8. kadencja, 27. posiedzenie, 1. dzień (04-10-2016)

4. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Polityki Społecznej i Rodziny o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych (druki nr 803 i 856).

Poseł Barbara Bartuś:

    Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Mam zaszczyt, ale też i olbrzymią przyjemność przedstawić stanowisko mojego klubu, Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość, w sprawie rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych. Powiedziałam, że mam olbrzymią przyjemność, bo to jest przyjemność pracowania nad tym projektem ustawy. To jest przyjemność, że polski rząd, rząd pani Beaty Szydło, zauważył luki prawne, które są w tej ustawie, luki, które podważają nawet konstytucyjne zasady zaufania obywateli do państwa i do stanowionego przez nie prawa.

    Zakład Ubezpieczeń Społecznych jest instytucją, która jest źle postrzegana przez obywateli, zarówno przez świadczeniobiorców, jak i przez płatników składek i przez ubezpieczonych. I troszeczkę nie ma co się temu dziwić, skoro np. w ubiegłym roku, w 2015 r., aż 507 decyzji o zwrocie nienależnie pobranych świadczeń krótkoterminowych zostało wydanych po upływie 5 lat od zaistnienia tego faktu. Tak jak pani sprawozdawca powiedziała, dotychczasowe przepisy stanowią, za jaki okres ZUS może żądać zwrotu świadczeń. Jest to okres jednego roku, za jeden rok, jeżeli osoba, która pobierała świadczenie, to zgłosiła, a nawet za 3 lata od ostatniej wypłaty, jeżeli osoba tego nie zwróciła. Oczywiście dotyczy to świadczeń długoterminowych.

    Jeżeli chodzi o świadczenia krótkoterminowe, to powiem, w jaki sposób ten projekt zmienia sytuację, jak bardzo jest ważny. Tak jak powiedziałam, 507 decyzji wydano w ubiegłym roku już po upływie 5 lat. A jakie to są decyzje? No, znam taką sytuację. Zgłosiła się do mojego biura poselskiego pani - to było kilka lat temu - która pracowała na cały etat i miała dodatkowo 1/8 etatu, bardzo niedużo, gdzieś w innym miejscu. Gdy się rozchorowała, to tam, gdzie miała 1/8 etatu i gdzie rzadko chodziła, po prostu nie poszła, natomiast złożyła zwolnienie lekarskie tylko u tego pracodawcy, u którego miała cały etat. Okazało się, że po kilku latach pobierania tego świadczenia chorobowego ZUS, przy okazji sprawdzania dokumentów płatników, nagle zażądał zwrotu świadczenia jako nienależnego w sytuacji, że pani przedstawiła to zwolnienie tylko w jednym miejscu. Wydawało się to irracjonalne, nienormalne, a na dodatek ta osoba dostała wezwanie do zwrotu po bardzo długim okresie od zaprzestania pobierania świadczenia chorobowego.

    Ten projekt ustawy nie będzie już tego dopuszczał. Wprowadza on okres 5-letni, który jest skorelowany z innymi przepisami. Bardzo dobrze, że ten rząd, rząd pani Beaty Szydło, zauważył tę sytuację i że tym projektem ustawy to zmienia. Szkoda, że przez tyle lat to funkcjonowało i żaden sąd... nikt też się nie zwrócił do Trybunału Konstytucyjnego, żeby w ogóle stwierdzić, czy ten zapis, brak tego zapisu o okresie, w którym można dochodzić tych świadczeń, jest zgodny z konstytucją. Bo w moim przekonaniu i - tak jak wynika z uzasadnienia - w przekonaniu rządu taki brak, czyli brak zapisu, do jakiego okresu można wydać decyzję, byłby niezgodny z konstytucją. Dlatego powiedziałam, że to jest olbrzymia przyjemność przedstawiać stanowisko mojego klubu parlamentarnego, bo oczywiście mój klub - Klub Parlamentarny Prawo i Sprawiedliwość - w całej rozciągłości ten projekt popiera i będzie za przyjęciem tego projektu ustawy. Dziękuję bardzo. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia