8. kadencja, 22. posiedzenie, 2. dzień (06-07-2016)

19. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Kultury Fizycznej, Sportu i Turystyki o poselskim projekcie ustawy o zmianie ustawy o sporcie (druki nr 627 i 663).

Sekretarz Stanu w Ministerstwie Sportu i Turystyki Jarosław Stawiarski:

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Ja odniosę się ogólnie do tej zmiany. Ta zmiana jest potrzebna nam wszystkim, polskiemu sportowi, bo to, co dzieje się z dopingiem na świecie, to już jest globalny doping. Tak jak mamy globalizację gospodarki, globalizację procesów społecznych, tak mamy globalizację dopingu. Powiem, że WADA jeszcze nie jest dorosła, WADA powstała w 1999 r. Mamy rok 2016, czyli liczy sobie ona dopiero 17 lat. Jednak jest już tak dorosła, że ma za sobą kilka zmian w kodeksie antydopingowym. Pierwszy kodeks powstał w 2003 r., implementowany w wielu krajach, w 2005 r. podpisany przez Polskę w ramach światowej organizacji UNESCO. Później mamy nowelizację z 2009 r. i teraz tę nowelizację z 2013 r., która obowiązuje od 2015 r. Pewnie, że WADA ogranicza naszą suwerenność, ogranicza suwerenność polskich związków sportowych, ale chyba świat idzie w tym kierunku, że muszą być jednolite kryteria dotyczące oceny poziomu dopingu w odniesieniu do wszystkich sportowców na całym świecie, a także kar adekwatnych do tych przewin. Dlatego ograniczanie naszej suwerenności tutaj jak najbardziej rząd polski popiera, bo to jest kierunek, droga do uczciwości w sporcie, walki z dopingiem w sporcie. Przypomnę fakt z ostatnich dni - mamy jeszcze jednego złotego medalistę olimpijskiego w podnoszeniu ciężarów, Szymona Kołeckiego, z igrzysk sprzed 8 lat. Próbka Ilji Iljina, Kazacha, mistrza olimpijskiego, po 8 latach uzyskała status pozytywnej, stanazolol został wykryty i mamy naszego mistrza olimpijskiego Kołeckiego, który wskakuje, że tak powiem, ze srebra na medal złoty. I trzeba będzie pomyśleć o naszym mistrzu olimpijskim, w jaki sposób go gratyfikować - to jego sukces niewątpliwy sprzed 8 lat, bo wywalczony uczciwie, bez dopingu. Dlatego sądzę, iż to wszystko powoduje, że musimy oddać troszeczkę tej naszej suwerenności dotyczącej prawa sportowego, karania i sprawdzania zawodników, bo będzie to jednolite i sprawiedliwe dla wszystkich federacji na świecie, tym bardziej że WADA jest fragmentem MKOl-u, jak wiecie, została założona przez Międzynarodowy Komitet Olimpijski. W tej chwili jest to prywatna fundacja, w której udziały ma także Międzynarodowy Komitet Olimpijski. Różni się więc tylko udziałem procentowym i tym, że siedzibę ma w Montrealu, a nie, jak Międzynarodowy Komitet Olimpijski, w Lozannie.

    Odpowiadając na pytania, zacznę od tego, jaki jest poziom dofinansowania Komisji do Zwalczania Dopingu w Sporcie. To jest 2 mln, 6,5 etatu, ale tak naprawdę to nie jest wszystko, bo jeszcze Instytut Sportu, który ma swoją komórkę do badania dopingu wśród sportowców polskich i nie tylko, to jest kwota 4,5 mln zł.

    Nasz mistrz, pan Szymon, poseł Szymon pytał, czy można w jakiś sposób zaostrzyć kary za doping. No jest to rzucony pewien nowy temat dla nas i w ogóle dla środowiska sportowego, czy w jakiś sposób nie karać tych olimpijczyków, tych uczestników mistrzostw świata, na których wydajemy jako państwo polskie ok. 100 tys. zł, jak pan powiedział, a później okazuje się, że jest dyskwalifikacja za doping w sporcie. Jest to temat, który można byłoby rozpatrzeć i można byłoby pochylić się nad tym i ewentualnie coś w tej sprawie zrobić, zastanowić się, czy nie trzeba byłoby zażądać od tych sportowców za tę nieuczciwość zwrotu kosztów ich przygotowań olimpijskich, przygotowań do mistrzostw świata.

    O programy antydopingowe pytał pan poseł z Polskiego Stronnictwa Ludowego. Powiem tak: edukacja przede wszystkim, powinniśmy edukować od najmłodszych lat. W tej chwili nie jestem w stanie panu wymienić, czy jakieś takie programy funkcjonują, jeśli chodzi o sport dzieci i młodzieży, poświęcone edukacji antydopingowej, bo głównie na tym byśmy się skupili. Sportowców już wyczynowych, od wieku, że tak powiem, juniora młodszego czy nawet młodzika, bo seniora to chyba edukować nie wolno, bo oni na każdym kroku stykają się z tym, że ich próbki moczu czy próbki te, które są badane, są poddawane permanentnym kontrolom i wiedzą, z czym to się, że tak powiem, kojarzy i jakie konsekwencje z tego wynikają, czym to grozi...

    Wiem, że doping należy zwalczać, o dopingu należy mówić, bo tak jak pokazują obecne przepisy WADA, próbki są utrzymywane, zgodnie z obecnie obowiązującym stanem prawnym, przez 10 lat, czyli teoretycznie za 10 lat może się okazać, że któryś z wybitnych, wspaniałych sportowców z tej barwnej i ciepłej olimpiady w Rio może być pozbawiony medalu, a tego nikt by sobie na pewno nie życzył, bo pamiętajmy, że ci wszyscy sportowcy, medaliści igrzysk olimpijskich są bohaterami narodowymi w każdym kraju - od Andory, Wysp Samoa po tak wielkie kraje jak Stany Zjednoczone Ameryki Północnej czy nasz wielki kraj, Polska.

    Dlatego mam nadzieję, że ta nowela pozwoli wszystkim sportowcom, środowiskom sportowym bacznie przyglądać się temu, żebyśmy nie faszerowali naszych sportowców substancjami zakazanymi, żeby to nie były substancje, które służą dopingowi, tylko żebyśmy w uczciwiej walce mogli pokonywać rywali na arenach sportowych. Dziękuję. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia