8. kadencja, 23. posiedzenie, 4. dzień (22-07-2016)

29. punkt porządku dziennego:

Wybór członków Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji (druki nr 701 i 719 ).

Poseł Iwona Śledzińska-Katarasińska:

    Panie Marszałku! Panie i Panowie Posłowie! Mimo podejmowanych prób jak na razie kompetencje Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji zostały uszczuplone minimalnie. W dalszym ciągu jest to organ konstytucyjny o bardzo wielkim znaczeniu i odpowiedzialności. A więc jest bardzo ważne, kto z rekomendacji Sejmu, a także, jak pamiętamy, Senatu i prezydenta, ale tu jesteśmy w Sejmie, w tej radzie się znajdzie. Muszę przyznać, że nie po raz pierwszy uczestniczyłam w tego typu procedurze, przysłuchiwałam się czy też brałam udział w tego typu procedurze i po raz pierwszy, jeśli sobie dobrze przypominam, w Komisji Kultury i Środków Przekazu opiniującej kandydatów... (Gwar na sali)

    Jakby pani przewodnicząca komisji - mówię o komisji - słuchała, tobym była wdzięczna.

    Po raz pierwszy w tej komisji kandydatom nie zadawano żadnych pytań. Było to dość dziwne. Oczywiście można by to tłumaczyć tym, że byli tak znakomici, że nie było jakichś wątpliwości, ale przypominam, że nie wszyscy zostali zaopiniowani pozytywnie. Tak myślę, że nie zadawaliśmy tych pytań, ponieważ de facto o wyborze na tej sali z reguły decyduje arytmetyka, a nie merytoryczne wartości. Obym się pomyliła, bardzo bym chciała, by tak się stało.

    I jeszcze jedna uwaga. Nie chcę specjalnie absorbować państwa uwagi, zwłaszcza że, jak widzę, klub Prawa i Sprawiedliwości nie jest zainteresowany tym, co mówi przedstawiciel klubu opozycyjnego, ale jeszcze taka uwaga. Otóż do największych zdaniem Prawa i Sprawiedliwości zbrodni obecnego ciągle jeszcze przewodniczącego Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji Jana Dworaka należało to, że swego czasu był szeregowym członkiem Platformy Obywatelskiej. A teraz państwo zgłaszacie kandydatury osób, w których kompetencje nie należy wątpić, niemniej pani Elżbieta Więcławska-Sauk była posłem i senatorem Prawa i Sprawiedliwości, a pan Witold Kołodziejski poza tym, że świetnie zna się na mediach, był z ramienia Prawa i Sprawiedliwości radnym Warszawy, radnym sejmiku, a w tej chwili jest wiceministrem, sekretarzem stanu w Ministerstwie Cyfryzacji z ramienia Prawa i Sprawiedliwości. (Dzwonek) Jak widać, afiliacje partyjne, nawet takie, których nie ma, przeszkadzają u innych, a u siebie traktuje się je jako zasługi. Dziękuję bardzo za uwagę. (Oklaski)

    (Poseł Krystyna Pawłowicz: Nie ma za co.)


Przebieg posiedzenia