8. kadencja, 22. posiedzenie, 1. dzień (05-07-2016)

11. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Finansów Publicznych o rządowym projekcie ustawy o podatku od sprzedaży detalicznej (druki nr 615 i 691).

Sekretarz Stanu w Ministerstwie Finansów Wiesław Janczyk:

    Dziękuję bardzo.

    Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! Pragnę podziękować wszystkim państwu, którzy z taką troską podchodzą do kwestii omawianej ustawy o sprzedaży detalicznej i towarzyszyli nam na każdym etapie prac, służąc swoją wiedzą, swoim doświadczeniem, swoją znajomością przedmiotu. Istotnie debata na ten temat trwała wiele miesięcy, wyczerpaliśmy ją, jest ona na ukończeniu, dokument znajduje się w tej chwili w drugim czytaniu i myślę, że niebawem praca nad nim w parlamencie zostanie zakończona. Mam przeświadczenie, że znaleźliśmy złoty środek, dlatego że uwzględniliśmy wszystkie trafne i obiektywne postulaty i propozycje definicji, jakie można było zapisać w tej ustawie. I proszę mi wierzyć, że gdyby ktoś dostarczył materiał, który w sposób bardziej obiektywny w sensie definicji dotyczącej podmiotów zobowiązanych do płacenia tego podatku bądź sposobu, bądź stawki, bądź kwoty wolnej, opisywał całą tę rzeczywistość handlową i gospodarczą, z jaką mamy do czynienia, biorąc pod uwagę całą urodę rynku sprzedaży detalicznej w Polsce, to na pewno zostałby taki pomysł w ustawie uwzględniony. Może warto tu przypomnieć, że zaczynaliśmy od takiej dyskusji, która uwzględniała dodatkowe obciążenie dla osób prowadzących sprzedaż w niedzielę, w sobotę, zaczynaliśmy od kwoty wolnej na poziomie 1,7 mln zł...

    (Poseł Izabela Leszczyna: Zasada kozy, panie ministrze.)

    ...mówiliśmy o stawce na poziomie 1,9, w końcu znaleźliśmy konsensus przy kwocie wolnej na poziomie 17 mln zł miesięcznie, 204 mln zł rocznie, przy stawce powyżej kwoty 170 mln miesięcznie, na poziomie 1,4. Wydaje się, że w ten sposób ustawa ma szanse spełnić postulat nie tylko fiskalny, ale ten polegający na uzupełnieniu części dochodów budżetu państwa, powiedzmy, znikomej części w relacji choćby do tych ambitnych planów wydatkowych na przywoływany tutaj, słusznie zresztą, program 500+, który jest realizacją równie ambitnego postulatu rządu Prawa i Sprawiedliwości.

    Jeżeli zakładamy docelowo, że w pełnym roku, w czasie którego będzie działał ten przepis, ustawa przyniesie dochody na poziomie 1,9 mld, to w relacji do 23 mld nie stanowi to nawet 10%, więc tu nie ma pełnego, właściwie żadnego automatyzmu. Ale rząd skrupulatnie łączy różne strumienie dochodów i dba o to, aby finanse publiczne były zrównoważone, i to jest odpowiedzialność tego rządu.

    Ja nie chcę porównywać tego czasu tu i teraz, bieżącego i zapewnień o tym, jak było wspaniale polskim przedsiębiorcom pod rządami poprzedniej koalicji, przez poprzednie 8 lat. Proszę państwa, tylko jedna pozycja, pozycja należności przeterminowanych względem budżetu państwa obrazuje dramatyczny los polskich przedsiębiorców w ostatnich latach, a kwota w tej pozycji wzrosła z 20 do 65 mld. Pamiętamy podmioty pokrzywdzone przy budowie dróg, stadionów, autostrad. To było naprawdę wiele podmiotów, które zaufały poprzedniej władzy, a potem nie miał się kto nimi specjalnie interesować, specjalnie zajmować. Pamiętamy też te podmioty, które straciły mnóstwo pieniędzy na opcjach walutowych, a z tej trybuny przedstawiciele rządu zapewniali o wielkiej pomocy, jaka mogłaby te podmioty objąć...

    (Poseł Izabela Leszczyna: Nie wdrożyliście na czas ustawy, dyrektywy.)

    ...ale potem nie kiwnięto nawet jednym palcem, żeby je wesprzeć, niezależnie od tego, że Prawo i Sprawiedliwość pokazywało dobrą, trafną ścieżkę pomocy dla tych podmiotów...

    (Poseł Wiesław Krajewski: 1 września, pani poseł.)

    ...choćby polegającą na zwolnieniu z opłaty od wpisu sądowego po to, żeby te relacje nie partnerskie, ale właśnie podmiotów gospodarczych, instytucji i klientów, były zobiektywizowane chociażby w uczciwym procesie sądowym. Na to też nie było nikogo stać. Po prostu nie było litości.

    Szanowni państwo, co więcej można dodać do tych danych, co by jeszcze bardziej przekonało opinię publiczną, która na dzisiaj, wydaje mi się, dosyć spokojna? Nie jest tak, że nikt w Polsce nie chce płacić podatków i nie widzi sensu ich płacenia. Jest coraz więcej osób, które wierzą w to, że silne państwo powinno dbać o swoje dochody i jest do tego uprawnione. I my chcemy zabezpieczyć dobre, godziwe, wystarczające dochody do budżetu państwa po to, żeby realizować politykę w wielu obszarach, politykę społeczną, politykę gospodarczą, politykę w zakresie wydatków państwa w obszarze kultury, sportu, świadczeń medycznych. Państwo dobrze rządzone ma pełne prawo do kształtowania swojej polityki fiskalnej i my mamy odwagę to robić.

    Było tu pytanie o to, jak dużo podatków wprowadzamy. Po pierwsze, Prawo i Sprawiedliwość trzyma się pewnej zasady, bo obiecywało niepodnoszenie stawek podatkowych. To bardzo poważna, odpowiedzialna deklaracja i ona jest dochowywana, jeśli chodzi o te podatki...

    (Poseł Izabela Leszczyna: Czyli VAT 22%?)

    Istotnie, jeden podatek, podatek bankowy, który wprowadzony został bardzo sprawnie, dzisiaj już pracuje, daje dodatkowe dochody do budżetu państwa...

    (Poseł Wiesław Krajewski: Pani poseł, zejdziemy w dół.)

    ...i mam nadzieję, że te dochody, co prawda może na niższym poziomie niż planowane...

    (Poseł Wiesław Krajewski: To jest tylko 7 miesięcy.)

    ...ale nie obciążają w taki sposób, jak to straszono.

    Tak samo jak przy tej regulacji, w przypadku której mówi się o tym, że w znacznym stopniu będzie ona oddziaływać na ceny produktów, na ceny wobec dostawców. Proszę państwa, otóż ta potężna kwota zwolnienia, 17 mln zł miesięcznie, powoduje, że regulacją może zostać objętych ok. 200 podmiotów, zaś 30 tys. innych podmiotów nie zapłaci w związku z tą daniną podatku.

    To prowadzi do tego, że ci, dla których będzie ważne to, czy cena produktu zmieni się, czy cena oferowana przez handlowca wobec dostawcy będzie inna, będą mogli kierować swoje produkty i kierować swoje kroki w celu zrobienia zakupów do tych podmiotów, które nie zostaną objęte tym podatkiem. To jest ten element stymulacyjny wobec rynku i próba jakby wyrównania szans. Proszę o tym nie zapominać i proszę nie stosować retoryki, która po półrocznej debacie jest już absolutnie przeterminowana i nieadekwatna do sytuacji. Ta sytuacja została absolutnie zmodernizowana, z uwzględnieniem wszystkich poważnych aspektów, które były do przedyskutowania i do zapisania.

    Projekt, z którym dzisiaj mamy do czynienia, na tym etapie pracy rozwiał wiele wątpliwości, doprecyzowano prawie wszystkie zapisy, mam nadzieje, że wszystkie, w taki sposób, żeby był on w maksymalnym stopniu zrozumiały, możliwy do adekwatnego stosowania też pod względem podatkowym.

    Mogę też powiedzieć jedno, że te obawy, które były kierowane tutaj i w toku prac komisji finansów, dotyczące kwoty netto czy kwoty brutto... Powiem tak: ta kwota netto podawana w ocenie skutków regulacji może być niedoszacowana, dlatego że, nie oszukujmy się, wiele tych największych podmiotów po prostu nie płaciło podatku CIT. Państwo, pisząc scenariusz i stenogram debaty sejmowej, zapominacie o tym, zaś wieloma wystąpieniami - mam świadomość tego i z przykrością to muszę stwierdzić - dostarczacie fantastycznego materiału do analizy w Brukseli. Nie musicie tam państwo jechać, po prostu piszecie tu wspaniały stenogram, który zostanie zawieziony i będzie znakomitym argumentem do tego, żebyśmy polemizowali...

    (Poseł Izabela Leszczyna: Panie ministrze, nie wierzy pan w to.)

    ...żebyśmy bronili tego projektu, ale jesteśmy na to przygotowani. Muszę państwa poinformować, że Komisja Europejska do tej pory nie przedstawiła zastrzeżeń do tej ustawy i jesteśmy przekonani, że potrafimy ten projekt obronić i będzie on stosowany, i będzie generował dochody budżetu państwa. Dziękuję bardzo. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia