8. kadencja, 21. posiedzenie, 2. dzień (22-06-2016)
16. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Kultury i Środków Przekazu o komisyjnym projekcie uchwały w sprawie ustanowienia roku 2017 Rokiem Josepha Conrada-Korzeniowskiego (druki nr 437 i 480).
Poseł Iwona Śledzińska-Katarasińska:
Pani Marszałek! Panie i Panowie Posłowie! Ja być może nawet nie będę się siliła, żeby przebijać te zachwyty i to dobre zdanie o Josephie Conradzie-Korzeniowskim, bo bezsprzecznie zasługuje na to wszystko, co tu zostało powiedziane. Była już tu mowa o tym, że komisja dość jednogłośnie, tzn. nie dość jednogłośnie, tylko jednogłośnie, zaakceptowała tę kandydaturę i także mój klub, który mam zaszczyt reprezentować, klub Platforma Obywatelska, będzie za nią głosował. To rzeczywiście jest postać warta dostrzeżenia i warta przypomnienia, jeżeli ktokolwiek by zapomniał.
Pozwolę sobie jednak przy okazji zwrócić uwagę na dwie kwestie, które mnie osobiście trochę zdziwiły i - przyznaję - także w pracach komisji umknęły mojej uwadze. Otóż rok Josepha Conrada-Korzeniowskiego został ogłoszony przez UNESCO w roku 2007. Polska bardzo aktywnie włączyła się do obchodów, mimo że to była skala międzynarodowa. Wszystkie polskie obchody odbywały się pod patronatem prezydenta Lecha Kaczyńskiego i naprawdę w tym czasie bardzo wiele zrobiliśmy, by przypomnieć tę postać i jej twórczość, rzeczywiście znakomitą. Prawdę powiedziawszy, ministerstwo kultury, bo to ministerstwo kultury było inicjatorem tej propozycji, mogłoby na to zwrócić uwagę. Być może, z uwagi na to, że musimy wybierać tylko pięciu patronów, okazałoby się, że mamy jakiegoś innego, który jest równie tego wart.
I powiem tak, nie chcę tu ciągnąć tego wątku, ale ponieważ od dłuższego czasu zajmujemy się tutaj, w tym Sejmie, tymi patronatami i było znacznie trudniej, bo Sejm miał tylko trzy kandydatury, to wydaje mi się, że do tej pory udawało się jakoś tak doprowadzić do takiej zgody i konsensusu. I chyba po raz pierwszy w tym roku tak się zdarzyło, że ze zgłoszonych kandydatur cztery w ogóle nie były rozpatrywane. Mnie to, powiem, bardzo boli, ponieważ mimo kłopotów i trudności staraliśmy się wcześniej, żeby tak się nigdy nie zdarzyło. I mówię, ja nie deprecjonuję postaci Josepha Conrada-Korzeniowskiego, bo oczywiście będziemy głosowali za, ale nawet nie chcę już mówić o Mikołajczyku ani o reformacji, ale chcę powiedzieć, że wśród tych czterech kandydatur, które w ogóle nie były przedstawiane, był także twórca esperanto Ludwik Zamenhof, być może warto taką postać przypomnieć Polsce i światu. Ale z mojego punktu widzenia był także człowiek kultury - Erwin Axer. (Dzwonek) I prawdę powiedziawszy, gdybyśmy rozpatrywali wszystkie kandydatury, to nie wiem, czy Axer wygrałby w moim głosowaniu z Josephem Conradem-Korzeniowskim, ale być może z innymi kandydaturami także. A więc bardzo proszę, by więcej tego błędu nie popełniać. Dziękuję za uwagę. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia