8. kadencja, 22. posiedzenie, 3. dzień (07-07-2016)
32. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka o poselskim projekcie ustawy o Trybunale Konstytucyjnym.
Poseł Stanisław Piotrowicz:
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Muszę się odnieść do zarzutów postawionych co do procedowania przed komisją. Atmosfera była jeszcze gorsza niż dziś przed Sejmem. Podejmowano działania o charakterze obstrukcyjnym zmierzające do storpedowania posiedzenia komisji.
(Poseł Sławomir Neumann: Generalnie psujecie atmosferę.)
Komisja na początku swej pracy podjęła uchwałę dotyczącą tego, na podstawie którego projektu będzie dalej procedować. Podjęła uchwałę o tym, że przedmiotem dalszych prac będzie ustawa autorstwa posłów Prawa i Sprawiedliwości. Było to zupełnie zrozumiałe, dlatego że dwie pozostałe ustawy były ustawami dotyczącymi tylko niewielkich zmian w już istniejącej ustawie. Jedyną ustawą całościową, kompleksową była ustawa Prawa i Sprawiedliwości. Podczas posiedzenia komisji każdy poseł mógł wielokrotnie zabierać głos, ile razy tylko chciał.
(Głos z sali: Nieprawda.)
Dopuszczano się nadużyć, by mówić, i to mówić po to, żeby uczynić potem zarzut, że pracujemy nocą.
(Poseł Elżbieta Radziszewska: Pan żartuje.)
Istotne jest również i to, że podczas posiedzenia komisji posłowie opozycji - ponieważ już po raz czwarty rozpatrywaliśmy wtedy poszczególne artykuły ustawy, a na wcześniejszym etapie zgłaszali oni poprawki - tym razem postanowili tych poprawek nie zgłaszać.
Kancelaria Sejmu była tak uprzejma, że na moją prośbę przygotowała posłom opozycji na piśmie wszystkie te poprawki, które wcześniej zgłaszali, po to, żeby im ułatwić prace...
(Poseł Rafał Grupiński: Niemożliwe, coś takiego.)
(Poseł Borys Budka: Łaskawość.)
...żeby mogli te poprawki zgłosić. Uznali, że poprawek nie będą zgłaszać, a gdy pytałem, w czasie gdy krytykowali poszczególne przepisy, czy zgłaszają poprawkę, oświadczali, że na razie nie. Uczynili to podczas drugiego czytania tutaj przed Sejmem...
(Poseł Elżbieta Radziszewska: A ile dni powinno być przed zgłoszeniem?)
...mimo że mieli poprawki gotowe. Oczywiście korzystali ze swojego prawa. To jest prawo poselskie. Ale jeżeli się popatrzy na całokształt, to pokazuje to, o co chodzi. Chodziło o to, żeby poprawki były złożone w drugim czytaniu, a nie podczas prac komisji, chociaż były gotowe, po to, żeby było odesłanie do komisji...
(Poseł Elżbieta Radziszewska: Ale jedno drugiemu nie przeszkadza. Nie zna pan regulaminu?)
...a to po to, żeby w komisji znowu prowadzić obstrukcję przez całą noc i żeby potem czynić zarzuty, że pracuje się nocami.
(Poseł Elżbieta Radziszewska: Co pan za bajki opowiada? Regulaminu pan nie zna?)
Więc co do tego zarzutu, tak trzeba odpowiedzieć. Każdy mógł się wypowiadać. Oczywiście ponieważ nadużywano tego prawa, padł z sali wniosek, żeby...
(Poseł Elżbieta Radziszewska: Pan mówi jak komunista, czasy PRL-u minęły, panie pośle, PRL się skończył.)
...ograniczyć czas wystąpienia posła do 2 minut. (Gwar na sali, dzwonek) I komisja rzeczywiście podjęła taką decyzję, żeby wypowiedź nie trwała dłużej niż 2 minuty. Pragnę zwrócić uwagę, że w debacie w Parlamencie Europejskim całe wystąpienie posła nie może trwać dłużej niż 2 minuty i jest to rygorystycznie przestrzegane.
(Poseł Ewa Kopacz: Ale jesteśmy w polskim parlamencie.)
(Poseł Ryszard Petru: No właśnie.)
Nikt tam nie krzyczy, że jest łamana wolność słowa, że jest łamana demokracja. Dziękuję. (Oklaski)
(Głos z sali: Brawo!)
Przebieg posiedzenia