8. kadencja, 20. posiedzenie, 2. dzień (09-06-2016)

35. punkt porządku dziennego:

Pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy o Radzie Mediów Narodowych oraz o zmianie niektórych ustaw (druk nr 592).

Poseł Andżelika Możdżanowska:

    Dziękuję bardzo.

    Szanowny Panie Marszałku! Panie Ministrze! Szanowni Państwo! Panie ministrze, tak z ręką na sercu, trochę wstyd. To niemożliwe, żeby pan nie wiedział, że tak daleko idące zmiany w przepisach wymagają notyfikacji Unii Europejskiej. Zdawał pan sobie sprawę, że to 2,5 roku, co najmniej 2,5 roku.

    To kolejna ustawa medialna, która jest procedowana nocą. Mieliśmy małą ustawę medialną, ustawkę kadrową, była zapowiadana wielka, duża ustawa medialna, żeby nam pokazać, jak można zarządzać mediami narodowymi. Niestety ani misja, ani rzetelność, ani obiektywizm. Mamy kolejną ustawkę kadrową. W pierwszym momencie, gdy zaczęłam czytać treść tego kolejnego bubla prawnego, tak zastanawiałam się, czy wzorowaliście się, szanowni państwo, na ustawie o radiokomitecie, ale w tamtej ustawie przynajmniej formalnie było to ciało kolegialne, a to, co tutaj się proponuje, to już nawet nie komuna, a zaczyna to niestety przypominać stalinizm.

    Ale pozwólcie państwo, że odniosę się do kilku merytorycznych zapisów w tej ustawie. Pani poseł nazwała to innowacją. Art. 2 ust. 3 pkt 2. Świetnie państwo to sobie wymyśliliście. Udajecie, że to opozycja będzie mogła przedstawić swoich kandydatów prezydentowi, a w tym artykule zapisujcie, że PiS wybierze trzech kandydatów, a pozostałych dwóch kandydatów prezydent wybierze spośród dwóch kandydatów zaproponowanych - na dzisiaj - przez Kukiza i dwóch kandydatów zaproponowanych przez Platformę Obywatelską. Chyba w tych meandrach rozwiązań sami się państwo pogubiliście. Przecież jeżeli chcecie, aby opozycja miała kogokolwiek wskazywać, to można to zapisać prosto: dwóch kandydatów wskazują tylko partie opozycyjne, głosując zwykłą większością głosów, i już.

    Kolejne punkty są jeszcze ciekawsze. Art. 2 ust. 5. Po co 6 lat kadencji dla tej rady? Zmieniacie i odwołujecie wszystkich, wygraliście wybory. Szanowni państwo, skończcie z tą obłudą. Niech kadencja trwa do zmiany władzy. Będziecie wybrani ponownie, to znów sobie ustalicie swoich. Ale pamiętajcie: jeśli naród was odrzuci, to odrzuci również waszą radę.

    Art. 3, o niezależności. Nie bądźcie, szanowni państwo, śmieszni, bo nawet dzieci w to już nie uwierzą. Powiedziały to dobitnie w Dniu Dziecka ustami pani Karoliny Wójcickiej, gdy odbywał się Sejm Dzieci i Młodzieży.

    Art. 7. Rozumiem, że członkom rady chcecie płacić ponad 4,3 tys. zł, a przewodniczącemu - prawie 6,5 tys. zł. Przed kamerami udajecie, że robicie wszystko społecznie, a gdy kamery gasną, okazuje się, że nie jest to prawdą. Rozumiem, że te osoby, które poza tymi wypłatami będą jeszcze miały zagwarantowane zwroty diet i ponoszonych kosztów, rzeczywiście będą pracowały przez 40 godzin w tygodniu, czy też za chwilę okaże się, że mają kolejne posady w kolejnych miejscach.

    Art. 14. I znów się zabezpieczacie, żeby nikt nigdy nie mógł odwołać wybranych przez was członków rad. Paranoja.

    Zrozumcie, szanowni państwo, wreszcie, że zwycięzca bierze wszystko i stworzyliście precedens, którego już nie zatrzymacie. Każdy nowy zwycięzca po pierwsze zrobi to, co wy: zmieni wszystkie ustawy i usunie wszystkich waszych ludzi. Do tego doprowadziliście i tego będziecie się wstydzić. Sprowadziliście politykę do ustawiania stołków i z tego będziecie zapamiętani przez historię.

    Jak w przypadku każdej ustawy, mogłabym tak dalej punkt po punkcie pokazywać, że jest to niekonstytucyjne, ale przecież konstytucję macie za nic. To, że jest to bubel prawny, to w przypadku tych ustaw nic nowego. Zamiast przygotowywać dobre rozwiązania, cały czas jest to tylko dzielenie stołków i przypisywanie kolejnych wynagrodzeń. Myślę, że przez najbliższe 3 lata musimy się do tego przyzwyczaić. Cóż, nawet ta nocna pora nie jest przypadkowa. Wydaje się, że jak będziecie udawali przed Polakami, że tak ciężko pracujecie, to się nad wami zlitują. Nic z tych rzeczy. Polacy oczekują od was efektów, a nie udawanej, pozornej, nocnej pracy. Dla nas to nie jest problem, my jesteśmy przyzwyczajeni do całodziennej pracy, ale zastanawiam się, co powoduje, że nie możemy rano, w normalnym trybie, nad tymi ustawami, nad dobrymi ustawami procedować. Może dlatego, że po prostu one nie są dobre.

    Apeluję dzisiaj do was: poprawcie, szanowni państwo, chociaż największe błędy. Dlatego zgłoszę w drugim czytaniu poprawkę, aby kandydatów opozycji zgłaszały partie opozycyjne, głosując na kandydatów zwykłą większością głosów, bo niestety mamy świadomość jutrzejszego głosowania.

    Drodzy Parlamentarzyści! W imieniu Klubu Parlamentarnego (Dzwonek) Polskiego Stronnictwa Ludowego wnoszę o odrzucenie ustawy w pierwszym czytaniu, bo często i dobrymi uczynkami piekło zgotowane. Dziękuję. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia