8. kadencja, 15. posiedzenie, 2. dzień (31-03-2016)

Oświadczenia.

Poseł Teresa Hałas:

    Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Z tego miejsca pragnę przybliżyć wagę problemu dotyczącego strat krajobrazowych i gospodarczych obszaru Polski należącego do sieci europejskiego systemu ochrony przyrody Natura 2000, jako że krajobraz nigdy nie jest terenem anonimowym. Krajobraz posiada swoją historię, pamięć, ciągłość, jest najważniejszym elementem otoczenia i oddziałuje na nas najsilniej, dlatego powinien w pierwszej kolejności podlegać ochronie.

    Odnoszę się do tego na przykładzie krajobrazu dorzecza wielu polskich rzek, w tym również obszarów województwa lubelskiego. Zarówno Natura 2000 jako europejska sieć systemu ochrony przyrody budowana od 1992 r., do której jako Polska dołączyliśmy z chwilą naszej akcesji w 2004 r., jak i polityka rolna, a raczej jej konsekwencje spowodowane brakiem odpowiednich negocjacji na szczycie w Kopenhadze ze strony ówczesnego rządu koalicyjnego SLD i PSL, doprowadziły do obecnego stanu polskich terenów obszarowych łąk i pastwisk. Konsekwencje te to smutna rzeczywistość rozległych łanów uschłych traw, tworzących - obrazowo rzecz ujmując - busz widmo. I choć ochrona obszaru w ramach sieci nie wyklucza jego gospodarczego wykorzystania, to każde przedsięwzięcie, które może w istotny sposób oddziaływać na poszczególne elementy sieci, musi podlegać ocenie oddziaływania jego skutków na ochronę obiektu.

    Najważniejsze jest tu bowiem zachowanie obszarów ochronnych w sieci Natura 2000, tj. obszarów specjalnej ochrony ptaków i obszarów specjalnej ochrony siedlisk. Stąd dziwi, choć nie powinien, fakt wchodzenia stad dzików do sfer podmiejskich. Problem populacji dzików to w naszym kraju problem bardzo poważny i niezwykle kosztowny zarówno dla rolników, generujący ogromne szkody w ich uprawach, jak i ze względu na konsekwencje stwierdzonej choroby ASF oraz zakazów i restrykcji z tego wynikających. Dodatkowe obciążenia dotkną sferę wydatków publicznych, niezwykle potrzebne są środki na wypłatę odszkodowań zgodnie z procedowaną nowelizacją ustawy Prawo łowieckie.

    Oprócz tych ważnych aspektów ekonomicznych ważnym elementem jest wciąż element krajobrazu, urokliwych, polskich miejsc oraz brak perspektyw realizacji przedsięwzięć na wskazanym obszarze przez jednostki samorządowe naszego kraju. Wiele z nich zainwestowało bowiem w dokumentacje zadaniowo-techniczne, projekty kosztorysowe i zezwolenia, które utraciły swoją moc z chwilą nadania wyższych racji zachowaniu chronionych obszarów.

    Istotnym problemem jest system rozwiązań prawno-administracyjnych, który wybrała Polska. Opracowanie samych planów ochronnych w Polsce to suma ok. 60 mld euro. Rocznie jej utrzymanie to wydatek dochodzący nawet do 400 mld euro. To dziwi, bo efektów ludzkim okiem nie można dostrzec. Zdawać by się mogło nieprawdopodobne, a jednak żyjemy w realu. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia