8. kadencja, 25. posiedzenie, 1. dzień (13-09-2016)

1. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o Krajowej Szkole Administracji Publicznej oraz niektórych innych ustaw (druki nr 767 i 824).

Poseł Józefa Hrynkiewicz:

    Panie Marszałku! Pani Minister! Wysoki Sejmie! Na większość pytań pani minister odpowiedziała. Chciałam się tylko odnieść do niektórych zagadnień poruszonych tutaj, w tej debacie.

    Może powiem tak: karta życia śp. Lecha Kaczyńskiego jest zamknięta, podobnie jak zamknięta jest karta życia śp. premiera Tadeusza Mazowieckiego. Myślę, że niedobrą rzeczą jest licytowanie. Wielu z nas znało obie te osoby, w różnym stopniu znaliśmy te osoby, współpracowaliśmy z tymi osobami i bardzo trudno nam dzisiaj licytować. Kiedy nadawano mostowi, nowemu mostowi na Podkarpaciu imię śp. Tadeusza Mazowieckiego, nie było tam dyskusji. Podkarpacie, jak państwo wiecie, jest, jak to się mówi, województwem, które zawsze w większości głosuje na partię, do której klubu należę, na partię Prawa i Sprawiedliwości, ale tam nie było tej dyskusji. Po prostu uznaliśmy, że jest to także osoba zasłużona i nie będziemy licytować zasług. Zasługi jednej i drugiej osoby zostaną docenione przez przyszłe pokolenia, tak jest najczęściej. Dzisiaj zasługi Eugeniusza Romera, który w 1916 r. wydał atlas zaludnienia ziem polskich, pewnie będą docenione. Dzisiaj, a atlas był opracowany i wydany w 1916 r. A więc dzisiaj będą one docenione, kiedy będziemy rozpatrywali historię tej części Europy.

    Wydaje mi się, że - pamiętam to dobrze, brałam udział w tych debatach - koncepcja Krajowej Szkoły Administracji Publicznej, tak jak koncepcje bardzo wielu rozwiązań na początku transformacji, powstawała na Uniwersytecie Warszawskim, który wtedy był cały nastawiony na zmiany. Przypominam sobie nazwiska osób, które w tym uczestniczyły, potem były wykładowcami, takich właśnie osób jak wieloletnia dyrektorka pani prof. Maria Gintowt-Jankowicz. Ale przecież był tam także prof. Jacek Kurczewski, był prof. Marcin Król, był także pierwszy przewodniczący rady szkoły prof. Andrzej Tymowski, w czasie wojny powstaniec, członek ˝Parasola˝, później, kiedy powstawała ˝Solidarność˝, główny ekspert w Szczecinie, w czasie strajków w stoczni szczecińskiej. Byli zatem bardzo różni ludzie, którzy pracowali nad różnymi koncepcjami. Środowisko naukowe, o co pytał pan poseł Rzońca, jest i było zawsze przychylne działalności Lecha Kaczyńskiego. Nigdy nie była jego działalność, zarówno działalność polityczna, jak i działalność naukowa, działalność w różnych sferach, w sferach życia, o których często jeszcze mało wiemy, kwestionowana ani nigdy nie było żadnych uwag pod tym adresem. A przecież środowisko mojego uniwersytetu, Uniwersytetu Warszawskiego, jest bardzo silnie związane także z krajową szkołą, bo znaczna część wykładowców tej szkoły przez całe 25 lat była powiązana z moją uczelnią, a także z wieloma innymi uczelniami.

    Przykro mi słuchać dzisiejszej dyskusji, bo ona całkowicie odbiega od tego, o czym dyskutowano i jak dyskutowano w krajowej szkole. Byłam z tą szkołą związana przez bardzo wiele lat i dyskusje wśród gości, dyskusje z gośćmi, dyskusje absolwentów z absolwentami, słuchaczy ze słuchaczami były to dyskusje, które zawsze kończyły się znalezieniem jakiegoś wspólnego dobrego wyjścia. Tak długo dyskutowaliśmy, aż wszystkie argumenty były wyczerpane. Ja sądzę, że dzisiejsza dyskusja także wyczerpała wszystkie te argumenty.

    Pani poseł Tomaszewska poprosiła o to, żeby przywołać szerzej działalność śp. prof. Lecha Kaczyńskiego, jeśli chodzi o jego działania związane z sytuacją, z położeniem osób, pracowników, szczególnie osób, które znajdowały się w gorszej sytuacji. Ja tu przywołałam jedno doświadczenie, bardzo ważne. Kiedy nikt z nas jeszcze pewnie nie zdawał sobie sprawy i nie wiedział, jak się będzie rozwijał w późnych latach XX w. kapitalizm, to śp. Lech Kaczyński pracował nad ustawą o rencie socjalnej. To wydawało się takie absurdalne. Co to jest? To jest właśnie to świadczenie dla ludzi, którzy z powodu bardzo różnych okoliczności nie mają żadnych środków utrzymania. I pamiętam, jak do tej pracy zaangażował i zorganizował bardzo dużą grupę. Kiedy w roku 1976, więc na długo przed powstaniem ˝Solidarności˝, prowadziliśmy badania dotyczące ochrony pracy w zakładach przemysłowych, kierowałam tymi badaniami, robiliśmy je w Polskim Towarzystwie Ekonomicznym, to Lech Kaczyński bardzo głęboko się tymi badaniami interesował. Potem te badania, kiedy był już prezydentem, wykorzystał do tego, żeby opracować nową ustawę o Państwowej Inspekcji Pracy. Każdy z was, każdy z państwa, kto zajmował się kiedykolwiek związkami zawodowymi, kto zajmował się polityką, wie, jak ważne dla naszych wyborców sprawy zawarte są w tym, co nazywamy polityką społeczną. To była bardzo ważna sprawa. Kiedy Lech Kaczyński był ministrem sprawiedliwości i kiedy była wielka konferencja na Uniwersytecie Warszawskim właśnie z sędziami i z ministrami sprawiedliwości, z sędziami Sądu Najwyższego, wstałam wtedy i powiedziałam o zabieraniu dzieci z biednych rodzin tylko dlatego, że te rodziny są biedne. Było to bardzo źle przyjęte przez szacowne grono i tylko Lech Kaczyński zainteresował się tym tematem i zwrócił się do mnie o materiały.

    A więc chcę powiedzieć pani poseł Tomaszewskiej, że była to osoba o wybitnej wrażliwości, jeśli chodzi o krzywdę ludzką, jeśli chodzi o deptanie godności, jeśli chodzi o to, co jest tak bardzo dolegliwe, o zapominanie cudzych zasług. Warto tutaj zwrócić też uwagę, że tym charakteryzowała się prezydentura śp. Lecha Kaczyńskiego, że odznaczył, przypomniał, przywołał do naszej pamięci bardzo wiele osób zasłużonych, a jednocześnie zapomnianych. Wiem, że w ferworze różnych walk, w ferworze bieżących spraw zapomina się często o takich osobach. O nich pamiętał Lech Kaczyński. Znał wiele takich ludzi. Pamiętał o nich i starał się zadośćuczynić ich zasługom, a także pomóc w ich trudnej sytuacji. Zwracam się więc jeszcze raz do posłów Platformy Obywatelskiej. Nie licytujmy się, kto miał większe zasługi. Wszyscy mieli bardzo duże zasługi i sądzę, że moment, kiedy karta życia się zamknęła, jest najgorszym momentem, żeby się licytować. Jeżeli chcielibyśmy uczcić Tadeusza Mazowieckiego, ale także bardzo wiele innych osób, to będą różne okazje, żeby taką debatę odbyć i rzeczywiście takie honory ofiarować.

    Natomiast wracając do Krajowej Szkoły Administracji Publicznej, kończy ona w tym roku 25 lat swojego istnienia i apel do pana marszałka. Być może warto wobec tego w Wysokiej Izbie zorganizować wielką debatę dotyczącą służby cywilnej, administracji publicznej oraz tego, jak ma być przygotowana, jak ma pracować i jak mamy gospodarować tym bardzo cennym dla państwa zasobem. Wystąpię z taką inicjatywą w Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych i będziemy prosić wszystkich państwa o udział w tej debacie. Bardzo dziękuję. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia