8. kadencja, 25. posiedzenie, 2. dzień (14-09-2016)
14. punkt porządku dziennego:
Pytania w sprawach bieżących.
Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego Piotr Gliński:
Pani Marszałek! Szanowni Państwo! Panie Pośle! Nie bardzo wiem, co znaczy ˝największy projekt w dziedzinie kultury˝. Obecnie jest realizowanych znacznie więcej, wiele innych istotnych projektów z dziedziny kultury, ale to jest drobne nieporozumienie.
Natomiast chciałem jasno powiedzieć, że Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego nie prowadzi żadnych działań pozornych. Ustawa o organizowaniu i prowadzeniu działalności kulturalnej w żadnym przepisie nie stanowi też, że łączyć można jedynie placówki porównywalne. To jest pewnego typu nadinterpretacja. I to ocena sytuacji przez organizatora instytucji kultury, jakim jest minister kultury i dziedzictwa narodowego, jest tu kluczowa dla uruchomienia procedury. W omawianym przypadku dotyczy to muzeów, których obowiązki statutowe zostaną przejęte w całości przez nową instytucję. Muzeum Westerplatte prowadzi działalność adekwatną do środków, jakie mu przyznano, jaka możliwa była do podjęcia po formalnym utworzeniu wiosną 2016 r., natomiast Westerplatte, ten symbol, symbol wojny obronnej z 1939 r., ale nie tylko, jak mi się wydaje, dla pana, dla gdańszczanina, jest chyba zrozumiały.
Powstaje pytanie: Co państwu to Muzeum Westerplatte, mówiąc nieco metaforycznie, zrobiło? W czym wam przeszkadza? W czym przeszkadza pewien jednak istotny, jak mi się wydaje, w historii polskiej mit bohaterskich obrońców Westerplatte, że nie chcieliście stworzyć dla tego miejsca specjalnego muzeum? Przypominam, że w 2006 r., w czasie rządów Prawa i Sprawiedliwości, wojewoda pomorski powołał pełnomocnika do spraw stworzenia Muzeum Westerplatte w Gdańsku. W 2007 r., po przejęciu władzy przez Platformę Obywatelską, ta idea była kontynuowana i 1 września 2008 r. minister kultury i dziedzictwa narodowego utworzył Muzeum Westerplatte. To Muzeum Westerplatte zostało 3 miesiące później zamienione na Muzeum II Wojny Światowej. Później była realizowana arbitralna koncepcja państwa rządu. Parę lat później wprowadzono program wieloletni - 350 mln. Muzeum II Wojny Światowej miało być ukończone w 2014 r. Nie udało się tego zrobić, nie zrealizowano tego projektu. Do chwili obecnej trwa budowa, a koszty zostały zwiększone o 100 mln zł. Zamiast zbudowania sensownego muzeum, które by oddawało hołd, a z drugiej strony prezentowało pamięć o wojnie obronnej, o Westerplatte, buduje się gigantyczne muzeum poświęcone abstrakcyjnej idei uniwersalistycznej wojny.
Odnosząc się do pana drugiego pytania, chciałbym stwierdzić, iż kierownictwo ministerstwa nie może zmienić wystawy, która jeszcze nie istnieje. Ekspozycja, zgodnie z harmonogramem, pojawi się dopiero na przełomie 2016 i 2017 r. To nadzorowane przez ministra muzeum zadba o to, by wystawa czy ekspozycja wpisała się w oczekiwania społeczne oraz była przekonującym przejawem realizacji jego misji publicznej w pełnej zgodności z jego zadaniami ustawowymi i statutowymi.
Natomiast rozpatrując sprawę nieco teoretycznie, trzeba powiedzieć, że treść ekspozycji tak ważnego muzeum jak Muzeum II Wojny Światowej to nie jest kwestia gustów wybitnych nawet historyków polskich i zagranicznych czy, jak panowie czy pan poseł w zasadzie insynuuje w swoim pytaniu, gustu ministra. Treść tej ekspozycji, zwłaszcza w tak ważnym muzeum, które w tej chwili jest budowane - my już nie kwestionujemy, że powstanie Muzeum II Wojny Światowej - powinna wyrażać podstawowe założenia i kierunki polityki historycznej zgodnej z polską racją stanu. Przypomnę, że treść obecnie tworzonej ekspozycji została przyjęta arbitralnie przez decydentów związanych z poprzednią ekipą rządzącą pod kierunkiem pełnomocnika premiera Tuska do spraw budowy Muzeum II Wojny Światowej pana prof. Machcewicza. W tej chwili pan prof. Machcewicz dalej jest dyrektorem muzeum, natomiast co do decyzji, jak będzie wyglądała ostatecznie ekspozycja, to zobaczymy po połączeniu. Jak powiedziałem, jak pan zresztą przytoczył, to połączenie w tej chwili ma miejsce, jest powołany pełnomocnik do spraw połączenia obu muzeów, jest przeprowadzana inwentaryzacja. To jest wszystko zgodne i z prawem, i z cywilizowanymi procedurami łączenia instytucji muzealnych. Nie ma powodów do niepokoju, ponieważ nic nie zostanie zniszczone. Być może będzie jakaś korekta ekspozycji, ale zobaczymy, jakie będą następne decyzje osób kierujących muzeum. (Dzwonek) Nie podjęto także decyzji, kto będzie kierował tą instytucją po połączeniu, tak że te niepokoje uważam za przedwczesne i tyle na ten temat mogę powiedzieć. Dziękuję bardzo.
Przebieg posiedzenia