8. kadencja, 20. posiedzenie, 1. dzień (08-06-2016)

Oświadczenia.

Poseł Wojciech Buczak:

    Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Oświadczenie dotyczy obecnych działań francuskiej firmy grupy Marie Brizard Wine & Spirits, która zmierza do likwidacji znanej fabryki wódek Polmos Łańcut SA.

    Na początek trochę historii. Fabryka ta została założona 250 lat temu przez rodzinę Lubomirskich, a jej kolejni właściciele - ród Potockich - doprowadzili ją do świetności. Fabryka ta przetrwała dwie wojny światowe i rządy komunistyczne. Niestety w 2002 r. została sprywatyzowana przez rząd SLD-PSL. Łańcucki Polmos sprzedano tajemniczej spółce zarejestrowanej na Karaibach. Po interwencjach związków zawodowych Najwyższa Izba Kontroli wszczęła kontrolę procesu prywatyzacji i w efekcie wnosiła o jej unieważnienie. Prokuratura jednak odmówiła wszczęcia postępowania w tej sprawie, a za jakiś czas karaibska spółka sprzedała Polmos francuskiej grupie Belvedere, obecnie znanej pod nazwą Marie Brizard Wine & Spirits. Kolejne zmiany zagranicznych właścicieli łańcuckiej fabryki i według oceny pracowników Polmosu ich nieracjonalne decyzje pogrążyły tę znakomitą firmę. Niestety kilka miesięcy temu francuski zarząd Polmosu poinformował związki zawodowe, że praktycznie zamierza likwidować tę łańcucką firmę i zwolnić aż 130 ze 159 zatrudnionych obecnie pracowników. W odpowiedzi na to pracownicy reprezentowani przez związki zawodowe wykazali wolę konstruktywnego dialogu, szukania rozwiązań pozwalających na utrzymanie produkcji bardzo dobrych, poszukiwanych na rynku produktów fabryki. Lokalne samorządy, gmina i powiat łańcucki oraz samorząd województwa podkarpackiego zadeklarowały daleko idącą i wymierną pomoc dla francuskiego zarządcy i właściciela fabryki, aby tylko utrzymać produkcję i zatrudnienie pracowników. Załoga przekonana o możliwości dobrego funkcjonowania Polmosu i utrzymania się na rynku wyraziła gotowość wykupienia firmy, skoro obecny właściciel chce ją likwidować. Niestety dobra wola załogi i lokalnej społeczności spotkała się z niechęcią francuskiego właściciela. Nie pomogły w tej sprawie organizowane z rozwagą przez związki zawodowe pokojowe akcje protestacyjne w Łańcucie i przed ambasadą francuską w Warszawie i petycje kierowane do ambasadora Republiki Francuskiej w Warszawie. Nie zmieniły też negatywnego nastawienia francuskiego właściciela do wszelkich konstruktywnych rozwiązań rozmowy przeprowadzone z nim 7 czerwca w siedzibie Sejmu RP z prezydium polsko-francuskiej grupy parlamentarnej. Z przeprowadzonych rozmów widać wyraźnie, że celem MBW&S jest wyeliminowanie Fabryki Wódek Polmos Łańcut z rynku.

    Przypadek łańcuckiego Polmosu nie jest pierwszym w Polsce przykładem niewywiązywania się francuskich inwestorów z deklaracji składanych przed wejściem na polski rynek. Przed kilkoma laty polski rząd zdecydował się na zakup francuskich śmigłowców dla Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, ponieważ padały deklaracje francuskiego oferenta o utworzeniu w związku z tym nowych miejsc pracy w Polsce. Żadne miejsca pracy w związku z tym kontraktem nie zostały utworzone. Obecnie trwają negocjacje polskiego rządu z francuskim partnerem na temat offsetu przy ewentualnych dostawach francuskich śmigłowców dla polskiej armii. Z powodu dotychczasowych złych doświadczeń, jeśli chodzi o wiarygodność francuskich inwestorów, np. jak w łańcuckim Polmosie, apeluję do przedstawicieli polskiego rządu, którzy prowadzą negocjacje, o podchodzenie z wielką rezerwą do deklaracji składanych przez francuskich oferentów.

    Do wszystkich ludzi dobrej woli apeluję o solidarne wsparcie dla załogi Polmosu Łańcut, która jest zdeterminowana bronić swoich miejsc pracy przed nieuzasadnioną likwidacją. Dziękuję. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia