8. kadencja, 20. posiedzenie, 1. dzień (08-06-2016)

2. punkt porządku dziennego:

Informacja prezesa Rady Ministrów na temat sytuacji w Instytucie ˝Pomnik - Centrum Zdrowia Dziecka˝.

Poseł Ewa Kopacz:

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Dzisiejsza debata miała być poświęcona informacji rządu o sytuacji w Centrum Zdrowia Dziecka. Mieliśmy dzisiaj tu, na tej sali, usłyszeć cudowną receptę na dobrą przyszłość jakże ważnej placówki. Ale jedyną receptą, jaką pani premier ma na wszystko, dokładnie na wszystko, jest obciążanie winą poprzedników. (Oklaski)

    Pani Premier! Pani zapomniała, że od blisko 7 miesięcy to wy rządzicie i wy za wszystko bierzecie odpowiedzialność. Pani zapomniała o własnych obietnicach z kampanii wyborczej, ale pani również zapomniała, że w tej kampanii wszędzie tam, gdzie wybuchały konflikty społeczne, pani i pani koledzy zawsze byliście po to, by podburzać ludzi, by ich oszukiwać, twierdząc, że na trudne problemy są łatwe rozwiązania. (Oklaski) W kampanii jak mantrę powtarzaliście, że najważniejsze jest słuchanie ludzi, tylko zapomnieliście dodać, że chodzi o słuchanie jednego człowieka, konkretnie prezesa Kaczyńskiego. (Oklaski)

    O tym w sposób szczególnie bolesny dowiedziały się w ciągu ostatnich 2 tygodni panie pielęgniarki. Ale, co dziwne, dzisiaj już nie jesteście tacy chętni, by spotykać się z ludźmi, którzy protestują. Kluczycie i przerzucacie się odpowiedzialnością. Przypomnę, że ja konfliktów się nie bałam, bo z ludźmi trzeba rozmawiać, trzeba ich słuchać, a nie dzielić na lepszy i gorszy sort. (Oklaski) Od 15 dni jesteście głusi na lęki rodziców o ich własne dzieci. Pani premier, przez te 15 dni, kiedy ratowała pani swoją pozycję u prezesa Kaczyńskiego, blisko tysiąc polskich dzieci nie mogło uzyskać porady w Centrum Zdrowia Dziecka. (Oklaski)

    Tak chętnie wracacie do przeszłości. No to chcę wam przypomnieć, że przecież w tej przeszłości wy też rządziliście, i dobrze by było pamiętać o tym, w jakim stanie zostawiliście system ochrony zdrowia, z jakimi długami zostawiliście szpitale i z jakim długiem zostawiliście Centrum Zdrowia Dziecka. (Oklaski) Ale wtedy, pani premier, budżet Narodowego Funduszu Zdrowia wynosił 40 mld. Pół roku temu, kiedy ja oddawałam rząd, zostawiliśmy wam w budżecie Narodowego Funduszu Zdrowia blisko 70 mld zł. Wiecie, czego Polacy dzisiaj od was oczekują? Tylko jednej rzeczy: żebyście dobrze i racjonalnie wydali te pieniądze. A z racjonalnym wydawaniem pieniędzy ostatnio macie dość duży kłopot. Przez pół roku, czyli przez 6 miesięcy, nie zajęliście się Centrum Zdrowia Dziecka. Potrzebny był dopiero protest, aby zwrócić uwagę ministra Radziwiłła na tę szczególną placówkę. Ale za to, jak historia pokazuje, bardzo szybciutko, bo w ciągu kilku tygodni, potrafiliście znaleźć 26 mln zł dla ojca Rydzyka. Nie było pieniędzy dla polskich chorych dzieci, ale w ciągu kilku tygodni 26 mln dla ojca Rydzyka się znalazło. (Oklaski)

    Mówicie państwo o braku nadzoru. Chcę powiedzieć, że te 15 dni protestu będzie kosztować centrum zdrowia blisko 7,5 mln zł. I za to tylko i wyłącznie wy bierzecie odpowiedzialność. Ta debata, ta informacja nie była żadną informacją. A wiecie dlaczego? Bo rządzenie was przerasta, bo wszędzie tam, gdzie kończy się propaganda, gdzie kończą się wasze urojone teorie, a zaczyna się prawdziwe życie, po prostu abdykujecie. (Oklaski)

    Często powtarzacie tu na tej sali: 8 lat. Tak, mieliście 8 lat na to, żeby przygotować się do prawdziwego rządzenia. Straciliście ten czas. A ja dzisiaj wam powiem tak: nie dajecie rady. Nie dajecie rady. Jednym takim przykładem, kwintesencją waszych rządów jest ostatnie wystąpienie chociażby Jacka Kurskiego w Opolu. Tam ludzie go wygwizdali. A wychodzi i co mówi arogancki prezes publicznej telewizji? Mówi o jednym - że był to oczywiście aplauz cudzoziemców. Tak właśnie wyglądają wasze rządy. Ale przypomnę ostatnie słowa z mojego wystąpienia wypowiedziane wtedy, kiedy składałam dymisję mojego rządu. Powiedziałam jedno, powiedziałam, że to właśnie wy będziecie tymi, którzy bardzo szybko zapomną, że każda władza przemija. I jedno chcę powiedzieć. Problemów dotyczących ochrony zdrowia - które miały poprzednie rządy i będą miały (Dzwonek) następne rządy - nie załatwia się i nie rozwiązuje się arogancją, nie rozwiąże się też konkretnym brakiem wrażliwości i elementarnego ludzkiego współczucia, którego zabrakło pani, pani Beato Szydło.

    Wicemarszałek Stanisław Tyszka:

    Dziękuję, pani poseł.

    Poseł Ewa Kopacz:

    Te problemy, już kończę, można załatwić. Można je rozwiązać i załatwić tylko sercem i rozumem.

    Wicemarszałek Stanisław Tyszka:

    Dziękuję, pani poseł.

    Poseł Ewa Kopacz:

    Dzisiaj z całą odpowiedzialnością powiem: zabrakło wam i jednego, i drugiego. Dziękuję bardzo. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia