8. kadencja, 28. posiedzenie, 1. dzień (19-10-2016)

6. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Zdrowia o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty oraz niektórych innych ustaw (druki nr 769 i 898).

Poseł Marek Ruciński:

    Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! W tym roku przedstawiciele wszystkich zawodów medycznych po raz pierwszy w historii zrzeszyli się, by wspólnie powiedzieć ministrowi o problemach, które dotykają polskiej ochrony zdrowia. Chciałbym podkreślić szczególną rolę w tej grupie lekarzy rezydentów. Ci młodzi ludzie w prosty sposób wskazali negatywne aspekty systemu ochrony zdrowia, to jest niedofinansowanie, brak efektywności pracy, nieodpowiednią politykę kadrową oraz system kształcenia, który nie przystaje do wymogów obecnej medycyny. Spotykali się, z kim tylko można było, by poszerzyć swoją wiedzę oraz przekonać rozmówcę, że czas na realne zmiany. Rozmawiali głównie z partią rządzącą, jej przedstawicielami oraz Ministerstwem Zdrowia.

    I jakie pierwsze pytanie nasuwa się po tych wszystkich spotkaniach? Jaki przykład daje elita polityczna naszym młodym, świadomym, zaangażowanym obywatelom, lekarzom? Czas na to pytanie jest bardzo dobry. Rządzicie państwo od roku, a rezydenci rozmowy z odpowiedzialnymi za przyszłość naszej ochrony zdrowia rozpoczynali po wyborach z czystą kartą i dużymi nadziejami. Wierzyli, że, po pierwsze, mają za sobą ministra zdrowia, który wielokrotnie od 10 lat zapewniał, że lekarze powinni godnie zarabiać. Mało tego, sam poseł Kaczyński zwracał się do opinii publicznej, cytuję: Lekarze powinni zarabiać bardzo dobrze, dobrze, jeżeli chodzi o młodych, a bardzo dobrze, jeżeli chodzi o tych doświadczonych, którzy już są lekarzami w całym tego słowa znaczeniu. Cytuję dalej posła Kaczyńskiego: Ja to wiem, bo to jest bardzo trudny, bardzo odpowiedzialny zawód, do którego trzeba bardzo długo się przygotowywać, i my to szanujemy.

    Niestety zapowiedzi te okazały się tylko kolejną niespełnioną obietnicą wyborczą. Widząc, że minister zdradził swoje ideały, postanowili kontynuować swoje działania, upomnieć się o konieczne zmiany, w tym także na ulicy podczas czerwcowych manifestacji oraz później podczas wrześniowego protestu przedstawicieli wszystkich zawodów medycznych. Podobno jeszcze w czerwcu zapewnili państwo młodych lekarzy o włączeniu ich przedstawiciela do ministerialnego zespołu do spraw opracowania zmiany w kształceniu podyplomowym. Szkoda, że w projekcie, nad którym debatujemy, nie uwzględniono proponowanych przez lekarzy stażystów i rezydentów zmian, które dotyczyły wysokości wynagrodzenia.

    W tym miejscu chcę głośno powiedzieć, że wzrost pensji dla młodych lekarzy jest nieunikniony, jeśli chcemy ich zatrzymać w Polsce. Obawiam się, że zwiększenie naboru na studia lekarskie przy niskich pensjach dla początkujących lekarzy nie przekona młodych, energicznych, pełnych zaangażowania osób do kontynuowania kariery zawodowej w Polsce. Procedowana ustawa nie jest odpowiedzią na problemy trapiące naszą polską ochronę zdrowia. Okazywanie tak aroganckiej postawy młodym ludziom, którzy wraz z pozostałymi partnerami we wspaniałym, merytorycznym dialogu próbują zmienić otaczający ich świat, może spowodować tylko dalszy odpływ wysoko wykształconych specjalistów i w rezultacie pogłębić problemy systemu. Smutne jest to, że kiedy ludzie dają politykom gotowe rozwiązania, ci nie umieją z nich skorzystać. Pamiętajmy, że system ma być dla obywateli, a nie odwrotnie. Apeluję do ministra zdrowia o przyspieszenie prac nad projektami, które realnie rozwiążą problem wynagrodzeń w sektorze ochrony zdrowia, bo to jest główny powód emigracji wykształconych w Polsce wysokiej klasy specjalistów. Procedowany projekt nowelizacji ustawy o zawodzie lekarze i lekarza dentysty niestety w żaden sposób tego problemu nie rozwiązuje.

    Klub Poselski Nowoczesna zagłosuje przeciwko proponowanym zmianom. Chciałbym na ręce pana marszałka złożyć propozycję poprawki. Dziękuję. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia