkostwo w Unii Europejskiej wiąże się z prawami, ale również z obowiązkami. Łamanie zasad praworządności, które są określone w art. 2 Traktatu o Unii Europejskiej, oznacza, że państwo znajduje się nie tylko na cenzurowanym, że jeżeli dalej zamierza łamać te zasady, musi być gotowe na poniesienie konsekwencji, łącznie z wyjściem z Unii Europejskiej czy wypowiedzeniem traktatów.

    Osłabienie skuteczności Trybunału Konstytucyjnego - a to jest właśnie to, co spowodowały ruchy Prawa i Sprawiedliwości - podważa wszystkie podstawowe zasady Rady Europy. Mechanizm równowagi i kontroli został w tym samym momencie podważony, trójpodział władzy jest atakowany i możecie państwo zaklinać rzeczywistość, jak chcecie, niemniej jednak jeżeli chodzi o konstytucyjność ustaw, tutaj może się wypowiadać tylko sąd, Trybunał Konstytucyjny, a nie rząd. Naruszane są również prawa człowieka, bo spowolnienie dostępu jednostek do Trybunału Konstytucyjnego doprowadza dokładnie do takiej sytuacji. Nieskuteczność trybunału eliminuje możliwość rozstrzygania potencjalnych kolizji z prawem europejskim i międzynarodowymi normami, co też oczywiście powoduje mnóstwo problemów. Nikt nie będzie ingerował w to, ilu Polska chce mieć sędziów w Trybunale Konstytucyjnym, kto ich wybiera, natomiast na pewno jesteśmy związani takimi zasadami jak poważanie Trybunału Konstytucyjnego, ostateczność jego orzeczeń i wszelkie kroki, które zmierzają do sparaliżowania trybunału, są i będą kwestionowane. Natomiast absolutnie kuriozalne jest to, że rząd odmawia publikacji wyroku, i to jest jasno powiedziane również w tej opinii Komisji Weneckiej, że to jest tak naprawdę krok absolutnie bezprecedensowy.

    Jakie są koszty, jakie będą koszty, jeżeli rząd nie podejmie dialogu, jeżeli rząd nie będzie chciał wcielać w życie niektórych z tych postanowień? Te koszty są niesłychanie poważne, dlatego że może być uruchomiony art. 7, co może skończyć się sankcjami nałożonymi na Polskę, łącznie z pozbawieniem Polski prawa głosu. Do tego może doprowadzić właśnie systematyczny zamach na porządek konstytucyjny. A przecież to dopiero początek, dlatego że na razie mówimy o Trybunale Konstytucyjnym, a dalej będzie kwestia inwigilacji w Internecie poruszana przez instytucje europejskie, która też łamie prawo i orzeczenia Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości, próba zamachu na służbę cywilną, niezależność prokuratury - oczywiście mógłbym wymieniać te wszystkie kroki, które Prawo i Sprawiedliwość podejmuje, a które stoją w jawnej sprzeczności z prawem unijnym.

    Do czego to wszystko doprowadza? To przede wszystkim doprowadza - i to jest pytanie, jak rząd chce na to reagować - do osłabienia pozycji Polski na arenie międzynarodowej i w Unii Europejskiej. Jak rząd zamierza zabiegać o interesy ważne dla Polski, o kwestię budżetu, kwestię jednolitego rynku, który jest naruszany, kwestie dotyczące np. przedłużenia sankcji wobec Rosji, w momencie kiedy ma tak słabą pozycję, kiedy jest niewiarygodny w związku z tym, że łamie najbardziej podstawowe zasady traktatów? Poza samym łamaniem konstytucji do tego dochodzą rozmaite fobie członków Rady Ministrów i obraźliwe wypowiedzi, które są skrajnie nieprofesjonalne. Po co podgrzewać atmosferę? Po co ministrowie wypowiadają się w taki sposób?

    Na koniec chcę powiedzieć dwa słowa o Viktorze Orbánie, bo często są porównania tego, co robi dzisiejszy rząd, do tego, co się działo na Węgrzech. Po pierwsze, Orbán miał większość konstytucyjną, a poza tym jest pragmatykiem, on wchodził w dialog z Komisją Wenecką, wycofywał się z niektórych swoich (Dzwonek) ruchów, które były uznawane...

    Wicemarszałek Barbara Dolniak:

    Panie pośle, kończymy.

    Poseł Rafał Trzaskowski:

    ...za naruszające prawo europejskie. Czy rząd jest do tego samego gotowy? Dziękuję bardzo. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia