8. kadencja, 29. posiedzenie, 1. dzień (03-11-2016)
5. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Łączności z Polakami za Granicą o poselskim projekcie ustawy o ustanowieniu Krzyża Wschodniego (druki nr 889 i 914).
Poseł Michał Kamiński:
Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! To jest bardzo cenna inicjatywa i trzeba podziękować jej autorom, ponieważ to jest inicjatywa, która wpisuje się w bardzo dobre i mądre postrzeganie naszego sąsiedztwa na Wschodzie, wpisuje się w słowa, które - pamiętam - wypowiedział śp. prezydent Lech Kaczyński podczas swojej wizyty w Katyniu w 2007 r., kiedy rozpoczął tę wizytę od cmentarza prawosławnego, od cmentarza rosyjskich, ukraińskich, żydowskich ofiar komunistycznego totalitaryzmu. Pamiętam słowa śp. pana prezydenta, który powiedział o tym, że my, Polacy, wiemy, że narody Wschodu, naród rosyjski, naród ukraiński, tak jak naród polski były ofiarami komunistycznego barbarzyństwa. Nie patrzymy na Rosjan, Ukraińców jako na sprawców komunistycznego barbarzyństwa, ale patrzymy na nich również jako na ofiary tego strasznego totalitarnego ustroju.
Upamiętnienie ludzi, którzy w bardzo trudnych warunkach, ryzykując bardzo często, jak to słusznie już zauważono, własne życie, ratowali Polaków, którzy byli przez reżim stalinowski traktowani jak obywatele nawet nie drugiej, a trzeciej kategorii, było aktem niesłychanej odwagi, było aktem chrześcijaństwa, było aktem humanitaryzmu. Dobrze, że państwo polskie uhonoruje osoby, nawet pośmiertnie, które na ten heroiczny wysiłek się zdobyły, które pomagały naszym rodakom w tych tragicznych, strasznych chwilach. Myślę, że każdy, kto z rodzinnych przekazów zna historię Polaków na Wschodzie, oprócz historii okrucieństwa... Myślę, że w każdej polskiej rodzinie zachowała się pamięć o Rosjanach, Ukraińcach, Gruzinach, Żydach, którzy w tych trudnych momentach wyciągnęli do konkretnych Polaków rękę, którzy nie bali się tego ryzyka i ratowali naszych rodaków przed zagładą - nie tylko przed więzieniem czy zsyłką, ale czasem po prostu przed zagładą. Dobrze, że dzisiaj polski Sejm oddaje hołd tym osobom w duchu najgłębszej solidarności i najgłębszego poczucia wspólnoty naszych losów na Wschodzie, losów narodów, które padły ofiarami komunistycznego totalitaryzmu. Myślę, że dobrze, iż Sejm projekt takiej ustawy przyjmie. Mam nadzieję, że ona będzie narzędziem - w najlepszym tego słowa znaczeniu - polityki historycznej. Ona będzie przypominała nie tylko Polakom, ale również narodom na Wschodzie, że my, Polacy, pamiętamy, że my, Polacy, jesteśmy wdzięczni za tę pomoc i że my, Polacy, pamiętamy o trudnej historii i potrafimy o niej pamiętać bez nienawiści, nie traktujemy jej jako czegoś, co ma nas dzielić, ale jako coś, co choć w tragiczny sposób, ale łączy nasze narody.
Koło Europejskich Demokratów ten projekt oczywiście poprze i będziemy z nadzieją i niecierpliwością czekać na pierwsze osoby, które ten krzyż dostaną.
Mam też nadzieję, że oprócz tej inicjatywy obecna większość sejmowa, a wiem, że są w niej ludzie, którzy myślą bardzo podobnie do mnie - siedzą na sali w tej chwili - na temat naszego sąsiedztwa na Wschodzie... że pójdą za tym też inne kroki, w których będziemy podkreślać, że Polska jest partnerem, Polska wyciąga rękę, Polska się nie wywyższa, a jest autentycznym przyjacielem aspiracji państwowych i narodowych naszych gruzińskich, ukraińskich, litewskich i białoruskich przyjaciół. To jest najlepsza tradycja polskiej polityki, to jest najlepsza tradycja polskiej polityki, która przynosiła skutek. Wszystkim tym, którzy źle życzą Polsce i źle życzą europejskim, demokratycznym aspiracjom naszych wschodnich sąsiadów, w tym demokratycznym aspiracjom narodu rosyjskiego, bo i Rosjanie z całą pewnością będą wśród tych, których będziemy wyróżniać tym krzyżem, i warto, żeby z tej trybuny wybrzmiał ważny głos: myślę, że w Polsce poza nielicznymi wyjątkami tak naprawdę nie ma rusofobów. W najgłębszym polskim interesie leży Rosja demokratyczna, Rosja, która idzie w stronę Europy nie z czołgami, ale ze swoją kulturą, z którą będziemy mogli, jak to kiedyś życzyli sobie nasi polscy i rosyjscy wieszcze, ułożyć normalne stosunki. Nie jesteśmy przeciw Rosji. Jesteśmy przeciwko rosyjskiemu totalitaryzmowi, przeciwko rosyjskiemu szowinizmowi. I jesteśmy za tym, by te narody, które los połączył wspólnotą geograficzną, od narodu rosyjskiego poprzez Gruzinów, Azerów, Ukraińców, Białorusinów, Litwinów i inne państwa bałtyckie, żebyśmy byli prawdziwą wspólnotą w przyjaźni, (Dzwonek) pamiętającą o historii. Dziękuję bardzo. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia