8. kadencja, 15. posiedzenie, 1. dzień (30-03-2016)

6. i 7. punkt porządku dziennego:


  6. Pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej - Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu oraz o zmianie niektórych innych ustaw (druk nr 334).
  7. Pierwsze czytanie poselskiego projektu uchwały w sprawie zmiany Regulaminu Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej (druk nr 333).

Poseł Arkadiusz Mularczyk:

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Chciałem bardzo podziękować kolegom parlamentarzystom za pytania, za poruszone w tych pytaniach zagadnienia. Postaram się na te, które w mojej ocenie są najważniejsze, najistotniejsze, odpowiedzieć.

    Główna państwa obawa, przede wszystkim opozycji, klubu Platformy, Kukiz, PSL, to jest obawa o upolitycznienie IPN z uwagi na wybór prezesa. Ja chcę powiedzieć jasno. Prawo i Sprawiedliwość nie stoi na stanowisku, że ten wybór musi być w takim trybie, jaki jest zgłoszony. Możemy zastanowić się nad zmianą trybu, nad konkursem. Ale tu jest apel do pana prezesa. Panie prezesie, my wszyscy chcemy, żeby nie było takiej sytuacji, że jest jakiś konflikt interesów pomiędzy radą a prezesem IPN. Bardzo proszę o ujawnienie w ciągu najbliższych dni, na przykład do końca tygodnia, wszystkich umów, jakie pan zawarł z członkami rady w ciągu tej kadencji, wraz z kwotami, na jakie zostały zawarte. To pozwoli nam ocenić, czy sposób funkcjonowania rady i prezesa był sposobem, który nie budzi wątpliwości z uwagi na konflikt interesów. Szanowni państwo, czy te przepisy, które dawały możliwość zatrudniania członków rady za wynagrodzeniem, de facto nie powodowały powstania takiego zamkniętego środowiskowego układu, gdzie rączka rączkę myje?

    (Poseł Sławomir Nitras: To zmieńcie to.)

    I my to zmieniamy. Od tej kadencji nie będzie możliwości zatrudniania członków kolegium na umowę zlecenia, panie prezesie. Proszę to ujawnić, bo o to dzisiaj pytamy. Jeśli państwo mówicie, uważacie, że powinien być konkurs, dobrze, zastanowimy się nad konkursem i jesteśmy gotowi do takich rozmów, ale tutaj konkurs musi być jasny, wybrani zostaną rzeczywiście najlepsi kandydaci.

    Chcę powiedzieć jasno. Padły tu w mojej ocenie bardzo niesprawiedliwe i niedobre słowa pod adresem pana prof. Cenckiewicza. Co państwo macie do zarzucenia panu prof. Cenckiewiczowi?

    (Poseł Sławomir Nitras: Nie jest profesorem.)

    Moim zdaniem nie jest ładnie mówić w taki sposób o osobie, która nie ma możliwości obrony, panie pośle Sławomirze. (Oklaski)

    (Poseł Antoni Mężydło: Ale my się różnimy.)

    Różnicie się, dobrze.

    (Poseł Sławomir Nitras: Ad vocem. Nie wiem, czy imię pozwala na ad vocem.)

    A więc podczas prac komisji pomyślimy oczywiście, czy jest możliwość, jakie są perspektywy, szanse rzeczywiście powrotu do konkursu, ale chcielibyśmy te informacje uzyskać przed decyzją o powrocie do konkursu.

    Szanowni Państwo! Padało bardzo wiele ważnych pytań o to, czy ta nowa procedura przyspieszy i ułatwi proces ekshumacji żołnierzy niezłomnych i ofiar totalitaryzmu. Uważamy, że tak, że te procedury, które trwają obecnie, tak naprawdę procedury ekshumacji w oparciu o przepisy Kodeksu postępowania administracyjnego, stawiają potomków żołnierzy wyklętych czy niezłomnych w sytuacji gorszej, tak? Oni zostali zamordowani, zakopani, na miejscu ich pochówku stworzono cmentarze, a ich rodziny muszą w ramach k.p.a. odwoływać się, często też do sądów, chcąc ich upamiętnić, chcąc im oddać cześć, chcąc mieć miejsce, gdzie ich pochowają. Dlatego uważamy, że stworzenie procedur karnych, czyli ekshumacja w oparciu o przepisy Kodeksu postępowania karnego, jednocześnie podjęcie śledztwa przez IPN w sprawie poszukiwania osób podejrzewanych o popełnienie tych zbrodni, będzie rozwiązaniem znacznie lepszym. I tu chcę podziękować za pomoc przy konstruowaniu tych przepisów pani Annie Szeląg z Fundacji Łączka, która czynnie wspiera nas w tworzeniu tych rozwiązań.

    Chcę jeszcze przypomnieć i zwrócić uwagę, w szczególności kolegom z Platformy i z PSL, na to, co miało miejsce 5 lat temu. Przypomnę, że ta ustawa o Instytucie Pamięci Narodowej, jaka obowiązywała jeszcze przed śmiercią Janusza Kurtyki, właśnie w taki sposób regulowała wybór prezesa, że to Sejm powoływał prezesa IPN bezwzględną większością. I to państwo, czyli Platforma i PSL, dokonaliście zmiany ustawy, najpierw zmniejszając liczbę głosów potrzebnych do wyboru prezesa, chcąc, że tak powiem, uniemożliwić wybór śp. Janusza Kurtyki na ponowną kadencję, a gdy doszło do katastrofy smoleńskiej, wprowadziliście system wyboru elektorów i wyboru prezesa przez środowiska akademickie.

    (Poseł Antoni Mężydło: Wstępna selekcja.)

    Nie uważamy, żeby to był proces właściwy, osobiście tak uważam, dlatego że IPN nie jest instytucją korporacyjną historyków. To nie jest instytucja dedykowana profesorom historii.

    (Poseł Antoni Mężydło: Ale poprzednicy też tak byli wybierani.)

    Mam pytanie, panie pośle Antoni. Cenię pana przeszłość opozycyjną. Pan nie jest profesorem historii, ale ja uważam, że pan mógłby zasiadać w Kolegium IPN czy w Radzie IPN, podobnie jak pan Andrzej Gwiazda czy Krzysztof Wyszkowski, którzy nie mają tytułów profesorskich. Ale czy nie mają kompetencji, kwalifikacji, by być członkami Rady IPN czy też Kolegium IPN? Mają. Czy na przykład profesor historii - abstrahuję w tym momencie od konkretnej osoby, bo nie mam tu nikogo na myśli - który w czasach, powiedzmy, państwa komunistycznego był piewcą komunizmu, będzie lepszym kandydatem na szefa, powiedzmy, na członka rady czy kolegium niż Antoni Mężydło? Uważam, że nie.

    (Poseł Sławomir Nitras: Ale zgłosicie Mężydłę?)

    Tytuł profesorski czy doktorski na pewno nie daje podstaw do tego, żeby uznać, że ktoś ma lepsze kwalifikacje.

    Jeśli chodzi o bazę genetyczną, to chcę zwrócić uwagę, że obecne rozwiązania, jakie regulują tę kwestię, w naszej ocenie powinny zostać uregulowane, dlatego że w chwili obecnej ta baza de facto funkcjonuje, ale funkcjonuje w Szczecinie, w szczecińskim uniwersytecie medycznym nie na podstawie rozwiązań ustawowych, ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej, lecz na podstawie umowy i porozumienia. Szanowni państwo, czy chcemy, żeby taką metodą, powiedziałbym, umowną jeden z uniwersytetów prowadził bazę? My chcemy to uregulować.

    (Poseł Antoni Mężydło: Ale nikt tego nie kwestionuje.)

    I żeby była jasność, panie pośle - zwracam się do posła Sławomira Nitrasa - nikt nie kwestionuje dokonań, dorobku uniwersytetu w Szczecinie. My chcemy po prostu, żeby te regulacje były zawarte w ustawie o Instytucie Pamięci Narodowej. A nowy prezes instytutu pamięci podejmie właściwe decyzje, czy będzie to obsługiwał uniwersytet w Szczecinie, czy też może konsorcjum, czy większa liczba uniwersytetów, czy akademii medycznych, które mają takie uprawnienia i kompetencje.

    Ale chcę tylko o jednej rzeczy powiedzieć, bo to mnie też bardzo zastanawia. Jak to jest, że 23 listopada 2015 r., tuż po wyborach, Instytut Pamięci Narodowej zawiera porozumienie o konsorcjum, gdzie wprowadza jeszcze do tego typu działalności kolejne uniwersytety? Moim zdaniem koincydencja czasowa w pewien sposób tutaj podaje w wątpliwość tę całą sytuację.

    Ta ustawa na pewno nie zmierza w kierunku zabrania czegoś uniwersytetowi ze Szczecina, ale w kierunku uregulowania tego, żeby to organ publiczny był właścicielem bazy, żeby to organ publiczny miał wszelkie informacje o bazie genetycznej. Na pewno nie jest to żaden zamach na akademię medyczną w Szczecinie, panie pośle.

    (Głos z sali: Uniwersytet.)

    Uniwersytet w Szczecinie.

    Jeśli chodzi o kwestie - padało to ze strony kilku parlamentarzystów - funkcjonowania Instytutu Pamięci Narodowej, głównej komisji ścigania zbrodni, to rzeczywiście jest tak, że ta sprawa wymaga pewnego przeglądu, bo sytuacje, jakie miały miejsce w związku z ujawnieniem akt Lecha Wałęsy przez żonę Czesława Kiszczaka, pokazują, że ten cały system lustracji, który stworzono wiele lat temu, jest systemem wadliwym, skoro osoba, co do której są informacje, że współpracowała przez wiele lat, otrzymuje wyrok sądu lustracyjnego, że nie jest kłamcą lustracyjnym. Co więcej, Instytut Pamięci Narodowej daje jej poświadczenie, że jest pokrzywdzonym.

    (Poseł Sławomir Nitras: A nie jest pokrzywdzony?)

    A w kontekście tego, że ujawnia się informacje o tym, że przez 6 lat była tajnym współpracownikiem, pobierała środki finansowe za współpracę, cały ten system, który został stworzony, jest systemem fikcyjnym. On tworzy fikcję. Wyroki, które są wydawane, tworzą sytuację fikcyjną. I trzeba to zmienić.

    (Poseł Sławomir Nitras: Nie ma wyroków.)

    Dlatego powinniśmy wrócić za jakiś czas do rozmowy oczywiście o powrocie do tej ustawy z 2007 r., kiedy rzeczywiście wszystkie kluby parlamentarne, z wyjątkiem Sojuszu Lewicy Demokratycznej, poparły inicjatywę szerokiego otwarcia archiwum. Ale tu i teraz stwórzmy dobry projekt, stwórzmy dobrą ustawę, która da kompetencje nowemu prezesowi, nowemu kolegium oraz Instytutowi Pamięci Narodowej do tworzenia dobrej polityki historycznej.

    Szanowni państwo, tak jak powiedziałem, jeszcze raz to podkreślam: jestem otwarty na dyskusję podczas prac komisji. Oczekuję na konstruktywną dyskusję, oczekuję na państwa inicjatywy i oczywiście zapraszam wszystkich posłów do pracy w komisji nad tym projektem. Bardzo dziękuję. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia