8. kadencja, 26. posiedzenie, 2. dzień (22-09-2016)
18. punkt porządku dziennego:
Pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy w obronie życia i zdrowia nienarodzonych dzieci poczętych in vitro, o zmianie ustawy z dnia 25 czerwca 2015 r. o leczeniu niepłodności, ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. Kodeks karny oraz ustawy z dnia 25 lutego 1964 r. Kodeks rodzinny i opiekuńczy (druk nr 525).
Poseł Ewa Kopacz:
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Zacznę od kilku faktów. Pierwszy to taki, że dzięki metodzie in vitro na świecie w tej chwili urodziło się 6,5 mln dzieci. Drugi fakt to taki, że dzięki programowi finansowania metody in vitro z budżetu państwa, który został wdrożony w życie, uchwalonemu przez poprzednią koalicję Platformy i PSL-u urodziło się ponad 6 tys. dzieci. Chcę państwu powiedzieć, że metoda in vitro jest najskuteczniejszą obecnie dostępną procedurą medyczną w leczeniu niepłodności.
(Poseł Piotr Uściński: To nie leczy.)
Nie ma takiego kraju europejskiego, w którym ta metoda byłaby zakazana.
(Poseł Bartosz Arłukowicz: Będzie.)
Nie ma takiego kraju europejskiego, w którym zapłodnienie pozaustrojowe traktowane by było jako metoda eksperymentalna, a wręcz przeciwnie.
W związku z tym, że już było o faktach, teraz chciałabym powiedzieć o czymś szczególnym. O egoizmie, o waszym egoizmie, drodzy wnioskodawcy. W ustawie, którą zaproponowaliście, nie chodzi o nic innego, tylko o wasz egoizm, o chęć udowadniania i pokazywania, że wasza wola, wasze poglądy, wasza władza nad innymi są ważniejsze niż szczęście innych ludzi, a nawet życie innych ludzi. Często na tej sali czujecie się bardzo ważni. Podnosząc rękę, wciskając guzik, stajecie się nagle panami życia i śmierci, dobrobytu i ubóstwa, szczęścia i smutku. Ale jak wielkim trzeba być egoistą, by tę chęć narzucania swojej woli, swoich poglądów i przesądów stawiać wyżej niż ludzkie życie, a szczególnie życie małego dziecka? (Oklaski)
(Poseł Piotr Kaleta: Ile obłudy.)
Tak naprawdę całe moje wystąpienie mogłabym poświęcić na wymienianie imię po imieniu każdego z dzieci urodzonych dzięki metodzie in vitro...
(Poseł Piotr Kaleta: Tu wnioskują o zabijanie, a tu o rodzenie.)
...których nie byłoby na tym świecie, gdyby nie metoda, której tak de facto chcecie zakazać. I wiecie co? Każde z tych dzieci, każde dziecko urodzone z metody in vitro jest więcej warte niż ta wasza władza na tej sali. (Oklaski)
(Poseł Robert Telus: A wasza?)
Im bardziej będziecie chcieli udowodnić, jak bardzo ważni i władni jesteście, tym bardziej w oczach ludzi poza tą salą stawać się będziecie mniejsi i mniejsi w porównaniu z małymi Wiktoriami, Piotrusiami czy Małgosiami. Dlaczego wymieniłam te imiona? Bo ja znam te dzieci. To są dzieci żyjące szczęśliwie w szczęśliwych rodzinach dzięki metodzie in vitro. Mała Wiktoria to dziś 10-letnie szczęśliwe dziecko, którego rodzice, dowiedziawszy się, że przyjdzie na świat, płakali przez kilka godzin ze szczęścia. A więc ta mała Wiktoria, szanowni państwo, jest ważniejsza niż cała pana władza, panie Kukiz, i cały pański klub. (Oklaski) Mały Piotruś, którego rodzice nie mówią o nim inaczej, jak o cudzie, darze od Boga, jest więcej wart niż pana władza, panie Kaczyński, cały pana klub, cały pana rząd, spółki i tysiące kłaniających się panu pochlebców.
(Poseł Jolanta Szczypińska: O Boże.)
(Poseł Piotr Kaleta: Co to ma do rzeczy?)
Tak bardzo chcecie być ważni, tak bardzo chcecie decydować za innych i narzucać, co jest dobre, a co złe...
(Poseł Piotr Kaleta: Pani naprawdę była premierem?)
...że w tej pogoni za waszą władzą, w tym waszym egoizmie nie zauważyliście jednego: jak mali jesteście i jak nieistotni w porównaniu z tymi, którzy dla swoich rodziców są całym światem i sensem życia.
I przypomnę tym, którzy zapomnieli, dlaczego tu są. Przypomnę wam, że władza służy temu, żeby dawać ludziom szczęście. A wy to...
(Poseł Jolanta Szczypińska: No.)
...szczęście cynicznie zabieracie, likwidując tę metodę i jej finansowanie. W związku z tym klub Platformy Obywatelskiej składa wniosek o odrzucenie tego projektu w pierwszym czytaniu. Na ręce pani marszałek ten wniosek składam. Dziękuję bardzo. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia