8. kadencja, 22. posiedzenie, 2. dzień (06-07-2016)
20. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Kultury Fizycznej, Sportu i Turystyki o poselskim projekcie ustawy o zmianie ustawy o sporcie (druki nr 628 i 664).
Sekretarz Stanu w Ministerstwie Sportu i Turystyki Jarosław Stawiarski:
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Szanowni Państwo! Najpierw posłowi Baszce odpowiem, bo przyznam szczerze, że komisja antydopingowa, mówię w odniesieniu do tamtego punktu, prowadzi pewne działania tzw. edukacyjne. Przede wszystkim dotyczy to wąskiej grupy sportowców, młodych sportowców, czyli SMS, szkół mistrzostwa sportowego, są prowadzone cykliczne zajęcia dotyczące dopingu zarówno dla młodzieży, jak i dla jej trenerów, a także są prowadzone akcje propagandowo-informacyjne, prewencyjne podczas ogólnopolskich olimpiad młodzieży. Na pewno myślimy o tym, żeby zwiększać edukację dotyczącą dopingu. Jest tutaj model słoweński, taki bardzo nowatorski, tak bym powiedział, być może pewne rzeczy tak jak z modelu węgierskiego system stypendialny, tak z modelu słoweńskiego weźmiemy, może implementujemy pewne rozwiązania dotyczące edukacji w zakresie dopingu. To tyle co do tego pytania z poprzedniego punktu.
Jeśli chodzi o pytania szanownych posłów, jeśli chodzi o wspieranie młodych talentów - poseł Furgo. Pewnie, że wspieramy, tylko chciałoby się więcej, ale wspieramy na tyle, na ile stać polski sport. Przypomnę tylko koleżankom i kolegom posłom, że budżet Ministerstwa Sportu i Turystyki to jest miliard siedemdziesiąt, w tym turystyka to jest 50 mln, sport budżetowy to jest 300 mln, a reszta to jest Fundusz Rozwoju Kultury Fizycznej. Jeśli chodzi o budżet sportu per capita, na głowę mieszkańca, czy też w odniesieniu do PKB, to według Polskiego Komitetu Olimpijskiego, który ostatnio prezentował takie dane, jesteśmy chyba na przedostatnim miejscu w Europie, w Unii Europejskiej. Tak że to świadczy o tym, że jednak wysokość nakładów na sport nie jest duża w naszym kraju. Dlatego uważam, że tak jak poprzednicy, tak i my teraz wspieramy tak, jak możemy, tyle nam wystarcza środków. Naszą główną ideą jest to, żeby te pieniądze kierować tam, gdzie one są potrzebne, czyli do młodych ludzi, bo federacje sobie poradzą. Te pieniądze, które dzielimy między federacje - wszystko jest okej, mamy głęboką nadzieję, że federacje sportowe właściwie wykorzystują te pieniądze. A zadaniem ministerstwa sportu jest to, byśmy kierowali te pieniądze do młodych ludzi. Temu ma służyć m.in. program ˝Klub˝, czyli malutkie kluby, w Polsce powiatowej, w Polsce gminnej, dostają pierwsze pieniądze, już niedługo, te 10-15 tys. Będziemy chcieli tę akcję rozwijać, docelowo objąć zasięgiem przynajmniej 3-4 tys. klubów w Polsce co roku. Może damy radę, jeśli Fundusz Rozwoju Kultury Fizycznej będzie rósł po nowelizacji ustawy hazardowej bądź też minister finansów pozwoli nam odmrozić trochę tych pieniędzy zamrożonych od kilku lat.
Jeśli chodzi o pytanie posła Maciejewskiego, czy nie lepiej byłoby zamiast tej kwoty bazowej, tego przelicznika dać konkretną nagrodę pieniężną, to osobiście wolałbym, żeby zwiększyć krotność tej nagrody, nie 35, tylko 100 razy. Pamiętajmy, że to powoduje, że w zależności od posiadanego budżetu możemy to zwiększać, jesteśmy wtedy elastyczni. Jeśli w ustawie mamy trzydziestopięciokrotność, to nie znaczy, drodzy, szanowni posłanki i posłowie, że każdy olimpijczyk dostanie trzydziestopięciokrotność, bo w zależności od naszych przewidywań - to już musi być kalkulacja ministerstwa - minister konstytucyjny ustali, jaka krotność za igrzyska olimpijskie będzie ustalona w rozporządzeniu. My skłaniamy się, żeby to było razy dwa, czyli będzie to 28 razy kwota bazowa 2300. Tak mniej więcej ministerstwo do tego się, że tak powiem, przymierza.
Czy jesteśmy przygotowani na wypłatę? Tak, robimy to w ramach posiadanych środków, w ramach środków na sport wyczynowy była przewidziana rezerwa, którą w tej chwili będziemy konsumować. Liczymy, że wystarczy 3,5 mln zł na nagrody dla naszych olimpijczyków, paraolimpijczyków i uczestników igrzysk głuchoniemych, że będziemy w stanie podołać temu zadaniu, bo jest to po prostu policzone. Na pewno nie damy rady, jeśli będzie to trzydziestopięciokrotność, ale na pewno odrobinę mniejszą kwotę, tę maksymalną minister będzie mógł wskazać w rozporządzeniu.
Pan poseł Kosecki pytał, dlaczego tak długo trzymamy próbki. Usłyszałem to pytanie dotyczące poprzedniego punktu. Sprawa jest prosta. Jeśli chodzi o możliwości metod wykrywania, czyli detekcji, badania tych próbek, to po prostu wiadomo, że technika i metody co roku, że tak powiem, są udoskonalane. Sportowcy też razem ze swoimi lekarzami stosują coraz lepsze środki, ale metody, które stosuje Światowa Agencja Antydopingowa, również są coraz doskonalsze, technika idzie do przodu, w związku z czym jest to dwojakiego rodzaju zadanie. Jest to pewnego rodzaju straszak. Sportowiec, stosując taką niedozwoloną metodę, będzie musiał mieć świadomość, że po 10 latach pozbawią go medalu.
(Poseł Roman Jacek Kosecki: Co z nagrodą? Czy będzie musiał ją oddać?)
Z tą nagrodą to pan poseł Szymon Ziółkowski, tak?
(Poseł Roman Jacek Kosecki: Nie, nie, co z nagrodą, kiedy to wykryją? Czy będzie musiał ją oddać?)
Powiem tak: to jest tak, jak odpowiedziałem panu posłowi Ziółkowskiemu, że jest to pole do nowych rozwiązań. Uważam - to jest moje osobiste zdanie - że za każdą nieuczciwość dany zawodnik powinien płacić. I to wszystko. Płaci swoim zdrowiem, ale on teraz nie wie o tym, że płaci swoim zdrowiem. Tak naprawdę ten splendor, który spływa na niego, czyli okrzyknięcie go bohaterem, okrzyknięciem go jakimś wieszczem narodowym, to wszystko powoduje, że on później powinien w niesławie oddać te pieniądze i powinniśmy takich sportowców rozliczać dla przykładu, dla młodych ludzi, którzy stają w szranki sportowej rywalizacji i którzy będą uprawiać sport. Uważam, że w tym kierunku powinniśmy poczynić pewne starania legislacyjne.
Pan minister Korol pytał odnośnie do tego, co z innymi zawodami, tak? W rozporządzeniu, co prawda jest ono z 2012 r., są napisane konkrety dotyczące tego, w jaki sposób nagradzamy. Owszem, ta nowela tak naprawdę jest robiona na ten czas, pod kątem igrzysk w Rio de Janeiro. Mam nadzieję, że minister do 5 sierpnia wyda nowe rozporządzenie, w którym będą napisane te krotności dotyczące kwoty bazowej zarówno za olimpiady, zarówno za mistrzostwa świata, jak i za mistrzostwa młodzieżowe. Chyba tu są te mistrzostwa, tak? I jeszcze są uniwersjady.
I pytanie, pan poseł Ziółkowski pytał, czy to jest na pół roku. Tam jest takie nieszczęśliwe sformułowanie, że dotychczasowe przepisy wykonawcze zachowują moc do dnia wejścia w życie nowych przepisów wykonawczych wydanych na podstawie art. 34 ust. 4 ustawy zmienianej w art. 1, jednak nie dłużej niż przez 6 miesięcy od dnia wejścia w życie niniejszej ustawy. Chodzi o dotychczasowe przepisy wykonawcze, które regulują też inne, powiedzmy, sprawy związane z tym rozporządzeniem, bo czy zdecydujemy się na nowelę dotyczącą rozporządzenia, dotyczącą sytuacji poza olimpiadami, tego nie wiem. Sądzę, powiem szczerze, że nie, bo prawdopodobnie nie będzie nas jako ministerstwa na to stać. Jest to robione na ten czas, pod olimpiadę w Rio de Janeiro. Chcę to podkreślić, bo nie mogę państwa oszukiwać.
Jeszcze dodatkowe gratyfikacje, o które pytał poseł Paul. To są tutaj napisane, w tym rozporządzeniu wszystkie są. Są dodatkowe gratyfikacje. Wystarczy przeczytać to rozporządzenie.
Jeśli chodzi o pytanie pana posła Meysztowicza o stypendia, co ze stypendiami, co ze wzrostem stypendiów, to pracujemy nad nowym systemem stypendialnym. Mam nadzieję, że on będzie bardziej korzystny dla naszych sportowców. Oczywiście to rozporządzenie będzie, mam nadzieję, od nowego roku obowiązywało. Chcemy podwyżek jak najbardziej dla sportowców na te stypendia, dlatego to na pewno zostanie zrealizowane. W jakiej skali, tego nie wiem.
Pan poseł Maciej Masłowski pytał, dlaczego te kwoty są akurat takie. Po prostu minister razem z grupą posłów uważali, że na tyle nas stać, i to wszystko. Posłowie pytali ministerstwo, na ile nas stać, i dostali taką odpowiedź, że będzie nas stać maksymalnie na trzydziestopięciokrotność tej kwoty bazowej, dlatego - patrzę tu na posła Falfusa - taki projekt.
Pan poseł Weber pytał, czy ministerstwo prowadzi statystyki dotyczące wynagradzania wybitnych sportowców przez samorządy. Nie prowadzimy takich statystyk. Warto byłoby sięgnąć do zasobów samorządów i zapytać, bo to by było bardzo ciekawe. Wtedy obraz dofinansowania polskiego sportu by się zmienił, bo wiadomo, że sport jest finansowany nie tylko przez państwo polskie, to co mówiłem, ten miliard złotych, ale przede wszystkim przez spółki prawa handlowego, głównie przez podmioty na razie państwowe, prywatne jakoś się wycofują, bo wycofał się przecież główny sponsor MKOl-u pan Kulczyk czy rodzina pana Kulczyka. Nie ma już twórcy polskiego tenisa, pana Krauzego chyba, tak? Dobrze mówię?
(Głos z sali: Tak.)
Iluś tam tych prywatnych jeszcze zostało, chyba Asseco, pan Góral chyba z Rzeszowa z takich większych prywatnych biznesmenów, którzy inwestują w polski sport. Dodajmy do tego samorządy i daje nam to kwotę zdecydowanie większą. Być może tak źle nie wyglądamy, chociaż podejrzewam, że jak posłuchamy, jaki budżet mieli przeciwnicy naszego mistrza klubowego Europy Vive Tauron Kielce, czyli węgierski Veszprem, to różne były szacunki: od dwu- do czterokrotności naszego budżetu zarówno od prywatnych, jak i od publicznych czy państwowych sponsorów na Węgrzech, a my daliśmy radę i pokonaliśmy ich w finale o klubowe mistrzostwo Europy.
Jeszcze pytanie posła Matuszewskiego: Czy są zabezpieczone pieniądze? Tak, są zabezpieczone. Od naszych, że tak powiem, kalkulacji będzie zależało, jakie będzie to rozporządzenie, które do 5 sierpnia, mam nadzieję, pan minister wyda, czy to będzie dwudziestoośmiokrotność tej kwoty bazowej. Uważam, że te 3,5 mln powinno nam wystarczyć, żeby polscy sportowcy, którzy osiągną sukces na igrzyskach w Rio de Janeiro, o tym na razie mówimy, dostali znaczące podwyżki, przynajmniej 100-procentowe, w porównaniu z igrzyskami olimpijskimi w Londynie, a jak państwo posłowie wiedzą w tej Izbie, tak naprawdę od kilku lat mamy w Polsce deflację, tak jak w większości krajów Europy, czyli ten pieniądz tak naprawdę rośnie. Ta inflacja, o której my mówimy, jest inflacją tak naprawdę pozorną, czyli będzie to bardzo wyraźny skok, jeśli chodzi o wysokość nagród przeznaczonych przez rząd Polski dla wybitnych polskich sportowców, którym życzymy wszyscy jak najlepiej na olimpiadzie w Rio de Janeiro. Dziękuję. (Oklaski)
(Przewodnictwo w obradach obejmuje wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska)
Przebieg posiedzenia