8. kadencja, 18. posiedzenie, 1. dzień (11-05-2016)
2. punkt porządku dziennego:
Przedstawiony przez Radę Ministrów ˝Raport o stanie spraw publicznych i instytucji państwowych na dzień zakończenia rządów koalicji PO-PSL (2007-2015)˝.
Poseł Grzegorz Schreiber:
Panie Marszałku! Pani Premier! Wysoka Izbo! Egoizm, marnotrawstwo, pogarda to cechy, słowa, którymi pani premier w swoim wystąpieniu określiła jakość rządów PO-PSL. Wydaje się, że znakomicie oddają stan spraw publicznych, z jakimi się stykaliśmy w latach 2008-2015, ówczesną rzeczywistość i charakter tamtych rządów. We wszystkich wystąpieniach ministrów z kolei mieliśmy swego rodzaju argumentację dotyczącą tej tezy, mieliśmy argumenty, jakże bolesne argumenty, bolesne dla Polski, bolesne dla Polaków - bolesne, bo pokazujące, jak rząd traktował sprawy publiczne, jak rząd traktował obywateli, bolesne, bo ukazujące ogrom strat, jakie ponieśliśmy w latach 2008-2015. Przywołajmy tutaj choćby te zmarnowane 340 mld zł, o których wspomniała pani premier. Przykładowo jeśli chodzi o infrastrukturę, wymieniamy w tym zakresie owe 6 mld roszczeń przeciwko Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, o których mówił już tak obrazowo pan minister Adamczyk. Wydaje się jednak, że warto w tym miejscu powiedzieć nie tylko o tych twardych stratach, ale także o wielu złotówkach, które zostały po prostu utopione w inwestycjach infrastrukturalnych, w samym zarządzaniu infrastrukturą. Pozwólcie państwo, że podam tylko kilka przykładów. W inwestycjach drogowych to choćby nadużycia przy zawyżaniu wartości kontraktów, ale też, równie popularne, niestety może mniej znane, nadużycia przy zaniżaniu jakości np. powierzchni dróg.
Szanowni Państwo! Wysoka Izbo! Taśmy prawdy to nie tylko Sowa i Przyjaciele, to także inne nagrania, które docierały do opinii publicznej, tak jak np. rozmowa byłego dyrektora dróg krajowych i autostrad z przedstawicielem inwestora: Urzędnik: I teraz to ci powiem jedną rzecz, że dzisiaj złapali ich na Wyszkowie. Musimy być ostrożni. Wiesz, na czym ich złapali? Inwestor: No? Dyrektor: Na grubościach i nasiąkaniu. Inwestor: No to skur..., w d... jeża, to mogą nas złapać. No wygląda to źle.
Tak, szanowni państwo, jakość nawierzchni zaniżano w Polsce notorycznie. Złapano sporadycznie kilku oszustów. Ofiarą był nie tylko budżet państwa, ofiarami były tysiące drobnych przedsiębiorców, tysiące podwykonawców, którzy w wyniku tych procederów ewidentnie ucierpieli. Ciekawy jestem i zadam to pytanie tutaj nie tyle ministrowi infrastruktury, ile ministrowi sprawiedliwości: Jakie konsekwencje? Czy znamy jakieś konsekwencje wyciągane już wobec tych, którzy ten proceder uprawiali...
(Poseł Ewa Kopacz: Kara śmierci.)
...którzy narazili na ofiary tych, którzy chcieli rzetelnie pracować w Polsce? Teraz powiem o sprawie, o której wielokrotnie z tej trybuny sejmowej mówiłem w poprzedniej kadencji Sejmu - o zaprzepaszczonych szansach inwestycyjnych związanych z budową infrastruktury na Euro 2012. Rząd PO-PSL nie potrafił w tamtym czasie nawet, i to co roku powtarzałem to z tej trybuny, przedstawić co roku rzetelnego raportu z realizacji przedsięwzięć Euro. Nawet tego państwo nie potrafiliście, a co dopiero wykonać te przedsięwzięcia. Z ponad 100 przedsięwzięć, które zostały zaprojektowane na Euro, państwo mieliście taką możliwość, sami sobie obcięliście z tych 100 do 86 i zadeklarowaliście, że to na pewno wykonacie. A ile wykonaliście w rzeczywistości? 33 inwestycje. 33 inwestycje. Jeszcze 2 lata temu na papierze rozpoczynaliście inwestycje w trybie ustawy, specustawy z 2007 r., po to żeby w 2016 r., w roku rozpoczęcia kolejnych mistrzostw Europy, móc realizować inwestycje na Euro 2012. Tak to, Wysoka Izbo, wyglądało w tym zakresie. Czy to nie są straty? Czy to nie są straty, jeśli mieliście budżet na 80 inwestycji, na 86 inwestycji, a wykonaliście z tego budżetu tylko 33? Czy to nie są straty?
A teraz kolej. Rząd PO-PSL przyjął i realizował strategię wyprzedaży tego, co najcenniejsze z punktu widzenia interesów gospodarczych i bezpieczeństwa państwa. Rząd PO-PSL sprzedał PKL, która przecież corocznie miała dobre dochody, osiągała godziwe zyski. Sprzedał PKP Cargo, sprzedał PKP Energetykę, co do której do dzisiaj mamy wątpliwości, jeżeli chodzi o realizację tej sprzedaży. A wszystko to miało się odbywać pod szczytnym hasłem likwidacji historycznego długu kolei. No i żeby chociaż to się spełniło, żeby chociaż ta sztuka się udała, żeby chociaż ten dług został rzeczywiście spłacony. Chełpiliście się tym, że to wykonacie, że rzekomo już to wykonaliście. Pomimo uzyskania ze sprzedaży wpływów przekraczających prawie 6 mld zł rząd nie spłacił całego historycznego długu, a na początku 2012 r. prawie 4,5 mld zł, lecz wykonał jedynie to, co miał spłacić, a co wynikało z harmonogramu spłat zadłużenia. Spłacił tylko 3 mld. W efekcie na koniec 2015 r. zadłużenie PKP SA wynosiło dalej 2 mld zł. Spółka nie spłaciła więc historycznego długu, nawet złotówki z tego historycznego długu nie nadpłaciła, natomiast wyprzedała sporą część majątku narodowego. Jednocześnie spółki kolejowe odnotowały bardzo duży wzrost kosztów zarządu obejmujących wydatki związane z delegacjami, reklamą, reprezentacją, szkoleniami, usługami prawnymi, doradczymi i usługami informatycznymi. Tylko w latach 2012-2014 w czterech spółkach kolejowych zawarto 1029 umów na usługi doradcze i eksperckie. Trzeba powiedzieć, że większość tych umów to były umowy z wolnej ręki, które wymagały choćby uchwał zarządu. Nawet tego nie robiono. I trzeba powiedzieć, że NIK jednoznacznie stwierdził, negatywnie ocenił zarówno celowość zawierania wielu umów, jak i tryb przeprowadzenia tych zamówień. (Oklaski)
Szanowni Państwo! Tak to wyglądało pokrótce. Podałem tylko kilka przykładów, które mogłem w tak krótkim czasie w tym miejscu przywołać. Mam nadzieję, że rzeczywiście będzie jeszcze okazja do dłuższej dyskusji, do dyskusji, w której będziemy mogli szereg argumentów między sobą wymienić. Egoizm, marnotrawstwo i pogarda. Tym charakteryzował się okres rządów PO-PSL. Dziękuję bardzo. (Oklaski)
(Poseł Dominik Tarczyński: Brawo, brawo!)
Przebieg posiedzenia