8. kadencja, 23. posiedzenie, 2. dzień (20-07-2016)
14. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Finansów Publicznych o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych oraz ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych (druki nr 669 i 738).
Poseł Marek Jakubiak:
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Odnoszę wrażenie, że mamy tutaj do czynienia tylko z taką kosmetyczną zmianą, że tak naprawdę nie mówimy o tym, jak uszczelnić system, jak prowadzić te rozmowy w taki poważny sposób, żeby jednym chirurgicznym cięciem można było uzdrowić i unowocześnić system podatkowy w Polsce. Tak naprawdę to my się dalej bawimy w innowacje polegające na tym, że zmniejszamy opodatkowanie dla malutkich, zostawiając je dla dużych, co znowu daje pewnego rodzaju możliwość manipulacji, tzn. rozdział dużych na małe, a potem udowadnianie, że to miało cel podatkowy itd. I znowu będą setki różnych postępowań karnoskarbowych, z których jak zwykle wyjdzie, że winny jest przedsiębiorca. Tymczasem należy ten system po prostu uprościć.
Gdyby chcieć to rozpatrywać w ramach takiej optymalizacji podatkowej, to oczywiście, że ten jeden procentowy podatek, o którym mówię, jest dzisiaj najnowocześniejszym modelem wyjścia z naszego kłopotu, którym niewątpliwie jest nasze zbyt sfiskalizowane życie. Życie gospodarcze jest zbyt skomplikowane. I powiem, że już nawet księgowi sobie nie dają rady. To państwo... Niestety w Sejmie jest za mało przedsiębiorców. Niestety to jest tak, że często mówiąc o kłopotach przedsiębiorczości w Polsce, widzę przed sobą mętne oczy, które nie bardzo wiedzą, o czym mówię. I to, że są spotkania, tak jak pan poseł przed chwilą powiedział, Komisji Finansów Publicznych po pięć, siedem razy, to wynika właśnie z tego faktu, że te dyskusje na temat tego, jak prowadzić gospodarstwo w postaci państwa polskiego, tak żeby wilk był syty i owca cała, prowadzą do dyskusji czysto akademickich.
Trzeba przeciąć to poprzez wprowadzenie jednego procentowego podatku, który dla wszystkich jest równy, co nie znaczy, że jest skomplikowany. Właśnie dzięki temu, że jest równy, jest prosty i nieskomplikowany. Bardzo gorąco zachęcam do tego, do takiej odwagi w postępowaniu gospodarczym. Gospodarka nigdy nie będzie się rozwijała, jeśli nie będziemy odważni. Musimy być innowacyjni i odważni. I nie ma dla mnie znaczenia, czy ktoś w Europie taki podatek już ma, czy go nie ma. My w Polsce go mamy. Zryczałtowane podatki osób fizycznych są właśnie podatkami przychodowymi.
Proszę zwrócić uwagę na to, jak to się statystycznie odbywa. Statystycznie tam jest najmniej kontroli, tam jest celowość płacenia podatku, najmniej wpadek gospodarczych, ludzie zajmują się pracą, a nie kombinowaniem. I tak powiem, że faktycznie, biorąc pod uwagę to, że 15% będą płaciły małe firmy, to przecież dalej mówimy o CIT, nie o PIT. CIT to jest podatek od osób prawnych. A gdzie jest 1707 tys. podatników PIT? Nie ma. Oni będą dalej płacili 19%. A więc nie wiem, co ustawodawca miał na myśli. Czy to, że CIT-owców mamy dzisiaj prawie 400 tys., bo jest 393 tys. podatników CIT, z czego naprawdę nieduża jest ilość tych małych przedsiębiorców? A co za tym idzie? Idzie pytanie, powstaje takie pytanie: To wobec tego po co to robić, skoro 1707 tys. małych podmiotów nie będzie objętych zmniejszeniem podatkowym? Czy znowu nie mamy z jakimś PR-em do czynienia, bo skuteczność tego działania w postaci wprowadzenia tej ustawy będzie naprawdę minimalna? I przewidujemy tutaj uszczerbek z tytułu zmniejszenia wpływów o 270 mln. A uszczelnienia żadnego, jak nie było, tak nie ma, bowiem wyprowadza się z Polski pieniądze za pomocą zwykłej, czystej faktury. Jesteśmy zdania, że taka faktura powinna być opodatkowana w Polsce, czyli, inaczej mówiąc, przychody powinny być opodatkowane, a koszty nie. W związku z tym, jeżeli nawet ta faktura będzie w firmie kosztem, to i tak wcześniej opodatkowanym. I tak należy walczyć z wyprowadzaniem tych miliardów, pieniędzy z Polski, bo to jest fakt, dziesiątki miliardów złotych z Polski jest wyprowadzanych, czego najlepszym wskaźnikiem jest wskaźnik płacenia podatków. Polskie firmy płacą średnio 0,9 od dochodu, zachodnie - 0,7. A więc mamy tutaj ewidentny przykład wyprowadzania jednak pieniędzy przy zachowaniu tych samych warunków współpracy. (Dzwonek) Dziękuję bardzo.
Przebieg posiedzenia