8. kadencja, 3. posiedzenie, 1. dzień (02-12-2015)
6. punkt porządku dziennego:
Wybór sędziów Trybunału Konstytucyjnego (druki nr 56 i 57).
Poseł Henryka Krzywonos-Strycharska:
Panie Marszałku! Szanowna Izbo! Chciałam powiedzieć, że tu nie chodzi o tych pięciu sędziów, absolutnie. Gdyby tak bardzo o to chodziło, to pan prezes siedziałby na tej sali. (Oklaski) To po pierwsze. A druga sprawa, zobaczcie na ławy PiS-u, jak ich jest mało.
(Głos z sali: Tutaj siedzimy.)
W ogóle, tak szczerze, nie o to chodzi. Chodzi o to, żeby zmienić, tylko i wyłącznie zmienić konstytucję Polski...
(Poseł Arkadiusz Czartoryski: No i co z tego?)
...tę, na którą tak mocno wszyscy pracowaliśmy.
Mówiłam tutaj do posłów PiS-u, jest ich bardzo dużo. Kolega mówi: ja siedziałem. (Poruszenie na sali) Siedzieliśmy za tę konstytucję, za wolność, za demokrację. Siedzieliśmy i byliśmy poniewierani, drukowaliśmy i robiliśmy różne rzeczy, kawałki tej konstytucji. I nie wiem, czy wam nie jest wstyd, bo mnie za was bardzo. (Oklaski)
(Głos z sali: Brawo, Henia!)
Ja się wstydzę, że muszę w tej chwili stać przed wami i przypominać wam chwile stanu wojennego. Chwile stanu wojennego, gdy ukradkiem chodziliśmy po domach, drukowaliśmy i myśleliśmy o tym, żeby była wolność. I nastała. Przeżyliśmy 25 lat, a teraz niszczymy to, co sami zbudowaliśmy. Czyż to nie jest wstyd?
Patrzę na czas, żeby go nie przekroczyć, bo nauczyłam się przez te lata, że należy żyć normalnie i być prawym człowiekiem. Tak żyję od czasu 1980 r.
(Głos z sali: A wcześniej?)
Konstytucja to jest dla mnie największe prawo, jakie może być w Polsce, dla nas wszystkich. (Oklaski)
I na koniec. Proszę państwa, jeśli to zniszczymy, będą pukać (Dzwonek) do nas do domów o czwartej rano.
(Głos z sali: Ooo...)
Nie będziemy bezpieczni. Dziękuję. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia