8. kadencja, 31. posiedzenie, 3. dzień (01-12-2016)

37. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych oraz Komisji do Spraw Unii Europejskiej o komisyjnym projekcie uchwały w sprawie propozycji ustanowienia unijnego korekcyjnego mechanizmu alokacji uchodźców oraz mechanizmu solidarności finansowej (druki nr 894 i 1036).

Poseł Michał Kamiński:

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Ja usłyszałem z tej trybuny słowa, że ta uchwała jest elementem polskiej polityki zagranicznej. Niestety tak nie jest. Ta uchwała jest zamiast polskiej polityki zagranicznej, a tak naprawdę jest częścią polityki wewnętrznej. Wyście w kampanii wyborczej grali sprawą emigrantów i dzisiaj tą uchwałą tak naprawdę chcecie zamaskować - tak jak w sprawie wraku, który nie wrócił, tak jak w sprawie rzekomego zamachu w Smoleńsku, którego nie jesteście w stanie udowodnić - że nie zmieniliście niczego w polityce imigracyjnej Unii Europejskiej. Odwrotnie, sytuacja się pogorszyła, bo rząd Ewy Kopacz był w stanie zablokować automatyzm i zgodził się na ponad 7 tys. uchodźców. Dzisiaj sytuacja jest gorsza, bo wy nie bierzecie udziału w dyskusji w Europie. Wy obrażając się i tupiąc nogą, wypisaliście się z tej dyskusji. Dlatego dzisiaj Europa przyjmuje rozwiązania - i tu zgoda - niedobre dla nas. Kwota 250 tys. euro jest kwotą, na którą oczywiście nie można się zgodzić, ale żeby powiedzieć, że się na coś nie zgadzamy, trzeba uczestniczyć w debacie. Ale, można by ironicznie powiedzieć: Powinniście się cieszyć, to przecież sukces Europy, o której mówicie. Mówicie o Europie, w której trzeba renacjonalizować politykę, w której egoizm narodowy ma być wyżej niż wspólny interes europejski, niż integracja europejska, bo zdaniem waszego prezesa w ramach tej integracji europejskiej czyhają na nas same zagrożenia.

    Otóż to jest właśnie to złe rozwiązanie, które dzisiaj proponuje Unia, to jest właśnie tryumf egoizmów narodowych. To jest właśnie tryumf silniejszych i bogatszych nad nami. Taka Europa dzisiaj wygrywa, jeżeli my sami mówimy, że takiej Europy chcemy. Bo oczywiście Polska jest beneficjentem solidarności europejskiej. Polska jest beneficjentem tego, że egoizmy narodowe stoją niżej niż poczucie wspólnoty europejskiej. Dzięki temu możemy budować autostrady, dzięki temu zmieniamy nasz kraj na lepsze. Także samorządowcy Prawa i Sprawiedliwości, którzy potrafią i umieją to w wielu miejscach robić, korzystają z europejskiej szansy. Jeżeli wygra Europa egoizmów narodowych, to Polska w tej Europie przegra, bo jest po prostu słabsza, co sami przyznajecie i co po prostu trzeba przyznać. Trzeba brać udział w tej debacie, ale w tej debacie trzeba wyważyć pomiędzy tym, co racjonalne, a z całą pewnością - i tu znowu zgoda - nie jest racjonalne powiedzenie: otwieramy granice Unii Europejskiej dla wszystkich, bo to skutkuje napływem emigrantów, którzy nie są często uchodźcami, a są po prostu emigrantami ekonomicznymi...

    Dzisiaj jak słyszę z ust tzw. polskiej prawicy ciągle te katastroficzne wizje, jak dramatycznie źle jest na zachodzie Europy, to jednak stwierdzam dwa proste fakty: ci imigranci na razie nie chcą przyjeżdżać do Polski - w każdym razie nie widać tej ogromnej chęci - tylko chcą właśnie się przenosić do tej strasznej Europy Zachodniej, ale także nie widzę tysięcy Francuzów, Niemców czy Brytyjczyków przenoszących się do Polski rządzonej przez dobrą zmianę, tylko odwrotnie - to raczej w dalszym ciągu Polacy szukają swojego miejsca w Europie Zachodniej, bo jakoś dziwnie jest im tam lepiej.

    Oczywiście Polska powinna brać udział w tej debacie i powinna podkreślać to, co podkreślały poprzedni rząd i poprzednia premier, pani Ewa Kopacz. Polska nie może brać na siebie takich samych zobowiązań jak bogate Niemcy, tym bardziej że to nie Polska imigrantów zapraszała. Ale jeżeli chodzi o Polskę, to choćby w bardzo ważnej sprawie, która dzisiaj się rozgrywa na naszych oczach, czyli w sprawie solidarności europejskiej względem Ukrainy, przeciwko rosyjskiemu nacjonalizmowi, znowu - nie mam złudzeń - jesteśmy razem. Ludzie z tej i z tej strony sali politycznej chcą, żeby Europa była solidarna wobec rosyjskiego zagrożenia.

    Jeżeli jednak oczekujemy w tej dla nas kluczowej sprawie solidarności europejskiej, nie możemy mówić, że w innych sprawach tej solidarności nie chcemy. Podkreślę jeszcze raz: Dobrą odpowiedzią na problem uchodźców i na inne problemy Europy jest zdrowy rozsądek, przy czym zdrowy rozsądek z całą pewnością to nie jest otwarcie granic Unii Europejskiej, a także stawianie integracji europejskiej rozumianej jako wpisanie naszych interesów narodowych, interesów wszystkich państw Unii Europejskiej, co jest trudne, w ten duży europejski kontekst, w ten duży europejski projekt. Wtedy Polska wygrywa. Wygrywa, jeśli jest graczem, a nie tupiącym nogą, obrażonym na wszystkich outsiderem, czyli kimś, kto stoi z boku. Polska powinna być w centrum debaty europejskiej, bo Polska powinna być europejska. Polska powinna prowadzić swoją politykę wpisaną w politykę Unii Europejskiej. Dziękuję. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia