8. kadencja, 28. posiedzenie, 2. dzień (20-10-2016)
35. punkt porządku dziennego:
Pierwsze czytanie przedstawionego przez Prezydium Sejmu projektu uchwały Deklaracja Pamięci i Solidarności Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej oraz Verkhovnej Rady Ukrainy (druk nr 946).
Poseł Janusz Sanocki:
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Trzeba by odnieść się do faktów. Ukraina, państwo ukraińskie nie jest w stanie wojny z Rosją. Pan prezydent Poroszenko jako biznesmen jest właścicielem m.in. fabryki na terenie Rosji. W ubiegłym roku zapłacił 60 mln dolarów podatku na rzecz budżetu rosyjskiego.
My wychodzimy przed szereg. Jesteśmy bardziej ukraińscy niż sama Ukraina. Skoro Ukraina nie godzi się z aneksją Krymu, powinna być w stanie wojny, powinna wojnę wypowiedzieć, powinien zginąć chociaż jeden ukraiński żołnierz w obronie Krymu. Tymczasem...
(Poseł Sławomir Nitras: Co pan gada? Przecież tam ludzie giną.)
Bzdury gadasz człowieku. Giną, bo to jest wojna domowa. I nie opowiadajmy bzdur.
Szanowna Izbo! Proszę państwa, musi się skończyć ta głupota, bo ta uchwała jest objawem...
(Poseł Sławomir Nitras: Weź, wstyd przynosisz człowieku.)
Ty przynosisz wstyd swoją głupotą.
...głupoty politycznej, zwykłej politycznej głupoty, ponieważ wychodzimy przed szereg. Nie mamy w tym żadnego interesu, wręcz szkodzimy polskim interesom. Ja pomagam Ukraińcom personalnie, osobiście. Pomagam rodzinom ukraińskim. Jestem za wolną Ukrainą, ale jestem przeciwko banderyzmowi, przeciwko temu, że tam cały patriotyzm ukraiński jest budowany na mitach Bandery i faszystów. I zamykanie na to oczu jest po prostu jakąś koszmarną głupotą i antypolonizmem, i antyukraińskością.
Ta uchwała szkodzi Polsce. Będzie szkodzić naszym realnym stosunkom. Tak mogą to sobie wyobrażać tylko jacyś bardzo naiwni ludzie. Z czego może to wynikać? Z jakiejś zwykłej paranoicznej antyrosyjskości. Ja rozumiem, że Rosja jest silnym państwem, często jej interesy powodują zagrożenie na różnych odcinkach, ale realna ocena tego zagrożenia właśnie musi być oceną realną, musi odwoływać się do faktów, a nie do jakichś paranoi, a my wchodzimy w jakąś paranoję. Jakoś nie widzą tego zagrożenia Francuzi, Czesi, Węgrzy, tylko my.
(Poseł Sławomir Nitras: Czego nie widzą?)
Znowu idziemy w imię właśnie chorego mesjanizmu, w imię chorego mesjanizmu politycznego idziemy wyzwalać inne narody. A czy te narody patrzą na nas życzliwie? Czy polska mniejszość na Ukrainie jest dobrze traktowana? Czy polskie parafie odzyskują swoje mienie? Proszę państwa, to jest po prostu bzdura. Mamy w Sejmie również stronnictwo antypolskie, niestety należą do niego panowie, którzy tu zasiadają i pohukują.
(Poseł Sławomir Nitras: Bez płaczu.)
Proszę państwa, Wysoka Izbo, proszę o odrzucenie tej uchwały, bo to jest po prostu objaw jakiejś krańcowej naiwności czy wręcz głupoty. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia