8. kadencja, 17. posiedzenie, 2. dzień (28-04-2016)

10., 11. i 12. punkt porządku dziennego:


  10. Pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy o mediach narodowych (druk nr 442).
  11. Pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy o składce audiowizualnej (druk nr 443).
  12. Pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy Przepisy wprowadzające ustawę o mediach narodowych i ustawę o składce audiowizualnej (druk nr 444).

Poseł Wojciech Król:

    Pani Marszałek! Panie, Panowie Posłowie! Biorąc pod uwagę sposób zawłaszczania przez Prawo i Sprawiedliwość państwa polskiego, po prostu należy się bać tej ustawy.

    (Poseł Marek Suski: Ha!)

    Media publiczne, obywatelskie stają się za sprawą dobrej zmiany narodowe, czyli tak naprawdę rządowe, partyjne i w pełni dyspozycyjne. Reformę przez PiS mediów publicznych można podsumować tak, że oto lis chce przeprowadzić reformę w kurniku.

    (Poseł Piotr Kaleta: Już przeprowadził.)

    Prawo i Sprawiedliwość po raz kolejny gwałci standardy, przepycha ustawę kolanem, na którym wcześniej tę ustawę napisano - bez konsultacji, bez rozmów, a przede wszystkim bez rozmów ze środowiskami twórczymi.

    Media narodowe - to brzmi jak zły sen. Bo narodowe, czyli czyje...

    (Poseł Marek Suski: Narodu.)

    ...skoro już nie publiczne? Prawo i Sprawiedliwość uważa, że wygranie wyborów usprawiedliwia wszystko. Dziś słyszymy o towarzyskich spotkaniach sędziów Trybunału Konstytucyjnego, sędziowie z Sądu Najwyższego to kolesie, wyroki to opinie. Prawo i Sprawiedliwość uważa: naród to my. Nie miejmy więc złudzeń, że media narodowe to po prostu media PiS-owskie. (Oklaski)

    Należy także zadać pytanie, czy po mediach publicznych nie przyjdzie czas na media prywatne. Wielokrotnie słyszeliśmy z ust polityków PiS-u, że media prywatne to przemysł pogardy i front przeciwko PiS. Ja nie mam wątpliwości, że dobra zmiana i do nich zapuka.

    Ustawa o mediach narodowych wypycha na margines Krajową Radę Radiofonii i Telewizji, instytucję umocowaną w konstytucji. PiS ogranicza jej rolę. Rada mediów stanowić będzie konkurencję dla Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Ustawa da także przyzwolenie na weryfikację pracowników i prawdopodobnie wyrzucenie wszystkich tych, którzy z dobrą zmianą się nie zgadzają. A tak z dziennikarzami postępowano tylko i wyłącznie w stanie wojennym.

    (Głos z sali: Uuu...)

    Biorąc pod uwagę powyższe, opłata audiowizualna to nic innego jak haracz, który zapłaci każda rodzina. Opłata audiowizualna to narodowa składka na propagandę PiS-u, to podatek, nie bójmy się użyć tego słowa, propagandowo-partyjny, bo haracz zapłacą wszyscy bez względu na to, czy chcą oglądać telewizję, czy nie chcą, czy mają telewizor, czy nie mają. Nawet jeżeli nie stać ich na telewizor, będą musieli uiścić tę opłatę, niektórzy wielokrotnie, bo za garaż wolnostojący czy altanę na działce także.

    (Poseł Marek Suski: Na telewizor ich nie stać.)

    Drodzy państwo, kto będzie trzymał ten ogromny budżet w rękach, ponad 2 mld zł? Jacek Kurski, autor słów: ciemny lud to kupi. Tak więc Prawo i Sprawiedliwość otrzyma od obywateli ponad 2 mld na propagandę. Dziękuję bardzo. (Oklaski)

    (Poseł Anna Paluch: Kiepsko, niegramatycznie i niezgodnie ze stanem faktycznym.)


Przebieg posiedzenia