8. kadencja, 23. posiedzenie, 3. dzień (21-07-2016)
26. punkt porządku dziennego:
Pierwsze czytanie obywatelskiego projektu ustawy o zmianie ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych oraz niektórych innych ustaw (druk nr 680).
Poseł Jan Mosiński:
Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Pragnę uspokoić pana ministra Kosiniaka-Kamysza. Rząd jednogłośnie zaopiniował projekt prezydencki, tak że we wrześniu rozpoczynamy pracę nad projektem ustawy.
(Poseł Władysław Kosiniak-Kamysz: No tak.)
Nie ma przeciwników i zwolenników, jak pan tutaj sugerował, że jest jakiś konflikt między trzema ministrami a resztą gabinetu pani premier Beaty Szydło. Pani premier jest dobrym sternikiem i ma solidną, skonsolidowaną drużynę.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! W imieniu Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość mam zaszczyt przedstawić Wysokiej Izbie oświadczenie do obywatelskiego projektu ustawy o zmianie ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych oraz niektórych innych ustaw, zawartego w druku nr 680.
Projekt de facto jest projektem Polskiego Stronnictwa Ludowego, które nie ma odwagi przyznać się do błędu popełnionego w roku 2012, tj. podniesienia wieku emerytalnego dla kobiet i mężczyzn. Polskie Stronnictwo Ludowe wspólnie z Platformą Obywatelską w 2012 r. podjęło decyzję, na mocy której Polacy mieliby pracować aż do śmierci. Podkreślam to zagrożenie, przyjmując dane Głównego Urzędu Statystycznego. Otóż tzw. przeciętne trwanie życia trzydziestolatka legitymującego się wykształceniem wyższym jest o 12 lat dłuższe niż jego rówieśnika posiadającego wykształcenie zawodowe. Osoby posiadające wykształcenie zawodowe wcześniej weszły na rynek pracy niż ich rówieśnicy, którzy poprzez studia z opóźnieniem podjęli pracę. W konsekwencji stan zdrowia pierwszej grupy osób, tych z wykształceniem zawodowym, bardzo często uniemożliwia kontynuowanie pracy po 60. roku życia. Na zróżnicowanie stanu zdrowia oraz trwania życia istotny wpływ ma także miejsce zamieszkania. Obserwuje się znaczne różnice pomiędzy województwami oraz miastem i wsią. Zgodnie z danymi GUS prawie 30% mężczyzn nie dożyje 67. roku, a 25% - 65. roku życia.
(Poseł Joanna Augustynowska: Co pan opowiada?)
Oznacza to, że ponad 1/4 mężczyzn nie dożyje wieku emerytalnego.
(Poseł Joanna Augustynowska: Bzdura.)
To będą osoby z małych ośrodków miejskich i wiejskich. Nie wiem więc, kogo reprezentują wnioskodawcy. Przecież wszelkie propozycje zmian zawartych zarówno w obowiązującej już ustawie emerytalnej, jak i w obywatelskim z nazwy projekcie ustawy to działania na szkodę tych osób.
Projekt ustawy zawiera jedną główną zmianę, a mianowicie przyznaje ubezpieczonym, którzy nie osiągnęli ustawowego wieku emerytalnego, prawo do przejścia na emeryturę. Prawo to przysługiwałoby ubezpieczonym, którzy mają okres składkowy wynoszący co najmniej 40 lat opłacania składki na ubezpieczenia emerytalne od podstawy wymiaru nie niższej od kwoty minimalnego wynagrodzenia. W tym miejscu postawię retoryczne pytanie: Ilu takich szczęśliwców, którzy spełniają wasze kryteria, jest na chwilę obecną w Polsce?
Wnioskodawcy, których reprezentują liderzy PSL - co potwierdza, że fikcją jest mówienie o obywatelskości projektu - w dalszym ciągu...
(Poseł Władysław Kosiniak-Kamysz: A kto się podpisał?)
...pozostają przy tym, że będziemy pracować aż do śmierci. Stwierdzam to w oparciu o uzasadnienie do projektu ustawy emerytalnej, w którym wnioskodawcy podtrzymują zasadność stopniowego wydłużania okresu pracy zawodowej, twierdząc, że jest to jedyny sposób na uzyskanie wyższej emerytury. W tym miejscu należy postawić pytanie: Ilu uprawnionych do tego sześćdziesięciolatków dożyje upragnionej emerytury? Niewielu. Odsyłam wnioskodawców do tego, co powiedziałem wcześniej, a mianowicie że 1/4 mężczyzn nie dożyje wieku 67 lat. Podobnie może wyglądać sytuacja wśród kobiet.
(Poseł Joanna Augustynowska: Skąd te dane?)
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! W Sejmie prezentowany jest już projekt prezydencki, który znosi obowiązek pracy dla kobiet i mężczyzn do 67 lat, pozostawiając wybór, czy przejść na emeryturę w wieku 60 lat - kobiety i 65 lat - mężczyźni. Tym samym zmieniamy zasady przejścia na emeryturę z korzyścią dla tych, którzy są wyeksploatowani ponad wszelką miarę, a którym wnioskodawcy każą wykazać się co najmniej 40-letnim okresem składkowym. Kto dzisiaj dysponuje takim okresem składkowym? Niewielka grupa osób. Niewielka, ponieważ znaczna część populacji - zwłaszcza kobiet - pracowała na tzw. śmieciówkach. Co mają tym osobom do zaproponowania wnioskodawcy? Pracę aż do śmierci.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Biorąc pod uwagę, że w Sejmie procedowany jest już kompleksowy projekt ustawy emerytalnej złożony przez prezydenta RP, byłoby niezasadne kierować projekt obywatelski do dalszych prac w komisji. Dualizm w tym przypadku nie jest wskazany. W tym miejscu pragnę przypomnieć niecne praktyki, które przez 8 lat stosowało Polskie Stronnictwo Ludowe wspólnie z Platformą Obywatelską. Polegały te praktyki na tym, że wszelkie inicjatywy obywatelskie, a więc miliony podpisów składane pod projektami ustaw...
(Poseł Władysław Kosiniak-Kamysz: A miała być dobra zmiana.)
...lądowało w przysłowiowej niszczarce. (Gwar na sali) Natomiast chciałbym przywołać słowa pana premiera Jarosława Kaczyńskiego, który wielokrotnie potwierdzał, że jeśli Prawo i Sprawiedliwość wygra wybory...
(Poseł Joanna Augustynowska: Pan prezes zgodził się?)
...to skończymy z antydemokratyczną praktyką odrzucania projektów obywatelskich, niedopuszczania ich do procesu legislacyjnego. Deklarację tę powtórzyła przed Wysoką Izbą pani premier Beata Szydło. Dlatego też nie zgłoszę w imieniu klubu Prawa i Sprawiedliwości wniosku o odrzucenie w pierwszym czytaniu obywatelskiego projektu zawartego w druku nr 680. (Gwar na sali)
(Poseł Mieczysław Kasprzak: Ha, ha, ha.)
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Reasumując, w imieniu Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość wnoszę, aby Wysoki Sejm skierował obywatelski projekt ustawy o zmianie ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych oraz niektórych innych ustaw do dalszych prac w Komisji Polityki Społecznej i Rodziny. Dziękuję bardzo. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia