8. kadencja, 24. posiedzenie, 1. dzień (05-09-2016)

13. punkt porządku dziennego:

Informacja z działalności Krajowej Rady Sądownictwa w 2015 roku (druk nr 577) wraz ze stanowiskiem Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka (druk nr 802).

Poseł Janusz Sanocki:

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo, nieco opustoszała o tej porze! Pan sędzia Zawistowski, pan przewodniczący krajowej rady wygląda na bardzo inteligentnego, miłego człowieka, kompetentnego. Poza tym, jak słyszeliśmy od pani Pawłowicz, powtórzyła tę relację pani Dolniak, atmosfera w krajowej radzie jest bardzo dobra, ale proszę państwa, my nie jesteśmy zakładową wycieczką na grzyby, żebyśmy się cieszyli dobrą atmosferą gdzieś tam. My jesteśmy reprezentantami obywateli i mamy rzetelnie oceniać instytucję - w tym przypadku ważną instytucję wymiaru sprawiedliwości - i ta ocena nie może sprowadzać się tylko do statystyk, do tego, że 500 sędziów, że 5 tys. spraw itd., ale musimy ocenić to w kontekście tego, jak działa polski wymiar sprawiedliwości, jak działa sądownictwo, czy te szczytne hasła niezawisłości, efektywności itd. są realizowane.

    Otóż, proszę państwa, nie są. Wszyscy o tym wiemy. Nie są. Polskie sądownictwo działa fatalnie. To jest patologia. Tu, w tym Sejmie, poselski zespół: ja, pan poseł Jachnik i pan poseł Gawron, zorganizował dwie konferencje poszkodowanych: 16 stycznia i 25 czerwca. Przybyło ponad 1200 osób z całej Polski poszkodowanych przez wymiar sprawiedliwości, przez sądy niesprawiedliwymi wyrokami, pozbawionych majątku. To procesy, które trwają dziesiątki lat. Tu nie chodzi o to, żebyśmy wpasowali się w polityczny spór, komu dołożyć czy kogo obronić, tylko chodzi o to, żebyśmy znaleźli przyczyny tego stanu rzeczy. To jest zadanie również dla Krajowej Rady Sądownictwa, nie tylko dla nas i dla obywateli.

    Otóż, proszę państwa, mam tutaj przy sobie... Były takie momenty, kiedy wiele osób pokazywało konstytucję. Ja też przyniosłem konstytucję. Skoro tak wielka jest skala tej patologii, to przyczynami nie może być tylko to, że ten sędzia czy tamten sędzia jest niedobrym człowiekiem, ale te przyczyny muszą być natury ustrojowej. Przyczyny, z których sądownictwo polskie źle działa, są przyczynami natury ustrojowej.

    Jakie to są przyczyny? Naprawdę dziwię się - jestem posłem od niespełna roku, pierwszy raz - że państwo, którzy zasiadają tutaj wiele lat, nie dostrzegają takiej fundamentalnej rzeczy. W tej konstytucji w art. 4 jest zapisana fundamentalna zasada republiki, Rzeczypospolitej: zasada suwerenności narodu. Władza zwierzchnia w Rzeczypospolitej należy do narodu. Naród sprawuje władzę zwierzchnią, swoją władzę albo przez swoich przedstawicieli, albo bezpośrednio. Władza sądownicza również należy do narodu i sędziowie muszą być wybierani przez naród albo przez przedstawicieli. Koniec, kropka. Clara non sunt interpretanda, rzeczy jasne nie wymagają interpretacji. Tymczasem na 25 członków Krajowej Rady Sądownictwa, proszę państwa, 17 to sędziowie wybierani przez sędziów. Proszę mi wybaczyć, to są osoby, które nie mają legitymacji konstytucyjnej do tego, żeby oceniać, żeby wybierać sędziów. Mówię to wprost i otwarcie. Rozumiem, że wszyscy boją się to powiedzieć, bo zaraz środowisko, bo śmiech, bo nagle... Ale ktoś musi powiedzieć, że król jest nagi.

    Panie Przewodniczący! Mówię to otwarcie w imieniu poszkodowanych obywateli i tych, których sądy jeszcze nie zdążyły poszkodować. Dopóki tej wady ustrojowej nie usuniemy, dopóki nie wprowadzimy wybieralności sędziów przez reprezentantów narodu bądź sędziów pokoju, tak jak było to w przedwojennym ustawodawstwie polskim, nawet przez obywateli w przypadku prostych spraw... Musimy wspólnie zastanowić się nad tym, a my wpychamy to zagadnienie i ocenę krajowej rady w spór polityczny, czy prezydent to notariusz, czy nie notariusz. Ten prezydent, tak prawdę powiedziawszy, to dzisiaj jedyne alibi, że on tych sędziów powołuje.

    Drodzy Państwo! Szanowni Państwo! Apeluję, żebyśmy naprawdę poważnie do tego podeszli poza tym sporem politycznym, poza tym wydzieraniem tego sobie, poza albo podlizywaniem się temu środowisku sędziów czy krajowej rady, albo jakimś takim politycznym rozgrywaniem tego.

    Trzeba pilnie przystąpić do reformy sądownictwa, wymiaru sprawiedliwości, przywrócić władzę zwierzchnią narodu nad wymiarem sprawiedliwości, bo ta trzecia władza też musi być kontrolowana przez naród. To jest jasne i bezdyskusyjne, bo to jest źródło patologii, ponieważ cały system skargowy w Polsce jest fikcją, cały system dyscyplinarny, na co pan prezes się powołuje, że tak niewiele tego było... Te postępowania dyscyplinarne wobec sędziów były najczęściej za to, że sędzia przekroczył prędkość i dostał mandat, proszę państwa, a nie za to, co narozrabiał na sali sądowej. Na litość boską, musimy to zmienić. Apeluję o to, bo w ten sposób nie można podchodzić do tak poważnej sprawy, zamknąć jej w statystykach, w tym, czy 500 sędziów było mianowanych, czy na urlopy macierzyńskie, czy to, czy tamto. Należy przejść do istoty sprawy, należy w tej chwili pilnie przystąpić do reformy, do zastanawiania się, jak zmienić wymiar sprawiedliwości, żeby kontrola zewnętrzna nie była fikcją, bo to źródło patologii już dawno jest opisane. Lord Acton w znanym bon mocie powiedział: wszelka władza korumpuje, a władza absolutna, niekontrolowana korumpuje w stopniu absolutnym. I właśnie z tą sytuacją mamy do czynienia w sądach, gdzie nic z zewnątrz nie wymusza efektywności, gdzie nic z zewnątrz nie wymusza rzetelności, a w razie jak się coś narozrabia, to kolega sędzia z tego samego sądu, z którym się spotykamy na kursach, na szkoleniach, na wycieczkach, i tak mnie obroni, bo potem ja obronię jego.

    Mówię, proszę państwa, nie z teorii, mówię z praktyki, bo jako wydawca gazety lokalnej mam za sobą kilkadziesiąt procesów sądowych, dwie wygrane sprawy w Strasburgu i naprawdę wiem (Dzwonek), o czym mówię. Bardzo państwu dziękuję. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia