8. kadencja, 23. posiedzenie, 3. dzień (21-07-2016)

22. punkt porządku dziennego:

Informacja o działalności Sądu Najwyższego w roku 2015 (druk nr 531) wraz ze stanowiskiem Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka (druk nr 737).

Poseł Krzysztof Lipiec:

    Pani Marszałek! Wysoka Izbo! W imieniu Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość mam przyjemność podzielenia się paroma refleksjami w kontekście przedstawionej przez panią profesor, pierwszą prezes Sądu Najwyższego informacji o działalności Sądu Najwyższego w 2015 r.

    Dzieląc się tymi refleksjami, nie będę już dotykał tych spraw, które zostały dogłębnie przedstawione przez panią profesor, jak i sprawozdawcę komisji. Raczej chciałbym się skupić na tych zagadnieniach, które dotykają, że tak powiem, przyszłości, a to, co trzeba powiedzieć o przyszłości, ma związek również z dotychczasową działalnością Sądu Najwyższego. Dzisiaj z całą pewnością trudno jest sobie wyobrazić wykonywanie przez Rzeczpospolitą wymiaru sprawiedliwości, w pełnym tego słowa znaczeniu, bez udziału w tym Sądu Najwyższego. To bowiem Sąd Najwyższy, sprawując nadzór nad sądami powszechnymi, sądami wojskowymi, powoduje, że orzecznictwo sądów powszechnych, jak również sądów wojskowych staje się bez mała jednolite. Czuwanie nad tą prawidłowością jest rzeczą nie do przecenienia, ale musimy mieć również świadomość, że w Polsce wiele ludzi ma poczucie niesprawiedliwości. To są ludzie, którzy przede wszystkim nie mogą swoich praw dochodzić przed sądami z różnych powodów. Bardzo często są to prozaiczne powody - zły stan materialny, ale i bardzo często również - przede wszystkim to jest podnoszone w sytuacjach, kiedy spotykamy się z wyborcami w naszych biurach poselskich - to jest to, że to i tak nie ma sensu. Tak ten problem można by spłycić. Ale myślę, że ponadto powinniśmy tutaj, w polskim parlamencie, zadbać o to, aby przyczynić się do tego, by wymiar sprawiedliwości w Polsce podniósł, że tak powiem, swój poziom. I jestem przekonany, że udział Sądu Najwyższego w tym przedsięwzięciu jest bardzo ważny. Chciałbym po wysłuchaniu informacji, którą pani profesor przedstawiła na posiedzeniu komisji, jak i dzisiaj, po wczytaniu się w pisemne sprawozdanie, zacytować ważną wiadomość, która została ujęta właśnie w tymże sprawozdaniu: ˝Coraz wyraźniej dostrzegany jest zły i nieprzejawiający znamion poprawy, a nawet sukcesywnie pogarszający się stan legislacji˝. Ja uważam, pani profesor, że akurat o tym, o czym pani profesor dzisiaj powiedziała, na temat tej informacji - a jest pani również ustawowo zobowiązana, aby przygotować taką informację o uwagach, o stwierdzonych nieprawidłowościach i lukach w prawie - tak naprawdę my tutaj dzisiaj powinniśmy również debatować, i to bez względu na to, że te słowa, te pewne postulaty dotyczą właśnie Izby ustawodawczej. To przecież nam wszystkim powinno tak naprawdę zależeć na tym, abyśmy mogli tworzyć tutaj dobre i przyzwoite warunki do tego, by podnosić sprawy dotyczące standardów w wymiarze sprawiedliwości. I odnoszę się tutaj z wielką uwagą do tych postulatów de lege ferenda, które zostały zawarte w końcowych wnioskach sprawozdania przedstawionego przez panią prezes. To są kwestie, na które, jak się okazywało, Izba do tej pory była głucha. To jest chociażby jedna ze spraw dotyczących nowelizacji prawa spółdzielczego. Po raz kolejny jest przedstawiana w ramach tego postulatu opinia, że istnieje konieczność dokonywania zmian w Prawie spółdzielczym.

    Myślę, że te słowa na temat wadliwego stanu legislacji, które z całą mocą podkreślam, które przywołałem z pani wystąpienia, są dosyć istotne i że ta uwaga bardzo poważnie powinna być brana pod uwagę przez wszystkich, przede wszystkim przez tych, którzy mają w rękach inicjatywę ustawodawczą. Ale również w komisjach sejmowych tutaj, w Sejmie, powinniśmy jako parlamentarzyści zwrócić szczególną uwagę na jakość stanowionego prawa. Ja nadal nie ukrywam, że myślę, iż być może pani pierwsza prezes sądu odniesie się szerzej do tych uwag, bo skądinąd wiem, że w przygotowywanym sprawozdaniu o nieprawidłowościach i lukach w prawie jest ponoć ponad 60 bardzo poważnych, istotnych postulatów. Dobrze by było, żeby one jednak w tej Izbie wybrzmiały.

    Ale wracając do wniosków wynikających z postulatów na przyszłość, chciałem się również odnieść do innej kwestii, postulatu co do częstych nowelizacji Kodeksu cywilnego. Dobrze by było, bo rzeczywiście takie fakty da się zauważyć, żeby zgłoszono tutaj również konkretne postulaty - co było największą, że tak powiem, niedoskonałością tychże częstych nowelizacji oprócz samego faktu dokonywania tych częstych nowelizacji, jak należałoby uwzględniać tzw. ciężar gatunkowy tego wszystkiego, aby w przyszłości tak nowelizować prawo dotyczące postępowania przed sądami cywilnymi, by nie narazić się na tego typu zarzut pod adresem Izby ustawodawczej.

    Chciałbym tutaj też zabrać głos w dyskusji w kwestii dwóch przedstawionych postulatów. Jedna sprawa dotyczy utrzymania dosyć niskiej wartości przedmiotu sporu w kontekście spraw z zakresu prawa pracy i ubezpieczeń społecznych. Przede wszystkim odnosi się to do prawa pracy, bo jeśli chodzi o roszczenia z zakresu ubezpieczeń społecznych, to tutaj nie ma żadnych ograniczeń w zakresie nadzwyczajnych środków zaskarżenia. Ale w przypadku prawa pracy jest m.in. spora część spraw, które nie do końca są rozstrzygane w ramach tej nadzwyczajnej procedury przed Sądem Najwyższym, bo po prostu ludzi nie stać na ich zakładanie. Jestem przekonany co do tego, że ta wartość przedmiotu sporu, od której uzależniona jest możliwość wniesienia skargi kasacyjnej, nie należy do największych, ale ja bym się nawet zastanawiał nad tym, czy nie powinna być ona jeszcze niższa, bo bardzo często dzisiaj w kwestiach dotyczących stosunków pracy mamy do czynienia z roszczeniami powiązanymi z całą pewnością z roszczeniami z tytułu wynagrodzenia za pracę, a te wynagrodzenia u nas kształtują się na bardzo różnym poziomie, szczególnie w sytuacji kiedy dzisiaj bardzo często dopuszcza się możliwość świadczenia pracy na podstawie innych tytułów prawnych niż umowa o pracę. Myślę, że ta sprawa powinna podlegać takiej dogłębnej refleksji. Ale bardzo mnie zaniepokoił również postulat co do przymusu adwokacko-radcowskiego. To mnie bardzo niepokoi, że istnieje taki postulat, aby ograniczyć krąg tych uprawnionych podmiotów, a więc adwokatów i radców prawnych, którzy mogą w imieniu wnioskodawców pisać kasacje bądź skargi kasacyjne. To jest sytuacja niepokojąca, bo to w jakimś sensie świadczy o tym, że ludzie, którzy są uprawnieni do wykonywania tego zawodu, świadczą te usługi na zbyt niskim poziomie, skoro Sąd Najwyższy w tej materii ma problemy. Myślę, że jest to dobry postulat zarówno pod adresem całego systemu doskonalenia zawodowego, jak i pod adresem instytucji, które wprowadzają te osoby do zawodów prawniczych.

    Kończąc, chcę powiedzieć, że klub Prawa i Sprawiedliwości przyjmuje informację pani profesor, pierwszej prezes Sądu Najwyższego. Jestem przekonany, że ta informacja przyczyni się również do tego, aby można było podnieść jakość legislacji w polskim parlamencie. Dziękuję bardzo. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia