8. kadencja, 27. posiedzenie, 2. dzień (05-10-2016)

14. punkt porządku dziennego:

Informacja dla Sejmu i Senatu Rzeczypospolitej Polskiej o udziale Rzeczypospolitej Polskiej w pracach Unii Europejskiej w okresie styczeń-czerwiec 2016 r. (przewodnictwo Holandii w Radzie Unii Europejskiej) (druk nr 712) wraz ze stanowiskiem Komisji do Spraw Unii Europejskiej (druk nr 714).

Poseł Cezary Tomczyk:

    Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Swoje wystąpienie kieruję do pana ministra Waszczykowskiego, bo on jest dzisiaj u steru polskiej polityki zagranicznej, i z tego miejsca chciałbym panu ministrowi Waszczykowskiemu serdecznie podziękować. Chciałbym serdecznie podziękować za jedną ważną rzecz, do której zaraz wrócę, ale najpierw ją opiszę, bo ma ona wpływ na rozwój demokracji w Polsce, ma ona fundamentalny wpływ na pokazanie dobra i zła, ma ona fundamentalny wpływ na zmianę charakteru sporu z politycznego na prawny, ma ona ogromny wpływ na kwestię konstytucji i niewątpliwie jest to największe osiągnięcie pana ministra Waszczykowskiego. Tym osiągnięciem jest zaproszenie do Polski Komisji Weneckiej. To jest niewątpliwie coś, co panu ministrowi Waszczykowskiemu się udało. I nawet jeśli pan minister żałuje, to proszę nie żałować, bo dobrych rzeczy naprawdę żałować nie trzeba.

    Pan minister Waszczykowski powiedział kiedyś: Wysoki Sejmie! Polska polityka zagraniczna odzyskuje podmiotowość, której brakowało przez kilka ostatnich lat. To słowa ministra Waszczykowskiego. I trzeba jasno powiedzieć, że w dzisiejszych czasach, po tych 6 miesiącach, brzmią one jednak jak żart. Dziś minister Waszczykowski prowadzi polską politykę zagraniczną opartą na kłótniach, obrażaniu sojuszników, strategicznym wsparciu kraju czy strategicznej współpracy z krajem, który właśnie opuścił Unię Europejską, strategicznej współpracy z krajem, który mocno sympatyzuje z Władimirem Putinem. Generalnie prowadzicie polską politykę zagraniczną na margines Unii Europejskiej. I często wśród polityków PiS-u pada zdanie, że Polska wreszcie wstała z kolan. Trzeba powiedzieć tak: Polska wstała z kolan i upadła na twarz. Nie mam tutaj najmniejszych wątpliwości, że dokładnie tak jest.

    Dyplomacja to rozwiązywanie problemów. Okej, spójrzmy na to z tej strony i zadajmy pytanie: Jakie problemy rozwiązał minister Waszczykowski? Czy pozycja Polski w Unii Europejskiej jest lepsza czy gorsza niż pół roku temu? Czy polskie interesy jest załatwiać łatwiej czy trudniej niż pół roku temu? Czy minister Waszczykowski poprawił stosunki z jakimkolwiek krajem np. w ciągu ostatniego półrocza? Tak czy nie? Czy rozwiązał jakiś problem dotyczący naszych interesów narodowych, np. kwestię Nord Streamu, kwestię dotyczącą uchodźców, kwestię procedury wszczętej przez Komisję Europejską?

    Ja mam w ogóle takie wrażenie, że języka dyplomacji pan minister Waszczykowski uczył się w jakimś innym kręgu kulturowym, nie wiem dokładnie jakim, bo nie wydaje mi się, żeby w jakimkolwiek kręgu kulturowym obrażanie było esencją dyplomacji. Obrażanie innych, obrażanie swoich - generalnie jest to jakaś idea, której nie rozumiem.

    Gdyby chcieć podsumować polską politykę zagraniczną, również w Unii Europejskiej, w sposób kompleksowy, to można by było zrobić to mniej więcej tak: Komisja Europejska - zła, Komisja Wenecka - zła, Unia Europejska - zła, Niemcy - złe, Parlament Europejski - zły, Schulz - zły, Tusk - zły, Merkel - zła, Obama - zły, Rada Europy - zła, McCain - zły, Orbán - dobry. Dziękuję bardzo. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia