8. kadencja, 23. posiedzenie, 2. dzień (20-07-2016)

36. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Kultury i Środków Przekazu oraz Komisji Łączności z Polakami za Granicą o poselskich projektach uchwał w sprawie:
  - ustanowienia 11 lipca Dniem Pamięci o Polakach - Ofiarach Ludobójstwa dokonanego przez OUN-UPA na Kresach Wschodnich II Rzeczypospolitej,
  - oddania hołdu ofiarom ludobójstwa dokonanego przez nacjonalistów ukraińskich na obywatelach II RP w latach 1939-1945
   (druki nr 625, 640 i 723).

Sekretarz Stanu w Ministerstwie Spraw Zagranicznych Jan Dziedziczak:

    Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Zanim przejdę do pytań, pozwolę sobie na kilka zdań wypowiedzi natury ogólnej, generalnej. Chcę zaznaczyć, że nasz rząd chce budować dobre relacje z Ukrainą. Bardzo liczymy na dobre relacje z Ukrainą, na wspólne działania. Jesteśmy razem od 1000 lat, graniczymy ze sobą, mamy w wielu miejscach te same interesy polityczne, geopolityczne. Liczymy na relacje handlowe.

    (Poseł Andrzej Maciejewski: My też.)

    Liczymy na bardzo dobre sąsiedzkie relacje.

    Nasze relacje... Tu wspominany jest ten okres 27 lat. Ja może wspomnę o tym, co stało się 25 lat temu. Polska jako pierwszy kraj na świecie uznała niepodległą Ukrainę. To głos z Polski sprawił, że Ukraina została uznana za niepodległy kraj. Dopiero później inne kraje na świecie po kolei uznawały niepodległą Ukrainę. To jest ważny moment, o którym musimy powiedzieć, świadczący o dużej życzliwości państwa polskiego wobec Ukrainy. Polacy byli z Ukrainą w trudnych chwilach tego ćwierćwiecza - i 10 lat temu, i 11 temu, i również przed 2 laty. W trudnych chwilach byliśmy razem z Ukraińcami. Dodajmy, że za wolną Ukrainę, za niepodległą Ukrainę także teraz, także w tej chwili, ginie wielu Polaków z obywatelstwem ukraińskim, którzy tam mieszkają. Dlatego naszą politykę wobec Ukrainy można by ująć w jednym zdaniu: Tak dla Ukrainy niebiesko-żółtej, nie dla Ukrainy czarno-czerwonej. (Oklaski)

    To było ludobójstwo i to ludobójstwo było tak wielką zbrodnią, że trzeba ją rozliczyć, trzeba powiedzieć w końcu o tym prawdę, po to żeby móc budować dobre relacje. My traktujemy to jako inwestycję w przyszłość. Bo zadajmy sobie pytanie, co będzie za 10 lat - tutaj były pytania dotyczące edukacji, później jeszcze się do nich odniosę - co będzie za 10, za 20 lat, jeśli dzisiaj państwo ukraińskie będzie wychowywać młode pokolenia w kulcie banderyzmu, jeśli będzie ukazywać postacie takie jak Bandera jako nieskazitelne przykłady do naśladowania, bohaterów Ukrainy. Czy relacje między naszymi krajami w wyniku wychowania kolejnych pokoleń w tym kulcie będą takie, jak byśmy chcieli? Czy relacje między naszymi społeczeństwami będą takie, jak byśmy tego oczekiwali, jak byśmy sobie marzyli? Nie. Będą z tym kłopoty i każdy, kto analizuje choćby życiorys Stepana Bandery, doskonale o tym wie. Dlatego my zwracamy się do bliskiego nam państwa ukraińskiego, żeby powstrzymywało tego typu politykę, politykę kultu banderowców, OUN-UPA. To po prostu nie sprzyja takim relacjom, jakich byśmy oczekiwali. Szanowni państwo, chcę tu zaznaczyć to, co jest dla nas najważniejsze. Budujmy przyszłość na prawdzie. I ta państwa inicjatywa, inicjatywa parlamentu, jest ku temu na pewno krokiem.

    Jeśli mogę przejść do pytań, to pozwolę sobie odpowiedzieć na tych kilka państwa pytań kierowanych bezpośrednio do rządu.

    Pan poseł Abramowicz pytał o odznaczenie dla Ukraińców ratujących Polaków. Chcę powiedzieć, że to jest znakomita inicjatywa i coś takiego powinno być. Bardzo doceniamy tych, którzy ratowali, narażając swoje życie, życie swoich bliskich, często tracąc to życie, swoich braci Polaków. To na pewno powinno być ze strony naszego państwa uczczone. I to jest ta piękna tradycja, szlachetna, piękna tradycja, tradycja oparta właśnie na wartościach chrześcijańskich, europejskich, czyli tych, do których Ukraina zmierza. To powinna być tradycja, do której zachęcamy naszych sąsiadów, żeby budowali na niej swoją tożsamość, znacznie lepsza niż ta czarno-czerwona.

    Pan poseł Kołakowski pytał o miejsce upamiętnień poległych podczas ludobójstwa. My dołożymy wszelkich starań, żeby te miejsca były należycie upamiętnione.

    Jeśli chodzi o pytanie pani poseł Anny Cicholskiej, pani poseł pytała o podręczniki, jak rozumiem, o cały program, już pozwolę sobie tak rozwinąć to pytanie, program edukacyjny dotyczący tych strasznych zdarzeń, dotyczący tego ludobójstwa. To oczywiście moja prywatna opinia, ale jeśli chodzi o zakres naszych obowiązków, to oczywiście to powinno się znaleźć w naszych podręcznikach. Mamy nadzieję, że prawda znajdzie się też w podręcznikach naszych sąsiadów.

    Pan poseł Zyska pytał: ustawa, uchwała. Ale drodzy państwo, to nie jest pytanie do rządu, tylko do państwa, do parlamentu.

    Pan poseł Chruszcz pytał o kwestię nazewnictwa. Mnie się wydaje, że sformułowanie ˝bratobójcze˝ to jest sformułowanie bardzo trafne, bo oddaje pewne relacje...

    (Poseł Józef Brynkus: Ha, ha, ha!)

    ...między naszymi narodami. Między naszymi narodami, ale ja bym raczej sformułował to, co się stało, jako bratobójcze ludobójstwo. Dziękuję bardzo. (Oklaski)

    (Poseł Sylwester Chruszcz: Skandal!)


Przebieg posiedzenia